#it
emu
psy
syn

Rodzinka z Afryki pierwszy...

Rodzinka z Afryki pierwszy raz w hotelu w Europie. Kiedy mamu┼Ťka posz┼éa do
recepcji, stoi ojciec z synem przed metalowymi drzwiami, kt├│re nagle otwieraj─ů si─Ö automatycznie i ukazuje si─Ö malutkie pomieszczenie.
- Co to jest, tato? - pyta si─Ö synek.
- Czego┼Ť takiego jeszcze w ┼╝yciu nie widzia┼éem - odpowiada tata.
Patrz─ů, a tu staruszka z garbem i szpetn─ů twarz─ů, wygl─ůdaj─ůca jak wied┼║ma, wchodzi do tego pomieszczenia. Metalowe drzwi zamykaj─ů si─Ö i ojciec z synem ogl─ůdaj─ů ┼Ťwiate┼éka nad tymi drzwiami:
1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 4 - 3 ....1 - 0 ping
Drzwi otwieraj─ů si─Ö i wychodzi z tego pomieszczenia fantastycznie wygl─ůdaj─ůca blondynka.
- Szybko le─ç po mam─Ö! - m├│wi tata do synka.

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a nami─Ötnym...

Żona mówi do męża namiętnym głosem:
- We┼║ mnie! We┼║ mnie!
A m─ů┼╝ na to:
- Dok─ůd przecie┼╝ nigdzie nie id─Ö...

Po hucznym weselu odbywaj─ůcym...

Po hucznym weselu odbywaj─ůcym si─Ö w hotelowej restauracji, m┼éoda para wynajmuje sobie pok├│j, ┼╝eby jak najszybciej dosz┼éo do "konsumpcji zwi─ůzku". Zdenerwowany pan m┼éody dr┼╝─ůcymi r─Ökami nie mo┼╝e trafi─ç kluczem w dziurk─Ö zamka. ┼╗ona stoi za nim i kr─Öc─ůc g┼éow─ů mruczy z ironi─ů:
- Nooo, nie┼║le si─Ö zapowiada...

Si├│dma rano, ┼╝ona serwuje...

Si├│dma rano, ┼╝ona serwuje urz─Ödnikowi zestaw: ┼Ťniadanie i gazetka.
Konsumuj─ů ┼Ťniadanie, on czyta gazetk─Ö, nikt si─Ö nie odzywa. Trzy godziny p├│┼║niej on nadal siedzi za sto┼éem, czyta gazetk─Ö, to si─Ö zdrzemie, to si─Ö zbudzi, sm─Ötnie spojrzy za okno...
W końcu żona pyta:
- Kochanie, a ty dzisiaj nie musisz i┼Ť─ç do biura?
Urz─Ödnik zrywa si─Ö jak oparzony:
- Rany Boskie, my┼Ťla┼éem, ┼╝e ju┼╝ tam od dawna jestem...

Do pokoju, gdzie przebywa...

Do pokoju, gdzie przebywa pani domu, wbiega przera┼╝ona pokoj├│wka:
- Pani m─ů┼╝! Le┼╝y nieprzytomny w salonie i w r─Öku trzyma jak─ů┼Ť kartk─Ö, a obok le┼╝y wielkie pud┼éo!
- O, wreszcie dostarczyli moje futro ze sklepu...

┼╗ona Szkota odwiedza...

┼╗ona Szkota odwiedza m─Ö┼╝a w wi─Özieniu i m├│wi:
- Mam problem. Nasze dzieci s─ů ju┼╝ w takim wieku, kiedy zadaje si─Ö k┼éopotliwe pytania. Ostatnio pyta┼éy, gdzie ukry┼ée┼Ť zrabowane pieni─ůdze.

- Zenobia, chc─Ö si─Ö rozwie┼Ť─ç.....

- Zenobia, chc─Ö si─Ö rozwie┼Ť─ç...
- O nie, Wacku! Wdow─ů bra┼ée┼Ť, wdow─ů zostawisz!

┼╗ona do m─Ö┼╝a siedz─ůcego...

┼╗ona do m─Ö┼╝a siedz─ůcego jak zwykle przed telewizorem.
- Mam dla Ciebie dobr─ů i z┼é─ů wiadomo┼Ť─ç. Odchodz─Ö od Ciebie!
M─ů┼╝ odrywa wzrok od telewizora i m├│wi:
- A ta zła?

Podpity facet wraca do...

Podpity facet wraca do domu. ┼╗ona do niego:
- Ty pijaku, tylko wódka ci w głowie!
Facet si─Öga do kieszeni, wyci─ůga kartk─Ö i m├│wi:
- Przynios┼éem test, zaraz zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jeste┼Ť!
┼╗ona na to:
- Zobaczymy, czytaj.
- Pytanie pierwsze: wymie┼ä jakie┼Ť dwie waluty.
- No, na przykład dolar i euro.
- Dobra. Teraz wymie┼ä dwa typy ┼Ťrodk├│w antykoncepcyjnych.
- Jejku, mog─Ö ci wymieni─ç co najmniej 10.
- Wierzę. Pytanie trzecie. Wymień dwie rzeki w Islandii... Milczysz? Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, nie masz żadnych zainteresowań!