STAŻ
II dzień świąt. W kuchni rano stoję ja z małżonką i moi rodziciele. Moja małżowina do mnie: - Zimno mi jakoś... - No to chodź - mówię - przytulinkę zrobimy. Moja mama do ojca: - Mi też zimno... - Herbatą mam Cię oblać?
Dwóch ludzi zgubiło się na pustyni. - Jak myślisz? Znajdą nas? - pyta jeden drugiego - Mnie napewno. Płacę alimenty trzem kobietom.