#it
emu
psy
syn

Rozmawia dw├│ch nawalonych...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Lis widz─ůc na ga┼é─Özi,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Męża nie było przez trzy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Ksi─ůdz ze zdziwieniem...

Ksi─ůdz ze zdziwieniem ogl─ůda na dw├│ch piszcza┼ékach organ├│w ko┼Ťcielnych naci─ůgni─Öte prezerwatywy. Wzywa organist─Ö:
- Co tu robi─ů te prezerwatywy?
- Jak to co?! Na opakowaniu pisa┼éo: "Przed u┼╝yciem naci─ůgn─ů─ç na organ"...

- Kr├│lowie nie zdejmuj─ů...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Jaka jest r├│┼╝nica mi─Ödzy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

M─ů┼╝ do ┼╝ony:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Inżynier umarł i poszedł...

In┼╝ynier umar┼é i poszed┼é do piek┼éa. Szybko zacz─ů┼é mu przeszkadza─ç niski poziom ┼╝ycia w piekle i zacz─ů┼é projektowa─ç oraz budowa─ç usprawnienia.
Po jakim┼Ť czasie mieli klimatyzacj─Ö, sp┼éukiwane toalety i ruchome schody, a in┼╝ynier sta┼é si─Ö bardzo popularnym facetem. Pewnego dnia B├│g dzwoni do Szatana i pyta drwi─ůco:
- No i jak tam u was na dole?
- Zar─ůbi┼Ťcie, mamy klim─Ö, sp┼éukiwane kibelki, ruchome schody i nikt nie wie, z czym in┼╝ynier jeszcze wyskoczy...
- Co?!? Macie in┼╝yniera?!? To pomy┼éka, nigdy nie powinien trafi─ç na d├│┼é, wy┼Ťlijcie go natychmiast do nas.
- Zapomnij. Podoba mi się inżynier w załodze. Zatrzymuję go.
- Wysyłaj go na górę albo Cię pozwę!!
Na co Szatan tylko za┼Ťmia┼é si─Ö szyderczo:
- Taa, jasne. Ciekawe, sk─ůd we┼║miesz prawnik├│w...

FACHOWIEC - ENTOMOLOG...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wraca pijany m─ů┼╝ do domu...

Wraca pijany m─ů┼╝ do domu po dw├│ch dniach balangi. ┼╗ona, chc─ůc pokaza─ç jaka to ona jest dobra, rozbiera go i m├│wi:
- O, m├│j ty biedaku, znowu te delegacje, ale┼╝ jeste┼Ť zm─Öczony.
Widz─ůc ┼Ťlady szminki na torsie:
- Znowu ta ┼Ťlepa sekretarka ochlapa┼éa ci─Ö winem...
┼Üci─ůga mu spodnie i widzi damskie figi. Nagle zaniem├│wi┼éa, a m─ů┼╝:
- No, kombinuj, mała, kombinuj!