emu
psy
syn

Rozmawia dw贸ch pracownik贸w...

Rozmawia dw贸ch pracownik贸w Microsoftu
-Jak d艂ugo przemawia艂 BillGates?
-Trzy godziny.
-A o czym m贸wi艂?
-Tego nie powiedzia艂.

Szczyt wojskowej g艂upoty?...

Szczyt wojskowej g艂upoty?
W艂o偶y膰 he艂m na lew膮 stron臋.

Zawsze mnie zastanawia艂o,...

Zawsze mnie zastanawia艂o, czy pracownicy Liptona maj膮 przerwy na kaw臋.

Stara m贸wi do m臋偶a:...

Stara m贸wi do m臋偶a:
- Id臋 na 10 minut do s膮siadki, pami臋taj co p贸艂 godziny powid艂a zamiesza膰!

Stara babina na wsi mia艂a...

Stara babina na wsi mia艂a jedn膮 krow臋. No, pomy艣la艂a, najwy偶szy czas, 偶eby krowa mia艂a cielaka! Wi臋c zam贸wi艂a inseminatora (czyli kogo艣 do sztucznego zap艂odnienia).
Przyszed艂 inseminator, obejrza艂 sobie krow臋 i powiedzia艂 do babci:
- Prosz臋 przynie艣膰 mi miednic臋, dzbanek z ciep艂膮 wod膮, myd艂o i r臋cznik.
Babina przynios艂a wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- 呕eby mia艂 se pan gdzie spodnie powiesi膰!

Kobieta siedzi obok m臋偶czyzny...

Kobieta siedzi obok m臋偶czyzny na wyk艂adzie
Nagle czuje, i偶 tr膮ca on o jej kolano
Spogl膮da wi臋c na niego i m贸wi:
- Potrzebujesz czego艣? Jakie艣 notatki chcesz mo偶e?
A kole艣 na to:
- Co? A nie nie...Tylko wora od uda odkleja艂em.

By艂em dzi艣 w ZUS-ie...

By艂em dzi艣 w ZUS-ie
O, Jezusie!
P贸艂 dnia tam by艂em.
Cud, 偶e prze偶y艂em.

- Hm, prosz臋 Pana, w tej deklaracji
W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
- Sk膮d ja mam wiedzie膰, gdzie wstawi膰 kresk臋?
- Musi wype艂ni膰 Pan raz jeszcze.

Wi臋c wypisuj臋 jeszcze raz.
Nic si臋 nie sta艂o. Ja mam czas.

- A tutaj, o, w s艂owie "sk艂adk臋"
Ogonek wyszed艂 poza kratk臋.
Mamy komputer (m膮dra maszyna),
Tego ogonka nie przetrzyma.
By艂 tu przedwczoraj taki klient,
Wstawi艂 ogonek, a za chwil臋
Komputer wysiad艂
I do dzisiaj
Znale藕膰 nie mo偶na trzech milion贸w.
I komu to potrzebne, komu?

Wi臋c wypisuj臋 jeszcze raz.
Nic si臋 nie sta艂o. Ja mam czas.

- O, tu jest b艂膮d! Fundusz wypadkowy
Mamy od wczoraj ca艂kiem nowy.
Wzros艂o o dwa przecinek trzy.
Musi Pan zmieni膰, przykro mi.

- Lecz kiedy by艂em tu poprzednio
Wisia艂a kartka, tam, przede mn膮,
偶e wypadkowy po staremu
a teraz zmiana, no i czemu?

- Kartka na 艣cianie, 偶e tak powiem,
jest dokumentem nieurz臋dowym.
A sk艂adka wzros艂a, to jest fakt.
Musi Pan zmieni膰, nie, czy tak?

Wi臋c wypisuj臋 jeszcze raz.
Nic si臋 nie sta艂o. Ja mam czas.

Po wype艂nieniu sze艣ciokrotnym
postanowi艂em by膰 bezrobotnym.

Na pla偶y nudyst贸w atleta...

Na pla偶y nudyst贸w atleta podchodzi do pi臋knej kobiety.
- I co? Podobaj膮 Ci si臋 moje musku艂y, nie? Jak bomba!
A ona odpowiada:
- No, musku艂y jak bomba, tylko lont ma艂y.

Janek i J贸zek uciekali...

Janek i J贸zek uciekali przed komunistami
Schowali si臋 do starej stodo艂y. Znale藕li stary p艂aszcz na co Janek:
Ubierzemy ten p艂aszcz i b臋dziemy udawa膰 krow臋
(Janek na przodzie a J贸zek na tyle)
Po chwili przychodz膮 komuni艣ci, zlitowali si臋 nad " Biedn膮 krow膮 " wyszli i za chwil臋 wr贸cili
Janek:
- O KURDE ! J贸ziu oni prowadz膮 tu kube艂 siana co robi膰 ?!
J贸zek:
- Jedz Janek bo si臋 wyda ! Janek zjad艂 ca艂e siano.
Wychodz膮 i po chwili zn贸w wr贸cili
Janek:
- O KURDE ! J贸ziu oni prowadz膮 drugi kube艂 siana !
J贸zek:
- Jedz Janek, jedz ! Bo si臋 wyda ! Janek zjad艂 ca艂e siano. Komuni艣ci wychodz膮 ale po chwili zn贸w wracaj膮
Janek:
- O KURDE ! J贸ziu oni prowadz膮 tu kube艂 wody !
J贸zek:
- Pij Janek pij ! Bo si臋 wyda ! Janek wypi艂 ca艂y kube艂 wody
Komuni艣ci odchodz膮 ale za chwile wracaj膮
Janek:
- O KUR...! J脫ZIU TRZYMAJ SI臉 ! ONI PROWADZ膭 BYKA !

Mam dow贸d w kszta艂cie...

Mam dow贸d w kszta艂cie ko艂a, ze zdj臋ciem w rogu.