#it
emu
psy
syn

Rozmowa dw贸ch koleg贸w: ...

Rozmowa dw贸ch koleg贸w:
- By艂em na rybach i z艂apa艂em ogromnego pstr膮ga. Wracaj膮c nios臋 go na plecach a tu policjant na rowerze.
- No i co zrobi艂e艣? - pada pytanie w telefonie
- Co? Schowa艂em szybko ryb臋 z plec贸w i do kieszeni!!

- Profesorze! Przyszli...

- Profesorze! Przyszli Iwanowowie, chc膮 wej艣膰 po porad臋. Bezdzietna para. Chc膮 mie膰 dzieci. M贸wi膮, 偶e wszyscy specjali艣ci w mie艣cie w niewybrednych s艂owach im odmawiali pomocy.
- Co to za specjali艣ci? To偶 to chamstwo! Tu trzeba taktu i profesjonalizmu. Oczywi艣cie, 偶e ich przyjm臋. W tym mie艣cie to ja jestem najlepszy, 30 lat do艣wiadczenia robi swoje.
- Dobra, to ja ich poprosz臋. Pior Iwanowicz Iwanow i Siergiej Antonowicz Iwanow, zapraszam!
- Co, co?! A poszli wy won st膮d, blad'!

Przychodzi facet do krawca...

Przychodzi facet do krawca i zamawia marynark臋. Ten go zmierzy艂 i powiedzia艂, 偶eby przyszed艂 za tydzie艅.
Go艣膰 przychodzi, mierzy i m贸wi:
- Chyba lewe rami臋 krzywo uszyte...
- Ooo, to nic niech pan podniesie bark troch臋 do g贸ry i b臋dzie ok.
Go艣膰 podnosi bark, i rzeczywi艣cie, le偶y dobrze
- Ale, na plecach szew nier贸wno le偶y...
- Prosz臋 si臋 troch臋 przekr臋ci膰 w prawo i ... O! teraz dobrze.
- A r臋kaw? Za kr贸tki troch臋...
- Wystarczy lekko zdj膮膰 r臋k臋 i b臋dzie jak ula艂.
Go艣膰 ubiera t臋 marynark臋, ustawi艂 si臋 tak jak krawiec kaza艂 i poszed艂
w niej do domu.
Idzie ulic膮, i wtem s艂yszy dobiegaj膮cy g艂os:
- Zobacz Zocha! Taka fajna marynarka, a taki paralityk w niej chodzi!

- S艂uchaj, sk膮d mia艂e艣...

- S艂uchaj, sk膮d mia艂e艣 pewno艣膰, 偶e twoja nowa 偶ona by艂a przed 艣lubem eee... nieruszana?
- A wiesz, m贸wi艂em jej, 偶e 藕le gotuje, fatalnie prasuje, nie ma wyczucia, a ona wszystko przyjmowa艂a z pokor膮. I ju偶 wiem - jest dziewic膮.
- Ale sk膮d ta pewno艣膰?
- Widzisz, prawdziwa cnota krytyk si臋 nie boi.

Facet wyjecha艂 na wakacje...

Facet wyjecha艂 na wakacje w g贸ry. Mieszka艂 w pokoju w g贸ralskiej chatce. Pewnego dnia postanowi艂, 偶e si臋 po艂o偶y i poopala na golasa. Niestety, le偶a艂 troch臋 za d艂ugo i spiek艂 sobie ptaszka. Polecia艂 do ga藕dziny po pomoc. Nie mia艂a 偶adnych krem贸w, wi臋c nala艂a mu ma艣lanki do wiadra i kaza艂a moczy膰 w tym przyrodzenie. Go艣膰 zadowolony kuca, i moczy.
Nagle do izby wesz艂a s膮siadka. Przygl膮da si臋 go艣ciowi, i m贸wi ze zdziwieniem:
- Jak si臋 ch艂op spusca - to jo widzia艂a, ale jak tankuje - to jesce nigdy...

Dla ciebie jestem ateist膮,...

Dla ciebie jestem ateist膮, dla Boga - konstruktywn膮 opozycj膮.

Woody Allen