emu
psy
syn

Tury艣ci poszli w g贸ry...

Tury艣ci poszli w g贸ry i podczas tej w臋dr贸wki znale藕li studni臋. Chc膮c sprawdzi膰 czy jest w niej woda, wrzucili do niej ma艂y kamyk. Przez chwil臋 nadaremnie nas艂uchuj膮 chlupni臋cia kamyka w wod臋.
- Wrzucimy wi臋kszy kamie艅 - powiedzia艂 jeden z turyst贸w i przyni贸s艂 z pola spory kamie艅. Wrzuci艂 go i nas艂uchuje, ale zn贸w nic nie s艂ycha膰. Tury艣ci zobaczyli na polu ci臋偶k膮 szyn臋 kolejow膮. Przytachali j膮, wrzucili do studni, nas艂uchuj膮 - zn贸w nic. Nagle widz膮 barana, kt贸ry w ogromn膮 pr臋dko艣ci膮 biegnie przez pole w ich kierunku, d..膮 do przodu i zaraz potem wpada do studni. Zdziwieni tury艣ci patrz膮 w g艂膮b studni i w tym momencie s艂ysz膮 z ty艂u g艂os bacy:
- Panocki, a nie widzieli wy mojego barana?
- No, przed chwil膮 widzieli艣my jak bieg艂 przez pole i wskoczy艂 do tej studni. Baca drapie si臋 po g艂owie i m贸wi ze zdziwieniem:
- Jak m贸g艂 mi uciec, skoro by艂 do szyny przywi膮zany...?

Noc....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Na 艂awce siedz膮 dwaj...

Na 艂awce siedz膮 dwaj staruszkowie a obok nich przechodzi pi臋kna m艂oda
dziewczyna. Nagle jeden do drugiego:
- Podrywamy dupcie?
- Nie, ja bym jeszcze troch臋 posiedzia艂.

Najbardziej efektywnym...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

A pami臋tam, jak w pi膮tej...

A pami臋tam, jak w pi膮tej klasie, podczas k艂贸tni "Dlaczego lepiej by膰 kobiet膮?", wykrzycza艂am "Bo nie trzeba si臋 goli膰!".
O naiwna, naiwna...

Najnowocze艣niejszy bank...

Najnowocze艣niejszy bank 艣wiata, super kozacki sejf.
W艂a艣ciciele postanowili przetestowa膰 zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najbardziej znanych z艂odziei 艣wiata z Francji, Stan贸w, Niemiec i dw贸ch przypadkowych Polak贸w.
Dla ka偶dej ekipy postanowili zgasi膰 艣wiat艂o przed sejfem na p贸艂 minuty.
Je偶eli po zapaleniu 艣wiat艂a sejf b臋dzie otwarty, ekipa mo偶e zabra膰 zawarto艣膰.
Pierwsi pr贸buj膮 Francuzi, 艣wiat艂o si臋 zapala - nie uda艂o si臋. Nast臋pnie pr贸buj膮 Amerykanie, 艣wiat艂o si臋 zapala - nawet sprz臋tu nie zd膮偶yli wyj膮膰.
Niemcy pr贸buj膮, 艣wiat艂o si臋 zapala - nic...
Kolej na Polak贸w, 艣wiat艂o ga艣nie, mija p贸艂 minuty, pr贸buj膮 zapali膰 艣wiat艂o - nic.
Pr贸buj膮 po raz kolejny - nic.
Z mroku s艂ycha膰 tylko cichy szept:
- kur** Stefan, mamy tyle szmalu... na h** ci jeszcze ta pieprzona 偶ar贸wka?

Przychodzi informatyk...

Przychodzi informatyk do sklepu i zwraca si臋 do sprzedawcy:
- Poprosz臋 艣rodki do czyszczenia port贸w wej艣cia/wyj艣cia.
- 呕e co?
- Tfu... past臋 do z臋b贸w i papier toaletowy.