ROZRYWKI...

ROZRYWKI

Osoby:
Kumpel i jego dziewczyna (dziewica-lat24, c贸reczka opieku艅czej mamy)
Kolega opowiada:
鈥濧 偶e ona ju偶 bardzo chcia艂a t膮 cnot臋 straci膰, to zaprosi艂em j膮 do siebie na Walentynki...
A 偶e jej matka si臋 przewra偶liwia przy ka偶dym jej wyj艣ciu z domu, wi臋c nazmy艣la艂a jej, 偶e jedzie do stolicy na jak膮艣 firmow膮 imprez臋 , pota艅czy膰 i si臋 zrelaksowa膰, bo karnawa艂 si臋 ko艅czy itd.
Le偶ymy w 艂贸偶ku rano, ju偶 po wszystkim, prze艣cierad艂o w barwach narodowych i nagle telefon od mamusi:
- Halo, jak tam w Warszawie, Beatko? Rozerwa艂a艣 si臋 troch臋?鈥

POMOCNY...

POMOCNY
Przypomnia艂a mi si臋 historyjka, kt贸r膮 kiedy艣 uraczy艂a nas nasza chemiczka.
Kt贸rej艣 pi臋knej i mro藕nej zimy, owa chemiczka chcia艂a odpali膰 sw贸j szybki i niezawodny samoch贸d (czyt. fiat 126p). Jednak przy tak niskich temperaturach by艂o to prawie niewykonalne. Jednak nie na darmo jest si臋 chemiczk膮! Ju偶 jej sprawdzonym sposobem by艂o wlewanie do owej machiny denaturatu (nie pytajcie dok艂adnie gdzie wlewa艂a, bo nie mam poj臋cia, zapomnia艂o mi si臋). Wi臋c jak pomy艣la艂a, tak zrobi艂a. Uda艂a si臋 do pobliskiego monopolowego i stan臋艂a grzecznie w kolejk臋 by naby膰 "magiczne paliwo rakietowe". Doda膰 nale偶y, jako 偶e 艣rodek zimy to i ludzie choruj膮 i nasz膮 chemiczk臋 z艂apa艂o straszne zapalenie gard艂a, kt贸re by艂o s艂ycha膰 przy ka偶dym wypowiadanym s艂owie czyli - niesamowita chrypa. Gdy nadesz艂a jej kolej, by艂o s艂ycha膰 tak膮 oto rozmow臋:
Ekspedientka - Co poda膰?
Chemiczka (zachrypni臋tym g艂osem):
- Denaturat poprosz臋.
I tu w艂膮cza si臋 do rozmowy menelik, kt贸ry sta艂 z ty艂u w kolejce:
- Pani, kup pani wino. Lepsze... I wypi膰 pomog臋...

Mam przyjemno艣膰 posiadania...

Mam przyjemno艣膰 posiadania bardzo niekulturalnego s膮siada. Jednym s艂owem cham i prostak. Jakie艣 cztery miesi膮ce temu pozna艂am na czacie wspania艂ego m臋偶czyzn臋, pisali艣my ze sob膮 codziennie. Kulturalny, mi艂y, inteligentny. Postanowili艣my si臋 spotka膰. Jakie偶 by艂o moje zdziwienie gdy m贸j wymarzony facet okaza艂 si臋 moim s膮siadem. YAFUD

JEMU TO NIE PASUJE...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dlaczego w silniku mamy...

Dlaczego w silniku mamy iskr臋?
-呕eby t艂ok w cylinder po ciemku nie przypierdzieli艂.

Zosta艂em dzisiaj pobity...

Zosta艂em dzisiaj pobity przez jakiego艣 kolesia, za nabijanie si臋 z jego j膮kania si臋. Wcale si臋 nie nabija艂em... po prostu sam si臋 j膮kam. YAFUD

Pewnego dnia, gdy by艂am...

Pewnego dnia, gdy by艂am dzieciakiem, jechali艣my z rodzicami samochodem, tras膮 zbudowan膮 w pobli偶u lasu. W pewnym momencie dostrzeg艂am pani膮 w wyzywaj膮cych ubraniach, kt贸ra sta艂a i czeka艂a na klienta. Zapyta艂am wi臋c, kim jest ta pani. Tata odpowiedzia艂, 偶e ta pani do prostytutka. Nie znaj膮c wcze艣niej tego s艂owa, zapyta艂am, co taka prostytutka robi. Dowiedzia艂am si臋, 偶e jest to taka pani, kt贸ra pije z panami wino i dostaje za to pieni膮dze. W dzieci臋cej wyobra藕ni pojawi艂a si臋 natychmiast wizja typowa dla komedii romantycznych - jaka艣 pi臋kna kolacja przy 艣wiecach, zakochany m臋偶czyzna, kt贸ry wznosi toast kieliszkiem drogiego wina. S艂owem - chwila jak ze snu. A ta pani jeszcze dostawa艂a za to pieni膮dze!
Kilka dni p贸藕niej przysz艂a do nas moja ciocia i zapyta艂a, kim chc臋 by膰 w przysz艂o艣ci. Odpowiedzia艂am niemal natychmiast - prostytutk膮. YAFUD g艂贸wnie dla mojego taty, kt贸ry musia艂 wszystko oburzonej cioci wyja艣nia膰 i troch臋 mi sprecyzowa膰, kim naprawd臋 jest prostytutka. YAFUD

CHLEBODAWCA...

CHLEBODAWCA

M艂ody walczy z lektur膮. Wrzask z g贸ry:
- Tata! A kto to jest 鈥瀋hlebodawca鈥?
- No a jak s膮dzisz synku kto to mo偶e by膰?
- Piekarz?

- Panie majster, Franek...

- Panie majster, Franek spad艂 z rusztowania...
- To wyjmijcie mu r臋ce z kieszeni, 偶eby wygl膮da艂o na wypadek przy pracy.

Stewardesa dostala polecenia...

Stewardesa dostala polecenia od kapitana,by w spos贸b dyplomatyczny i delikatny poinformowala pasazerow o tym, ze samolot ma awarie i za kilka chwil sie rozbije.
Stewardesa wychodzi do pasazerow i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
Pasazerowie z entuzjazmem odpowiadaja:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosa i zamachaja do mnie.
- Pasazerowie podnosza paszporty w gore i radosnie machaja.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad glowa,
- rolujemy...ciasniutko,ciasniutko...
- Pasazerowie entuzjastycznie zwijaja dokumenty, ciasniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadza sobie je gleboko w dupe,zeby zwloki dalo sie latwo zidentyfikowac.....