Rzecz dzieje si臋 w Zakopanem,...

Rzecz dzieje si臋 w Zakopanem, baca odda艂 cepra do s膮du o znies艂awienie.
S膮d sie pyta:
- A w jaki spos贸b baco zostali艣cie przez pozwanego znies艂awieni?
- A bo wysoki s膮dzie tyn ceper pedzio艂 mi " ch**u"!
S膮d patrzy w papiery i m贸wi:
- Baco, zastan贸wcie si臋: ten turysta jest z Ameryki, mo偶e powiedzia艂 do was "How are you" - brzmi podobnie, ale jest po angielsku przywitaniem.
Baca podrapa艂 sie po 艂bie pod kapelusikiem i m贸wi:
- A moze i pedzio艂 "how are you" - tero to jus nie wim
Na to s膮d wobec braku jednoznacznego dowodu winy umarza postepowanie. Baca wychodzi przed s膮d,znowu drapie sie po 艂bie i m贸wi do siebie:
- Moze i pedzio艂 "how are you". Ino cemu "pie****ony"?

Nie dzisiaj, kochanie,...

Nie dzisiaj, kochanie, tak mnie boli g艂owa, 偶e chyba zaraz p臋knie...
- Wczoraj te偶 ci臋 bola艂a. To kiedy?
- Wybacz, naprawd臋, to migrenowe, mam to po swojej mamie, a ona po swojej...
- Dziwna rodzina. Jak wy si臋 rozmno偶y艂y艣cie?

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje bac臋 jad膮cego furmank膮.
- Baco, co wieziecie?
Baca nachyla si臋 i szepcze:
- Siano.
- Czemu tak cicho m贸wicie?
- 呕eby ko艅 nie us艂ysza艂!

Gazdowska rozmowa. ...

Gazdowska rozmowa.
- Staszek, cy twoj konicek kurzy fajk臋?
- Nie.
- No, to ci si臋 szopa pali.

Idzie sobie turysta polan膮...

Idzie sobie turysta polan膮 w g贸rach i widzi bac臋. A baca pasie sobie owce. Czarne i bia艂e. No i turysta si臋 go pyta:
- Baco.. Ile mleka daj膮 te owce?
- Ano bia艂e cy corne?
- No wszystkie.
- Bia艂e dwa litry..
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedz膮?
- Bia艂e cy corne?
- No wszystkie..
- Bia艂e tsy kilo.
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiaj膮 tak z pi臋tna艣cie minut i okazuje si臋 偶e bia艂e owce nie r贸偶ni膮 si臋 niczym innym ni偶 kolorem we艂ny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta si臋 jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozr贸偶niacie?
- Ano bia艂e owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.

Stoi baca na jednym brzegu...

Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a g贸ral na drugim. Baca drze si臋:
- G艂臋boka?!
Ale g贸ral nie dos艂ysza艂, bo Dunajec okropnie szumia艂, wi臋c m贸wi:
- To nie Oka, to Dunajec!
Na to baca wchodzi do wody, pr膮d go porywa, ledwo 偶ywy wychodzi na drugim brzegu. Po chwili podchodzi w艣ciek艂y do g贸rala i m贸wi:
- Ja ci k***a dam do jajec!

Idzie g贸ral do ubikacji...

Idzie g贸ral do ubikacji w g贸rach i pyta:
- Je tam kto?
S艂yszy odpowiedz turysty:
- Tu si臋 nie je, tu si臋 sra.

Baca wyd艂uba艂 sobie oczy,...

Baca wyd艂uba艂 sobie oczy, powiesi艂 je na drzewie i powiedzia艂:
- Oczywi艣cie.

- "Baco, czy mo偶na tu...

- "Baco, czy mo偶na tu gdzie艣 kupi膰 cz臋艣ci zamienne do samochodu?"
- "Zaraz za wiosk膮 jest ostry zakr臋t nad urwiskiem, a cz臋艣ci le偶膮 na dole..."

M艂ody baca wraca p贸藕n膮...

M艂ody baca wraca p贸藕n膮 jesieni膮 z owcami z hal strasznie zdenerwowany. Z艂o艣ci si臋, przeklina. Pyta go si臋 wi臋c ga藕dzina:
- Co si臋 sta艂o baco?
- A ko偶uszek 偶em zgubi艂.
Zaczynaj膮 razem poszukiwania, a ko偶ucha jak nie ma, tak nie ma.
Min臋艂a zima i czas zn贸w i艣膰 z owcami na hale. M艂ody baca cieszy si臋, bo b臋dzie mia艂 okazj臋 wyk膮pa膰 si臋 po drodze w pobliskim potoku. Ga藕dzina wyprowiantowa艂a go, po偶egna艂a i baca wyruszy艂 na hale. Nie min臋艂o jednak 10 minut, jak m艂ody baca wraca do domu z promiennym u艣miechem na ustach. Ga藕dzina zdziwiona pyta:
- A co艣 taki scyn艣liwy? Kupa艂e艣 sie?
- Ni?
- A dlacego?
- Bo chcia艂em powiedzie膰, ze kozusek zem znaloz艂.
- A gdzie by艂?
-A pod kosulom.