psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Samolot pasa偶erski spada...

Samolot pasa偶erski spada na ziemie. Do kolizji zosta艂o par臋 minut.
Kobieta wstaje z fotela i m贸wi:
- Je艣li mam umrze膰, to chc臋 si臋 wtedy czu膰 kobieta!
Rozbiera si臋 do naga i pyta:
- Jest w tym samolocie kto艣 na tyle m臋ski, 偶e sprawi, bym poczu艂a si臋 jak kobieta?
Z fotela obok wstaje facet, 艣ci膮ga koszul臋 i m贸wi:
- Masz. Wyprasuj!

Dzwoni Palikot do Biedronia...

Dzwoni Palikot do Biedronia
- Halo?!
- Gdzie jeste艣?
- W Kaliszu... a Ty?
- Na Grodzkiej...

Pierwsza pu艂apka geniusza:...

Pierwsza pu艂apka geniusza:
呕aden szef nie b臋dzie trzyma膰 pracownika, kt贸ry ma zawsze racj臋.

Le偶y nagi m臋偶czyzna na...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

kawiarni 鈥濶owy 艢wiat",...

kawiarni 鈥濶owy 艢wiat", przy ul. Nowy 艢wiat w Warszawie spotyka si臋 dw贸ch przyjaci贸艂, opalonych i wypocz臋tych po urlopie, i wymieniaj膮 wra偶enia ze swoich wakacyjnych woja偶y:
- Sp臋dzi艂em wspania艂y urlop w Puszczy Augustowskiej - m贸wi jeden z nich.
- A propos 鈥瀙uszcza". Spotka艂em wczoraj w tej samej kawiarni twoj膮 偶on臋.

To Chuck Norris uczy艂...

To Chuck Norris uczy艂 kamienie 偶eby by膰 twardym!

Do baru wchodzi klient....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Obama: No i zobacz! Jednak...

Obama: No i zobacz! Jednak wybrali mnie prezydentem!
Sekretarz stanu: Nale偶a艂o si臋 panu, Panie prezydencie!
Obama: Tyle pracy przede mn膮... Tyle pracy... Ale w sobot臋 sobie odpoczn臋...
Sekretarz stanu: Sobota to dla Pana, Panie Prezydencie dzie艅 roboczy...
Obama: Hmmm... Ale niedziela?
Sekretarz stanu: Te偶 dzie艅 roboczy, panie prezydencie...
Obama: No c贸偶... Ale chocia偶 w 艣wi臋ta sobie wypoczn臋!
Sekretarz Stanu: W 艣wi臋ta te偶 Pan musi pracowa膰, Panie prezydencie!
Obama: Dlaczego?
Sekretarz stanu: Murzynom nie przys艂uguj膮 偶adne dni wolne od pracy, Panie Prezydencie...

Jak si臋 nazywaj膮 偶ona...

Jak si臋 nazywaj膮 偶ona i te艣ciowa, siedz膮ce razem w samochodzie?
- Jest to oczywi艣cie zestaw g艂o艣nom贸wi膮cy.

Po bibce z ostrym popijaniem...

Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami" facet budzi si臋 nad ranem w obcym 艂贸偶ku. Obok niego 艣pi paskudnie chrapi膮c obrzydliwe grube babsko. Facet ostro偶nie podnosi ko艂dr臋 i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwi膮... Rad nierad facet wstaje i wlecze si臋 do 艂azienki. Zapala 艣wiat艂o staje przed lustrem i z przera偶eniem dostrzega wystaj膮cy mu z ust zaklinowany mi臋dzy z臋bami sznureczek. "O Bo偶e" mamroce facet niewyra藕nie "zechciej tylko sprawi膰 偶eby to by艂a herbata ekspresowa!"