emu
psy
syn

Sekretne laboratorium...

Sekretne laboratorium wytw├│rni narkotyk├│w.
- Nieźle mi wyszła ta ostatnia amfa.
- Dlaczego tak uwa┼╝asz?
- Troch─Ö proszku wysypa┼éo mi si─Ö na ziemie na kt├│rej by┼é ┼Ťlimak.
- I co?
- Nie wiem, biega gdzie┼Ť tutaj.

Toaleta, pisuary. Sika...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Spotykaj─ů si─Ö szefowie...

Spotykaj─ů si─Ö szefowie USA, Rosji i Unii. Pierwszy m├│wi:
- Mam problem. Jeden z moich ministr├│w jest narkomanem, ale nie jestem pewny kt├│ry?
Prezydent Rosji:
- Kt├│ry┼Ť z moich jest w mafii, ale nie mam pewno┼Ťci kt├│ry?
Na to szef UE:
- U mnie podobnie. Jeden z moich urz─Ödnik├│w jest ekspertem, i te┼╝ nie mam poj─Öcia kto...

Trwaj─ů zawody, kto najd┼éu┼╝ej...

Trwaj─ů zawody, kto najd┼éu┼╝ej wytrzyma w wodzie. Pierwszy pan wytrzyma┼é 1 min i wszyscy ludzie go pytaj─ů jak to zrobi┼é. A on odpowiada:
- Trening, trening i jeszcze raz trening.
Nast─Öpny wytrzymuje 2 min i znowu wszyscy ludzie go pytaj─ů, jak to zrobi┼é. A on na to:
- Trening, trening i jeszcze raz trening.
Nast─Öpny wytrzymuje 3 min i gdy wszyscy ludzie go pytaj─ů jak to zrobi┼é, on m├│wi:
- Trening...
Przyszed┼é wreszcie ostatni zawodnik. Wchodzi do wody, 1min - nic, 2min - nic, 3min - nic. Po 4 minucie wychodzi, ledwo oddycha, wi─Öc lekarze szybko interweniuj─ů, ale na szcz─Ö┼Ťcie wszystko jest w porz─ůdku. Zatem wszyscy zgromadzeni w zachwycie pytaj─ů:
- Jak pan to zrobił?
- Gdzie┼Ť musia┼éem gaciami zahaczy─ç.

W aptece młody mężczyzna...

W aptece m┼éody m─Ö┼╝czyzna prosi g┼éo┼Ťno o piec prezerwatyw.
- Niech pan tak g┼éo┼Ťno nie m├│wi - strofuje go farmaceutka - przecie┼╝ za panem stoj─ů same kobiety.
M─Ö┼╝czyzna odwraca si─Ö i m├│wi:
- O cze┼Ť─ç Ela! Dawno si─Ö nie widzieli┼Ťmy!! A do farmaceutki: - Poprosz─Ö jeszcze jedn─ů...

Dzi┼Ť rano dziadek zwo┼éa┼é...

Dzi┼Ť rano dziadek zwo┼éa┼é ca┼éa rodzin─Ö do salonu:
- Musz─Ö wam co┼Ť oznajmi─ç wyzna┼é tak naprawd─Ö nie mam Alzheimera, przez ten ca┼éy czas udawa┼éem. Tak mi przykro...
Nikt z nas nie był zaskoczony. Mówi to co rano od 17 lat.

Od kiedy moja dziewczyna...

Od kiedy moja dziewczyna jest w ci─ů┼╝y, wiele rzeczy si─Ö zmieni┼éo.

Np. moja to┼╝samo┼Ť─ç, adres i numer telefonu.

Dwaj robotnicy na budowie...

Dwaj robotnicy na budowie rzucaj─ů monet─Ö.
- Jak wypadnie reszka, gramy w karty - m├│wi jeden.
- Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo - dodaje drugi.
- A jak stanie na sztorc?
- Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy si─Ö do roboty...