Siedz膮 dwa wampiry w szopie....

Siedz膮 dwa wampiry w szopie.
Jeden powiedzia艂:
- Jestem g艂odny.
Na to drugi:
- Ja te偶 - i wylecia艂 przez okno.
Pierwszy postanowi艂 pilnowa膰 szopy.
Kiedy drugi przylecia艂 mia艂 zakrwawione kie艂ki:
- Zjad艂em jednego wie艣niaka.
- Skoro ty mo偶esz, to i ja chc臋!
Wraca, ma usta we krwi.
- Zjad艂em dw贸ch wie艣niak贸w! - chwali艂 si臋.
- Skoro ty zjad艂e艣 dw贸ch, to ja te偶 chc臋.
Polecia艂, wraca, ca艂a twarz we krwi.
- To ile ty tych wie艣niak贸w zjad艂e艣??!!
- Ani jednego, ze schod贸w spad艂em!

Majster hydraulik z pomocnikam...

Majster hydraulik z pomocnikami rozpoczynaj膮 napraw臋 szamba. Majster wskakuje do 艣rodka, bierze g艂臋boki oddech i zanurza si臋 w g贸wnach. Po pewnym czasie wynurza si臋 i m贸wi:
- Podaj klucz 20-k臋.
I z powrotem daje nura, po chwili wynurza si臋 i m贸wi:
- Podajcie 贸semk臋.
I zn贸w daje nura. Wreszcie ko艅czy robot臋, wychodzi z szamba i m贸wi do pomocnik贸w:
- Ch艂opcy uczcie si臋, bo inaczej ca艂e 偶ycie b臋dziecie klucze podawa膰.

Czym si臋 r贸偶ni go艂膮b...

Czym si臋 r贸偶ni go艂膮b na parapecie od go艂臋bia na go艂臋bia na dachu?
-
-
-
-
Energi膮 potencjaln膮!

Go艣膰 zamawia zup臋 w restauracj...

Go艣膰 zamawia zup臋 w restauracji. Kelner nios膮c talerz, trzyma palec w daniu... Go艣膰 to zauwa偶a:
- Co robi pana palec w mojej zupie?!
- Aaa, bardzo przepraszam, ale wie pan, mam tu takiego b膮bla i lekarz zaleci艂 mi go trzyma膰 w cieple...
- To niech go pan sobie trzyma w dupie!
- Na zapleczu to trzymam, ale tutaj to nie wypada.

Na polanie w lesie pas膮...

Na polanie w lesie pas膮 si臋 krowy. Nagle zza drzewa wychodzi zaj膮czek i m贸wi:
- Witam szanowne kr贸weczki! Czy jest mo偶e mi臋dzy paniami jaki艣 cwaniaczek?
- Nieee - odpowiedzia艂y zdziwione krowy.
- No to zrzuteczka po 5 z艂otych!
Na drugi dzie艅 sytuacja si臋 powtarza. Zdenerwowane krowy wys艂a艂y delegacj臋 do lisa.
- Ty lis, zaj膮czek wy艂udza od nas got贸wk臋, chod藕 i zagraj dla nas cwaniaczka. Lis si臋 zgodzi艂. Trzeciego dnia krowy zn贸w pas膮 si臋 na polanie. Przychodzi zaj膮czek:
- Witam szanowne panie. Czy jest pomi臋dzy paniami jaki艣 cwaniaczek?
Lis wstaje i m贸wi:
- Jestem, a co ma艂y?
W tym momencie zza drzew wychodzi nied藕wied藕.
- A nic, kr贸wki jak zwykle po "pi膮talu", a cwaniaczek 15!

Starszy go艣膰 zaprosi艂...

Starszy go艣膰 zaprosi艂 koleg臋 na kaw臋. Siedz膮, rozmawiaj膮, w pokoju bawi
si臋 ma艂a dziewczynka. W pewnym momencie gospodarz m贸wi do niej:
- Magisterka! Przynie艣 nam jeszcze kawy!
Dziewczynka posz艂a do kuchni, w tym czasie go艣膰 zauwa偶a:
- "Magisterka" to do艣膰 dziwne imi臋, nie uwa偶asz?
- Wiesz, wys艂a艂em c贸rk臋 na uniwerek i sam w艂a艣nie widzia艂e艣, z czym wr贸ci艂a.

Pogaw臋dki kogut贸w....

Pogaw臋dki kogut贸w.

Na podw贸rku trwa rozmowa dw贸ch kogut贸w.Jeden m贸wi:
- S艂uchaj, ty z t膮 kur膮 to chodzisz tak na powa偶nie, czy tylko dla jaj?.

Dziennikarz pyta znanego...

Dziennikarz pyta znanego akwizytora, jak uda艂o mu si臋 sprzeda膰 du偶膮 ilo艣膰 trylogii Sienkiewicza. On mu odpowiada:
- M... m贸wi... m贸wi艂em: K...kupi...pa...pan k... k... ksi膮偶... ksi膮偶k臋 cz... czy m... mam j... j膮 prze... przeczyt... przeczyta膰 n... na g... g艂ooo... g艂os?!

Ekipa remontuje dach...

Ekipa remontuje dach wie偶y. Nagle jeden z robotnik贸w wo艂a:
- Panie majster, Edek spad艂 z rusztowania!
- To powiedz mu, 偶eby ju偶 nie w艂azi艂 na g贸r臋, bo zaraz mamy fajrant.
- Chyba nie musz臋 mu m贸wi膰, bo ko艂o zegara lecia艂!

- Tata, kto to jest ta...

- Tata, kto to jest ta du偶a pani z marmuru? Tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orlea艅ska.
- A dlaczego Orlea艅ska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego Dziewica?
- Bo z marmuru...