Na lekcji biologii pani do Jasia: - Jasiu nie ściągaj! - Ale ja nie ściągam - broni się chłopiec. - Nie kłam widziałam przed chwilą jak liczyłeś sobie żebra.
Mamusiu, ja Ciebie i tatusia nigdy nie opuszczę! - A czemu Ty tak Jasiu grozisz rodzicom?
Mały Jaś wpada do domu i pyta taty: - Tatooo, a czy ty umiesz się podpisywać z zamkniętymi oczami? - Umiem, synku. - To podpisz mi dzienniczek.