psy
lek
emu
#it
hit
syn
fut

Siedzi ksi膮dz z popem...

Siedzi ksi膮dz z popem w wi臋zieniu brody poros艂y do kolan. Pop wymy艣li艂 gr臋: Kto powie jakiego艣 艣wi臋tego ten wyrywa w艂os z brody dla drugiego. Ksi膮dz si臋 zgodzi艂 i zacz膮艂:
- 艣w. Jan
i sru w艂osa dla popa z brody
- 艣w. Piotr i Pawe艂
dwa w艂osy polecia艂y dla ksi臋dza
- 12 aposto艂贸w. M贸wi ksi膮dz
- 24 m臋czennik贸w. Powiedzia艂 pop
Ksi膮dz si臋 trzyma za brod臋 z b贸lu i z nerw贸w z艂apa艂 za ca艂膮 brod臋 popa i krzyczy
- A WSZYSTKCH 艢WI臉TYCH

Komentarze

Obrazek u偶ytkownika Blackpearl4444

hahaha moze za chwile sie za w艂osy wezm膮 hahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahah

Dwie zakonnice przy ruchliwej...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕onaty facet przyszed艂...

呕onaty facet przyszed艂 do spowiedzi.
- Mam romans z pewn膮 kobiet膮 - m贸wi.
- A co艣 bli偶ej? - zaciekawia si臋 ksi膮dz.
- No, spotykamy si臋, ale tylko ocieramy si臋 o siebie, jeszcze nie bylo penetracji!
- Tarcie to jest to samo co w艂o偶enie! Odm贸wisz 5 zdrowasiek i dasz na ofiar臋 100 z艂.
Go艣膰 odm贸wi艂 modlitw臋 i kieruje si臋 do wyj艣cia, a ksi膮dz caly czas go obserwuje. Wybiega z kofesjona艂u i krzyczy:
- Widzia艂em! - Nie wsadzi艂 pan 100 z艂 na ofiar臋!
- Ale potar艂em st贸wk膮 o puszk臋. Sam ksi膮dz m贸wi艂, 偶e tarcie to to samo co w艂o偶enie!

Gra siostra z ksi臋dzem...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi facet do spowiedzi...

Przychodzi facet do spowiedzi i m贸wi, 偶e zgwa艂ci艂 nieletni膮.
Ksi膮dz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, m贸j synu, sprowokowa艂a...
- Tak, prosz臋 ksi臋dza.
- Odm贸w dziesi臋膰 zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi facet i m贸wi, 偶e zgwa艂ci艂 staruszk臋.
Ksi膮dz wyrozumiale:
- Pewnie to by艂 jej ostatni raz w 偶yciu, wi臋c zrobi艂e艣 dobry uczynek, synu.
- Tak, prosz臋 ksi臋dza.
- Odm贸w dziesi臋膰 zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci facet:
- Zgwa艂ci艂em ksi臋dza z s膮siedniej parafii !
Ksi膮dz - wal膮c pi臋艣ci膮 w konfesjona艂: Pami臋taj, tu jest twoja parafia! Tu jest tw贸j ksi膮dz!

Wiejski proboszcz daje...

Wiejski proboszcz daje si臋 ogoli膰 lokalnemu golibrodzie. Ten przez swoj膮 niezdarno艣膰 i trz臋s膮ce si臋 r臋ce zacina ksi臋dza kilkakrotnie. W ko艅cu S艂uga Bo偶y nie wytrzymuje:
- M贸j synu, i tak to w艂a艣nie wygl膮da, gdy si臋 non stop chleje! Fryzjer przytakuje:
- Zgadza si臋, prosz臋 ksi臋dza, sk贸ra si臋 robi przez to taka porowata...

Trzej kierowcy ci臋偶ar贸wek...

Trzej kierowcy ci臋偶ar贸wek trafiaj膮 po 艣mierci przed oblicze 艣w. Piotra, kt贸ry u Bram Niebios zadaje im pytania. Pierwszy staje przed Piotrem kierowca cysterny Shell:
艣w: Czy oszukiwa艂e艣 kiedy艣 w raportach przewozowych?
k1: Na Boga! Nigdy! Zreszt膮 nowoczesne systemy kontroli zamontowane w naszych ci臋偶ar贸wkach w stu procentach wyklucza艂y nadu偶ycia.
艣w: A czy kiedykolwiek zdradzi艂e艣 偶on臋?
k1: O nie, przysi膮g艂em jej wierno艣膰 i w niej wytrwa艂em.
艣w: 呕y艂e艣 dobrze, przejd藕 przez Bram臋 i wst膮p we wrota nr 1.
Drugi stan膮艂 przed 艣wi臋tym kierowca z Schenker Logistics. Piotr zadaje mu te same pytania i otrzymuje te same odpowiedzi. Kierowca przechodzi przez Bram臋 i wrota nr 1.
Ostatni do rozmowy podchodzi pan Wiesiek, kierowca kopalni w臋gla kamiennego:
艣w: Czy oszukiwa艂e艣 kiedy艣 w raportach przewozowych?
k3: No, bez tego to ten pie****ony biznes nigdy by si臋 nie op艂aci艂. Zawsze si臋 co艣 na lewo sprzedawa艂o.
艣w: A czy kiedykolwiek zdradzi艂e艣 偶on臋?
k3: No, na wylot贸wce z Nowego Tomy艣la stoi taka k***a, kt贸ra robi najlepsz膮 lask臋 na swiecie. Zawsze przy niej stawa艂em.
艣w: Id藕 wi臋c synu przez Bram臋 we wrota nr 2.
k3: ALe jak to, k***a? Czemu ci frajerzy poszli do pierwszych drzwi a ja mam i艣膰 do drugich?
艣w: Synu! Oni poszli do piek艂a za k艂amstwo. Ty i ja jedziemy do Nowego Tomy艣la.

Zgwa艂cono zakonnic臋....

Zgwa艂cono zakonnic臋. Po wszystkim ta strzepuje habbit i m贸wi:
- Nareszcie po偶膮dnie i bez grzechu.

W samolocie leci ksi膮dz,...

W samolocie leci ksi膮dz, siostra zakonna i oczywi艣cie pilot. Nagle, z niewiadomych przyczyn samolot zaczyna si臋 pali膰, wiec pilot g艂o艣no wola:
- Zak艂adamy spadochrony i skaczemy!
Tak tez wszyscy zrobili. Jako ze kobiety zazwyczaj puszczane s膮 przodem, dali siostrze zakonnej pierwsze艅stwo. Ta jednak, gdy ju偶 prawie skaka艂a, zapar艂a si臋 o drzwi i ani rusz. Widz膮c to, pilot pyta ksi臋dza:
- Popchniemy j膮?
Na co ksi膮dz, nerwowo spogl膮daj膮c na zegarek odpowiada:
- A zd膮偶ymy jeszcze?

Idzie ksi膮dz ulic膮 i...

Idzie ksi膮dz ulic膮 i wdepn膮艂 w g贸wno
M贸wi:
- O nie wdepn膮艂em w g贸wno!
- O ku...wa powiedzia艂em g贸wno!
- Ja pi...dole powiedzia艂em ku...wa!