#it
emu
psy
syn

Siostra Małgorzata przez...

Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła. Przerażona dzwoni do Świętego Piotra i mówi:
- Tu siostra Ma┼égorzata! Pope┼éniono straszny b┼é─ůd! - wyja┼Ťni┼éa ca┼é─ů sytuacj─Ö i uzyska┼éa obietnic─Ö, ┼╝e pomy┼éka szybko zostanie naprawiona. Niestety, ┼Üwi─Öty Piotr w nat┼éoku obowi─ůzk├│w najwyra┼║niej o niej zapomnia┼é. Nast─Öpnego dnia siostra Ma┼égorzata zn├│w dzwoni:
- Prosz─Ö, zabierzcie mnie st─ůd natychmiast! Na dzisiejszy wiecz├│r zaplanowana jest orgia! Obecno┼Ť─ç obowi─ůzkowa...
┼Üwi─Öty Piotr przej─ů┼é si─Ö losem siostry Ma┼égorzaty i obieca┼é jak najszybciej spraw─Ö za┼éatwi─ç. Niestety, zapomnia┼é i tym razem. Przypomnia┼é sobie dopiero nazajutrz, gdy us┼éysza┼é dzwonek telefonu. Z dr┼╝─ůcym sercem podnosi s┼éuchawk─Ö i s┼éyszy:
- Cze┼Ť─ç Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie g┼éowy...

Prokurator m├│wi do zatrzymaneg...

Prokurator m├│wi do zatrzymanego:
- Ja pana znam! Na pewno pana ju┼╝ gdzie┼Ť widzia┼éem. Pan z pewno┼Ťci─ů by┼é ju┼╝ karany!
- Nie, jestem ochroniarzem w agencji towarzyskiej.

S─Ödzia prosi oskar┼╝onego...

S─Ödzia prosi oskar┼╝onego o powstanie i przedstawia mu zarzuty.
- Jest pan oskar┼╝ony o zamordowanie nauczyciela pi┼é─ů ┼éa┼äcuchow─ů.
Z głębi sali dobiega krzyk :
- Ty zakłamany draniu !!!
- Cisza na sali ! - woła sędzia, stuka młotkiem po czym zwraca sie do oskarżonego :
- Jest pan r├│wnie┼╝ oskar┼╝ony o zamordowanie gazeciarza za pomoc─ů ┼éopaty.
- Ty cholerny popaprańcu !!! - woła ten sam facet z głębi sali.
- Cisza, cisza !!! - krzyczy sędzia i wali młotkiem. Kontynuuje :
- Jest pan r├│wnie┼╝ oskar┼╝ony o zamordowanie listonosza przy pomocy wiertarki.
- Ty je***y sukin... - woła facet z sali, lecz sędzia mu przerywa :
- Je┼╝eli nie poda mi pan racjonalnego powodu swojego zachowania, ka┼╝e pana wyprowadzi─ç z sali !
- Mieszka┼éem obok tego zak┼éamanego troglodyty przez 10 lat, ale czy my┼Ťli pan, ┼╝e mia┼é jakie┼Ť narz─Ödzia kiedy chcia┼éem je od niego po┼╝yczy─ç ?!

- Dlaczego umarł Rysiek...

- Dlaczego umarł Rysiek z Klanu?
- Bo złapał wieniec na pogrzebie Hanki?

Postanowiono rozstrzela─ç...

Postanowiono rozstrzela─ç synoptyk├│w za to, ┼╝e nie potrafili przepowiedzie─ç pogody tegorocznej zimy. Zawieziono ich na miejsce ka┼║ni, t┼éum wiwatuje, aplauz powszechny. Werbli┼Ťci rozpoczynaj─ů uroczysto┼Ť─ç, gdy nagle z t┼éumu dochodzi krzyk:
- St├│jcie, st├│jcie!!! Nie mo┼╝na ich rozstrzeliwa─ç! Jeszcze si─Ö mog─ů przyda─ç!!!
Dow├│dca plutonu egzekucyjnego zdziwiony:
- Tak my┼Ťlicie? Jakim sposobem?
- Nale┼╝y ich powiesi─ç! Chocia┼╝ kierunek wiatru poka┼╝─ů...

Przychodzi facio do pracy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- To pański szczur tu...

- To pański szczur tu biegał?
- Nie szczur, tylko jamnik miniaturka!
- Kot zeżarł, znaczy szczur...