psy
fut
lek
emu
hit
#it
syn

Spadochroniarza-komandosa...

Spadochroniarza-komandosa znios艂o w czasie 膰wicze艅 poza wyznaczony teren l膮dowania i klapn膮艂 gdzie艣 na jakim艣 pastwisku, ko艂o dziadka pilnuj膮cego kilku pas膮cych si臋 kr贸wek.
- Pierwszy skok, co? - skomentowa艂 dziadek.
- A po czym dziadku poznali艣cie? - zdumia艂 si臋 komandos.
- Przecie wida膰.
- Wida膰, gdzie?
- A, o! - powiedzia艂 dziadek wskazuj膮c na wyra藕ny odcisk podeszwy buta sier偶anta na ty艂ku wojaka.

Kawaleria powietrzno-desantowa...

Kawaleria powietrzno-desantowa w samolocie. Ostatnie poprawki przy spadochronach, pe艂ne skupienie. Nagle jeden z 偶o艂nierzy wstaje, podchodzi do instruktora i m贸wi:
- Nie b臋d臋 dzisiaj skaka膰, sier偶ancie.
- Dlaczego? - pyta zdziwiony instruktor.
- Matka przys艂a艂a mi smsa, 偶e jej si臋 艣ni艂em i 偶e mi si臋 spadochron nie otworzy艂! Nie b臋d臋 skaka膰.
- No dobra, zamienimy si臋 spadochronami i wszystko b臋dzie dobrze - zaproponowa艂 sier偶ant.
Jak powiedzieli tak zrobili.
呕o艂nierze jeden po drugim wyskakuj膮 z samolotu. Wyskakuje i ten od smsa. Spadochron otworzy艂 si臋 normalnie, 偶o艂nierz odetchn膮艂 z ulg膮 i rozkoszuje si臋 lotem. Nagle tu偶 obok sruuu, przelatuje ze 艣wistem instruktor krzycz膮c:
- Kurna twoja ma膰!!!

Na porannym apelu sier偶ant...

Na porannym apelu sier偶ant drze ryja:
"Oddziaaaaaaaaa艂 - BACZNO艢膯!"
"Oddziaaaaaaaaa艂 - W TYYY艁 ZWROT!"
"Oddziaaaaaaaaa艂 - POCHYL SI臉!"
"DZIE艃 DOBRY, DUPKI!"

Dziadku,dziadku,a kiedy...

Dziadku,dziadku,a kiedy pierwszy raz si臋 kocha艂e艣?
- Na wojnie wnusiu...
- A z kim?
- Jak to z kim? Na wojnie si臋 nie wybiera...

- 呕o艂nierzu co b臋dzie...

- 呕o艂nierzu co b臋dzie je艣li kula odstrzeli wam ucho?
- B臋d臋 gorzej s艂ysza艂
- A je艣li odstrzel膮 Ci drugie ucho?
- Nic nie b臋d臋 widzia艂
- A to dlaczego?
- Bo mi he艂m na oczy spadnie

Wr贸ci艂 偶o艂nierz z tygodniowej...

Wr贸ci艂 偶o艂nierz z tygodniowej przepustki. Major pyta go:
- No i jak tam na przepustce?
- Wspaniale, panie majorze. Przez ca艂y tydzie艅 oddawa艂em si臋 uciechom cielesnym.
- No siadajcie i opowiadajcie.
- Niestety nie mog臋, panie majorze...

Armia Polska postanowi艂a...

Armia Polska postanowi艂a stworzy膰 w czasie wojny partyzantk臋 w kraju.
Zg艂osi艂o si臋 paru kamikadze.
Na przeszkoleniu genera艂 t艂umaczy im, co maja robi膰:
- Wsadzimy was do samolotu, polecicie nad kraj, 3 minuty od granicy
wyskoczycie ze spadochronem. Poci膮gniecie za praw膮 r膮czk臋. Je艣li
spadochron zawiedzie, to za lew膮. Wyl膮dujecie ko艂o rzeki, tam w
krzakach b臋dzie rower, pod siode艂kiem pistolet i mapa. Tak dotrzecie
do oddzia艂u.
Stefan by艂 odwa偶nym ch艂opem, zg艂osi艂 si臋 jak na prawdziwego patriot臋
przysta艂o.
Leci samolotem, skoczy艂 3 minuty od granicy jak pan genera艂 przykaza艂.
Spadaj膮c chwyta za prawa r膮czk臋 - nic - za lewa - d**a zbita, dalej nic.
Skonsternowany mruczy pod nosem:
- Q*.*a, jak i tego roweru w krzakach nie b臋dzie, to ja pier*.*l臋 taka
partyzantk臋!

Do radzieckiego szeregowego...

Do radzieckiego szeregowego podczas musztry podchodzi genera艂:
- Kto jest twoim ojcem?
- J贸zef Stalin, towarzyszu generale!
- Jak to? Stalin jest twoi, ojcem?!
- Przecie偶 Stalin jest ojcem wszystkich nas!
Bardzo zadowolony z odpowiedzi pyta dalej:
- A kto jest twoj膮 matk膮?
- Matka Rosja!
- Bardzo dobrze towarzyszu! Daleko w 偶yciu zajdziecie! A kim chcieliby艣cie zosta膰?
- Sierot膮, towarzyszu generale!

Afganistan. G贸ry. Ma艂y...

Afganistan. G贸ry. Ma艂y oddzia艂 偶o艂nierzy radzieckich zosta艂 okr膮偶ony przez miejscowych partyzant贸w. Dow贸dca zarz膮dza:
- Musimy zostawi膰 kogo艣, kto b臋dzie pozosta艂ych os艂ania艂. W ten spos贸b mamy szans臋 dotrze膰 do swoich. Temu kto si臋 zg艂osi na ochotnika, zostawimy he艂m, trzy granaty i automat. Je偶eli trzeba b臋dzie wyprawimy potem uroczysty pogrzeb, damy po艣miertnie odznaczenia bojowe... Kto艣 na ochotnika?
Zg艂asza si臋 Gruzin:
- Zostan臋 ale pod warunkiem, 偶e nie zostawicie mi jednego he艂mu i trzech granat贸w, a trzy he艂my i jeden granat.
Zgodzili si臋, zostawili Gruzina z trzema he艂mami i jednym granatem i odpe艂zli niepostrze偶enie ku swoim. Min臋艂a godzina a nie us艂yszeli 偶adnego wystrza艂u ani 偶adnego wybuchu. Zdziwieni wr贸cili z powrotem, patrz膮: siedzi Gruzin, wok贸艂 niego pe艂no broni, mundur贸w, suchego prowiantu. Opodal siedz膮 na wp贸艂 goli partyzanci a Gruzin mieszaj膮c he艂mami krzyczy:
- Prawo, lewo, g贸ra, d贸艂 - kto powie gdzie jest granat?