emu
psy
syn

Spotyka blondyn blondynk─Ö. ...

Spotyka blondyn blondynk─Ö.
- Ale pani dzi┼Ť czarownicuj─ůco wygl─ůda! - wita j─ů.
- Czyżby to był kompleks? - płoni się ona.
- Ależ nie. Chciałem pani zaimpregnować!

Siedz─ů dwie blondynki...

Siedz─ů dwie blondynki w barze i zam├│wi┼éy butelk─Ö Coli. Jedna z blondynek odkr─Öci┼éa butelk─Ö i zaczyna wlewa─ç do szklanki odwr├│conej do g├│ry dnem. Leje, leje i leje, a┼╝ w ko┼äcu m├│wi do drugiej blondynki:
- Ej z t─ů szklank─ů jest co┼Ť nie tak.
- Jak to, poka┼╝.
Druga blondynka robi dokładnie to samo co pierwsza, ale po chwili stwierdza:
- Pewnie, ┼╝e z t─ů szklank─ů jest co┼Ť nie tak, ona nie ma dna.

Stoj─Ö sobie w banku,...

Stoj─Ö sobie w banku, w kolejce do okienka, a do bankomatu podchodzi
blondie z kole┼╝ank─ů. Rozpoczyna si─Ö proces wyci─ůgni─Öcia z niego pieni─Ödzy
- o dziwo, wkładanie karty i PIN poszły bezproblemowo i w momencie,
kiedy bankomat co┼Ť tam sobie mieli┼é po swojemu, us┼éysza┼éem tekst:
- Lubi─Ö s┼éucha─ç tego d┼║wi─Öku drukuj─ůcych si─Ö pieni─Ödzy.

odje┼╝d┼╝a beemka pod blok,...

odje┼╝d┼╝a beemka pod blok, wysiada dres i wrzeszczy:
- Kryyyy┼Ťkaaa!
Na balkon na pi─ůtym pi─Ötrze wypada blondynka.
- Co?
- Zr├│b se gr─Ö wst─Öpn─ů, zara przyjde.

Była sobie blondynka,...

By┼éa sobie blondynka, kt├│ra mia┼éa sze┼Ťciu ch┼éopc├│w i ka┼╝dy mia┼é na imi─Ö Ja┼Ť.
Pewnego razu przyjechała do niej ciotka i zdziwiona pyta:
- Jak to, nie masz z tym żadnych problemów? Jak wołasz "Jasiu!", to który
przychodzi?
- Ależ ja nie wołam ich po imieniu! Ja wołam ich po nazwisku...!

Blondynki graj─ů w bryd┼╝a....

Blondynki graj─ů w bryd┼╝a.
- Pas.
- Pas.
- Dzwonek.
- To ja p├│jd─Ö otworzy─ç.

Rozmawiaj─ů 2 blondynki:...

Rozmawiaj─ů 2 blondynki:
- Mojego męża porwali 10 lat temu. Pamiętam, jak pracował jako pilot.
- Pilot?! Ka┼Ťka, dlaczego nic wcze┼Ťniej nic nie m├│wi┼éa┼Ť, przecie┼╝ tw├│j m─ů┼╝ jest u mnie na stole!

Brunetka i blondynka...

Brunetka i blondynka spotka┼éy si─Ö na ulicy, rozmawiaj─ůc o r├│┼╝nych rzeczach nagle brunetka m├│wi:
- Wczoraj zrobi┼éam sobie test ci─ů┼╝owy..
Blondynka na to:
- I co trudne były pytania?

Rozmawia dw├│ch kumpli...

Rozmawia dw├│ch kumpli pracuj─ůcych w helpdesku
- Kojarzysz t─Ö now─ů sekretark─Ö?
- Ta blondyna?
- Tak, skserowa┼éa dzisiaj pust─ů kartk─Ö w stu egzemplarzach. Zgadnij dlaczego?
- Karmiła drukarkę?
- Nie.
- Powiedzia┼ée┼Ť jej, ┼╝e ksero jest ok, tylko mamy toner sympatyczny?
- Nie.
- Poddaj─Ö si─Ö.
- Szef poprosi┼é j─ů o sto czystych kartek i nie chcia┼éo jej si─Ö r─Öcznie liczy─ç.
- Musz─Ö przyzna─ç, dobrze rozegrane...

Spotykaj─ů si─Ö dwie blondynki....

Spotykaj─ů si─Ö dwie blondynki. Jedna ma g┼éow─Ö obanda┼╝owan─ů. Druga chc─ůc jej zaimponowa─ç m├│wi:
- Wiesz, byli┼Ťmy z m─Ö┼╝em zaproszeni na Wesele Wyspia┼äskiego. Ale nie poszli┼Ťmy. Wys┼éali┼Ťmy tort.
Druga, nie chc─ůc by─ç gorsza, m├│wi:
- A my┼Ťmy byli zaproszeni do konserwatorium. Te┼╝ nie poszli┼Ťmy. Wys┼éali┼Ťmy jako prezent konserw─Ö turystyczn─ů.
Ale ta niezabanda┼╝owana nie wytrzyma┼éa i pyta drug─ů:
- Co ci się stało w głowę?
Zabanda┼╝owana:
- Och, nic specjalnego. Mia┼éam tr─ůdzik na twarzy i lekarz zaleci┼é mi wod─Ö toaletow─ů. Dwa razy mi si─Ö uda┼éo p┼éuka─ç twarz, ale za trzecim razem spad┼éa mi klapa na g┼éow─Ö.