Spotyka si臋 dw贸ch klawiszy:...

Spotyka si臋 dw贸ch klawiszy:
- Cze艣膰 stary, kto tam wczoraj w waszym skrzydle tak wrzeszcza艂?
- A wiesz, zrobili艣my kawa艂 naszemu nowemu koledze. Zaci膮gn臋li艣my go pod cele z gwalcicielami-homoseksualistami, 艣ci膮gn臋li艣my mu gacie i leciutko odchylili艣my drzwi.
- Aaaa, to on tak krzycza艂!
- No nie.
- A kto w takim razie?
- 呕arty 偶artami, ale najwa偶niejsze jest w odpowiedniej chwili zamkn膮膰 drzwi!

W ksi臋garni zomowiec...

W ksi臋garni zomowiec prosi o co艣 lekkiego do czytania.
- No... - zastawia si臋 sprzedawca - mamy "W pustyni i w puszczy"...
- Dobra. Wezm臋 "W puszczy".

Facet trafi艂 do wi臋zienia...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W rowie 艣pi facet pijany....

W rowie 艣pi facet pijany. Nagle nadje偶d偶a radiow贸z wychodz膮 policjanci i m贸wi膮:
- Zapraszamy do poloneza.
A pijak na to:
- Ja nie ta艅cz臋.

Klasyka z protoko艂贸w...

Klasyka z protoko艂贸w milicyjno - policyjnych :

Protok贸艂 ogl臋dzin kurnika :
jedna kura bia艂a 艂eb urwany, nie 偶yje;
druga kura pstra 艂eb urwany, nie 偶yje;
tzrecia kura chodzi sprawna.

Na tylnym siedzeniu samochodu siedzia艂 nieznany me偶czyzna . Mia艂 spodnie opuszcone do kolan i juwenalia na wierzchu.

Podczas s艂u偶bowej interwencji w restauracji "Ch艂opska "b臋d膮cy w stanie nietrze藕wo艣ci January .K powiedzia艂 do mnie sier偶anta Czes艂awa .B ,偶e obaj jeste艣my g艂upsi ni偶 ustawa przewiduje. Poniewa偶 wymieniony nie potrafi艂 dok艂adnie wskaza膰 , o jak膮 ustaw臋 chodzi zmuszeni bylismy u偶y膰 w stosunku do Januarego K. pa艂ki s艂u偶bowej .

Ukrywa艂 si臋 w 艣mietniku , przez co cuchn膮艂 tak okropnie ,偶e nawet pies s艂u偶bowy sie skrzywi艂

Pies pow膮cha艂 艣lad i rzyga艂 jak kot

By艂 to pies marki wilczur.

...i wsp贸lnie z psem s艂u偶bowym zaraz podj臋li艣my po艣cig za uciekaj膮cym osobnikiem .

Z rozpytywania s膮siad贸w wynika ,偶e podejrzany zakopa艂 poszlak臋 w ogr贸dku.

Poszkodowany zosta艂 odwieziony do szpitala celem umieszczenia go w tamtejszym zak艂adzie pogzrebowym.

Stwierdzam ,偶e w wyniku znajomo艣ci z ni膮 zauwa偶alne jest w jej 偶yciu partnerskim zboczenie seksualne przewa偶nie w sobot臋

Odst膮pi艂em od czynno艣ci poniewa偶 para wymaga艂a pomocy medyczno-seksualnej.

Patroluj膮c ulice zauwa偶y艂em spok贸j.

Patroluj膮c ulice zauwa偶yli艣my dw贸ch podejrzanych osobnik贸w . Zapytali艣my si臋 grzecznie " "a wy tu co?" a oni odpowiedzieli nam wulgarnie "a my nic".

Do pomieszczenia ,w kt贸rym znajdowa艂y si臋 zw艂oki prowadzi艂y drzwi nad kt贸rymi zawieszony by艂 krzy偶 z figurk膮 me偶czyzny w wieku oko艂o 30 lat.

okradli sklep zoologiczny. Dok艂adnie nie wiadomo co tam pogin臋艂o, ale w protokole, gliniarz - napisa艂 rzuf; zgin膮艂 rzuf...

Idzie dw贸ch policjant贸w....

Idzie dw贸ch policjant贸w. Nagle jeden znalaz艂 lusterko, patrzy i m贸wi:
- O! moje zdj臋cie!
Drugi bierze i m贸wi:
- No co艣 ty, to moje zdj臋cie!
Pok艂贸cili si臋 i poszli na komend臋. Tam trafili na komendanta, kt贸ry postanowi艂 autorytatywnie rozstrzygn膮膰 sp贸r. Spogl膮da i m贸wi:
- No co wy, ch艂opcy, swego komendanta nie poznajecie?
- A w og贸le, to po choler臋 wam moje zdj臋cie, co?
I zabra艂 lusterko do kieszeni. Po powrocie do domu przebra艂 spodnie.
P贸藕niej c贸rka go pyta:
- Tato, mo偶esz mi da膰 troch臋 pieni臋dzy?
Komendant:
- A we藕 sobie ode mnie z kieszeni.
C贸rka posz艂a, i znalaz艂a w kieszeni lusterko, i wo艂a do matki:
- Mamoooo! Widzia艂a艣, tato nosi w kieszeni zdj臋cie jakiej艣 laski!
Matka przybieg艂a, patrzy i m贸wi do c贸rki:
- Co艣 ty, to jaka艣 stara rura!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje do kontroli samoch贸d w kt贸rym jedzie m艂ode ma艂偶e艅stwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
- 0,8 promila - odczytuje wynik
- Panie w艂adzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca. - Niech 偶ona dmuchnie.
- Pa艅ska 偶ona te偶 ma 0,8 promila - m贸wi po chwili policjant.
- Macie zepsute urz膮dzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
- 0,8 promila - m贸wi policjant i zwraca si臋 do kolegi:
- Janek, alkomat nam si臋 zepsu艂.
Samoch贸d odje偶d偶a, a kierowca m贸wi do 偶ony:
- Widzisz, kochanie. M贸wi艂a艣, 偶eby Kubusiowi nie dawa膰. Zobacz - jemu nie zaszkodzi艂o, a nam pomog艂o.

Siedzi sobie dw贸ch kumpli...

Siedzi sobie dw贸ch kumpli w parku i popija browara.
W najmniej oczekiwanym momencie podje偶d偶a radiow贸z, wysiadaj膮 niebiescy i pakuj膮 ch艂opak贸w do 艣rodka. O ile jeden z nich si臋 nic nie odzywa bo wie 偶e i tak b臋dzie mandat to drugi pr贸buje negocjowa膰:
Panie w艂adzo to co mam zrobi膰 偶eby Panowie tego mandatu nie wypisywali?
Policjant odwraca si臋 do tylu i m贸wi: jak poli偶esz si臋 po 艂okciu to wam odpuszczam
Ale jak po 艂okciu? - pyta spisywany przecie偶 nikt nie potrafi poliza膰 si臋 po 艂okciu
Jak nikt? pyta Policjant - ja potrafi臋 - dodaje.
Ch艂opak tak patrzy na niego z lekkim podirytowaniem i m贸wi:
Tak ku*** pies to i po jajach da rad臋 si臋 poliza膰

Dw贸ch policjant贸w idzie...

Dw贸ch policjant贸w idzie z aresztowanymi do lekarza.
Lekarz pyta pierwszego aresztowanego:
- Jak si臋 pan nazywa?
- Wies艂aw Maj.
- A pan? - zwraca si臋 do drugiego.
- Zygmunt Maj.
- A wy co? - lekarz pyta policjant贸w.
- Policjanci z Majami.

Dwaj kieszonkowcy rozmawiaj膮...

Dwaj kieszonkowcy rozmawiaj膮 w celi:
- Widzia艂e艣 jaki 艣wietny zegarek mia艂 m贸j adwokat?
- Jeszcze nie. Poka偶.