Spotykaja si臋 dwie kolezanki...

Spotykaja si臋 dwie kolezanki z jednej klasy po latach. Jedna mowi do drugiej:
-Powiedz mi kochana, jak ty to robisz ze tak pieknie wygladasz?! i ta droga bizuteria i ciuchy?! No bo spojrz na mnie !
-A to bardzo proste moja droga. Jak moj stary wraca z pracy, to strzelam wtedy focha i pozniej to juz mam co tylko zechce!Sprobuj a zobaczysz.
-Hmm..wydaje sie proste. ok, sprobuje.
Za tydzien znow obie sie spotkaly-jedna jak zwykle ekstra laska a druga wyglada jeszzce gorzej-poszarpana, pobita.
-co sie stalo?-pyta ta pierwsza.-zrobilas tak jak mowilam?byl foch?
-no jasne ze byl .Przyszedl stary po robocie, to ja strzelam focha, no i dostalam wpier...!!
-Czekaj, czekaj.to jak ten twoj foch wygladal?
-No normalnie,rece zalozone, zero obiadu, mina odpowiednia i powiedzialam co mi na watrobie lezy.!!
-Ty glupia, to nie o takiego focha mi chodzilo!to miala byc Fachowa Obsluga CHu*a!

- Dlaczego pan m艂ody...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Papa Smerf wychodzi ze...

Papa Smerf wychodzi ze swojego grzybka i m贸wi do zebranego przed nim t艂umikiem Smerf贸w:
- Smerfetka jest w ci膮偶y. Kto to zrobi艂?
Ka偶dy wbija wzrok w r臋ce, kt贸re zacz臋艂y si臋 poci膰.
- Ja nie!
- Ja nie!
- Ja nie!
- Ja nie!
- Chrrrrrrrrrrrrrr!...Ja nie! - powiedzia艂 艢pioch.t
- Ja ca艂y ostatni miesi膮c pisa艂em setny tom swoich przemy艣le艅 oraz filozofii, Papo Smerfie! - powiedzia艂 Wa偶niak!
- A ja ca艂y rok bez przerwy rozbijam si臋 i bior臋 psychotropy! - powiedzia艂 Ciamajda.
- A ja nie jestem lesb膮! - pisn臋艂a Sasetka.
A Maruda patrzy w ziemi臋, ze z艂o艣ci膮 kopie kamie艅 i mruczy gniewnie:
- Jak ja nie cierpi臋 prezerwatyw!

Siedzi Francuz, W艂och...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

呕ona kocha si臋 z m臋偶em....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- A jutro... - m贸wi psycholog...

- A jutro... - m贸wi psycholog z Poradni Ma艂偶e艅skiej - ...prosz臋 przyprowadzi膰 ze sob膮 偶on臋 i wtedy przedyskutujemy spokojnie wasz problem.
- To musi si臋 Pan zdecydowa膰... - powiedzia艂 m膮偶 - ... albo mam przyprowadzi膰 偶on臋 albo mamy spokojnie co艣 przedyskutowa膰...

Znan膮 malark臋 Mari臋 Corelli...

Znan膮 malark臋 Mari臋 Corelli zapytano kiedy, dlaczego nie wysz艂a za m膮偶.
- Nie widzia艂am potrzeby. Niczego mi w domu nie brakuje. Rano pies szczeka, w po艂udnie papuga klnie, a wieczorem kot zawsze wraca p贸藕no do domu.

Facet w sanatorium tak...

Facet w sanatorium tak bardzo ogl膮da艂 si臋 za kobietami, 偶e w ko艅cu jaki艣 zazdro艣nik wybi艂 mu oko. W szpitalu wstawili mu szklane. Mia艂o niestety jedn膮 wad臋. By艂o stanowczo za du偶e wi臋c go艣膰 wygl膮da艂 jakby....
Przysz艂a pora wraca膰 do domu i nasz bohater ca艂膮 drog臋 zastanawia艂 si臋 co powie 偶onie? Wychodzi na peron wita si臋 z 偶on膮 a ta rumieni膮c si臋 m贸wi:
- Nie patrz tak. Sama ci wszystko opowiem.

Pewna bogata Pani w wieku...

Pewna bogata Pani w wieku ok 50tki nie by艂a zadowolona z wygl膮du swojej waginy. W internecie odnalaz艂a klinik臋 chirurgii plastycznej, kt贸ra zajmowa艂a si臋 takimi zabiegami. Po konsultacji z m臋偶em zdecydowa艂a si臋 na zabieg.
Po wszystkim budzi si臋 z narkozy a wok贸艂 jej 艂贸偶ka ca艂y personel szpitala bije brawo, obok 艂贸偶ka stoj膮 dwa bukiety kwiat贸w.
Troch臋 zdenerwowana m贸wi:
-Co to ma znaczy膰 ? przecie偶 prosi艂am o dyskrecj臋!!! Co to za bukiety?!!!
Na to dyrektor kliniki:
- Niech si臋 pani nie martwi.Ten pierwszy bukiet jest od personelu naszej kliniki a ten drugi od ch艂opca z oparzeni贸wki w podzi臋kowaniu za nowe uszy...

Przyszed艂 facet do burdelu ...

Przyszed艂 facet do burdelu
- Dzie艅 dobry chcia艂bym zam贸wi膰 sobie panienk臋.
- Prosz臋 tu jest cennik - m贸wi burdelmama.
- Ale ja nie mam tyle pieni臋dzy...
- Niech pan poka偶e ile ma.
- ... - Uuuu za t膮 fors臋 to 偶adnej panienki pan nie dostanie jedynie mo偶e by膰 pan Marian
- No jak ma by膰 to niech b臋dzie - odpar艂 facet.
Zeszli do kot艂owni do palacza Mariana
- Panie Marianie klient do pana!
Pan Marian odstawi艂 wiadro z w臋glem szufle zdj膮艂 spodnie i wypi膮艂 si臋 w stron臋 klienta. Klient spojrza艂 z niesmakiem na brudnego t艂ustego i zaro艣ni臋tego Mariana pr贸buje si臋 do niego dobra膰 ale nie bardzo wie jak.
M贸wi wi臋c:
- Ty mo偶e by艣 mi pom贸g艂?
Na co Marian odwr贸ci艂 g艂ow臋 wyplu艂 papierosa zatrzepota艂 rz臋sami i powiedzia艂 ochryp艂ym basem:
- KOCHAM CI臉...