#it
emu
fut
hit
psy
syn

Spotykaj膮 si臋 dwie nowe...

Spotykaj膮 si臋 dwie nowe 偶ony znanych dziennikarzy:
- M膮偶 u偶ywa teraz pseudonimu... - stwierdza tajemniczo pierwsza
Na to druga:
- Ja tam ju偶 wol膮 zosta膰 przy moich pigu艂kach antykoncepcyjnych...

Mecz Polska - Brazylia....

Mecz Polska - Brazylia. Pi艂karze Brazylii wchodz膮 do szatni. Patrz膮, a tam tylko jedna koszulka - dla Ronaldinho. No to m贸wi膮 mu:
- Ronaldinho, b臋dziesz gra艂 sam.
Reszta dru偶yny posz艂a do pubu na piwo. Ronaldinho sam bez bramkarza nie藕le si臋 spisuje. Reszta dru偶yny w pubie po jakim艣 czasie w艂膮cza telegazet臋, 偶eby zobaczy膰, jaki wynik. A tam: 0:1 (34' Ronaldinho). No to si臋 ciesz膮. Jaki艣 czas p贸藕niej patrz膮, a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83' Rasiak). Nast臋pnego dnia spotykaj膮 si臋 z Ronaldinho i pytaj膮:
- Ej, stary, czemu strzelili Ci bramk臋? Przecie偶 tak dobrze Ci sz艂o?
- No wiecie panowie - odpowiada Ronaldinho - w 46'' dosta艂em czerwon膮 kartk臋...

"K艂opot polega na tym,...

"K艂opot polega na tym, 偶e je偶eli w og贸le nie ryzykujesz, ryzykujesz jeszcze bardziej."

Erica Jong

Spos贸b na nudn膮 czarn膮 herbat臋 z cytryn膮

Spos贸b przygotowania herbaty hiszpa艅skiej. Sk艂adniki: herbata czarna, cukier, cytryna. W ten spos贸b mo偶na urozmaici膰 ka偶de spotkanie przy herbacie...

Id膮 dwie baby do restauracji...

Id膮 dwie baby do restauracji chi艅skiej i m贸wi膮:
- Poprosimy co艣 do jedzenia
Kucharz daje im patyczki a one na to:
- My tu przysz艂y艣my je艣膰 a nie robi膰 na drutach.

Do jednego bezrobotnego...

Do jednego bezrobotnego aktora dzwoni kolega:
- S艂uchaj, jest robota - od razu o tobie pomy艣la艂em!
- Bez dw贸ch zda艅 Jestem w trudnej sytuacji, do grobowej deski b臋d臋
wdzi臋czny. A co to za rola?
- Wiesz, niezbyt du偶a, jedno zdanie...
- Jedno zadnie? Nie ma problemu. Wiesz, kasy brak.. A jakie zdanie?
- "Ja s艂ysz臋 armat huk!"
- "Ja s艂ysz臋 armat huk!"? Zgadzam si臋. To gdzie?
- W 艣rod臋 podejdziesz do Ma艂ego [Teatru], zapytasz si臋 tam jakiego艣
re偶ysera.
- Znakomicie!
W 艣rod臋 aktor przyszed艂 do "Ma艂ego", odnajduje re偶ysera, a ten do aktora:
Niech Pan powie to zdanie
- "Ja s艂ysz臋 armat huk!"
- 艢wietnie - m贸wi re偶yser. Ma Pan t臋 rol臋. Prosz臋 przyj艣膰 w sobot臋 o 7
wieczorem na spektakl.
- Rozumiem - odpowiedzia艂 aktor
Jasna rzecz, z powodu takiego obrotu sprawy, aktor jako艣 to musia艂
uczci膰..
W ko艅cu dochodzi do siebie i w sobot臋 gdzie艣 ok. 6.30 biegnie na z艂amanie
karku do teatru, ca艂膮 drog臋 powtarzaj膮c: "Ja s艂ysz臋 armat huk!"
Zatrzymuje go portier: - A Pan gdzie? Bez biletu?!
- To ja krzycz臋 "Ja s艂ysz臋 armat huk!" - obja艣nia.
- Aaa! Pan "Ja s艂ysz臋 armat huk" - uspokaja si臋 portier. Niech Pan idzie.
Za kulisy te偶 go nie chc膮 wpu艣ci膰...
- "Ja s艂ysz臋 armat huk" - krzyczy aktor
- Pan "Ja s艂ysz臋 armat huk"? Sp贸藕nia si臋 Pan! Biegiem do
charakteryzacji! - krzyczy kto艣.
Charakteryzatorka: - Kim Pan jest?
- To ja krzycz臋 "Ja s艂ysz臋 armat huk"
- Pan "Ja s艂ysz臋 armat huk"? Sp贸藕nia si臋 Pan! Niech Pan siada, ja raz..
Ucharakteryzowany aktor podbiega do sceny. Wy艂apuje go re偶yser.
- Pan "Ja s艂ysz臋 armat huk"?
- To ja, "Ja s艂ysz臋 armat huk"?
- Nie za p贸藕no?! Pr臋dko na scen臋!
Aktor wychodzi.. a za jego plecami rozlega si臋 og艂uszaj膮cy wybuch. Aktor
wzdraga si臋 i krzyczy:
- Co was tam, CA艁KIEM POpie**olI艁O?!

- Nie jest tajemnic膮,...

- Nie jest tajemnic膮, 偶e znaj膮c tylko samo imi臋 danej osoby, mo偶na ju偶 wiele o niej powiedzie膰.
- A m贸g艂by pan poda膰 jaki艣 przyk艂ad, panie profesorze?
- Oczywi艣cie. Za艂贸偶my, 偶e mamy ch艂opca o imieniu January. Wiedz膮c, 偶e w艂a艣nie to imi臋 nadano mu na chrzcie, mo偶na z do艣膰 du偶膮 pewno艣ci膮 stwierdzi膰, 偶e urodzi艂 si臋 on w鈥
- Styczniu?!
- Nie, w rodzinie kretyn贸w.