#it
emu
hit
psy
syn

Starsza kobieta sprz膮taj膮c...

Starsza kobieta sprz膮taj膮c strych znalaz艂a pe艂n膮, zakurzon膮 butelk臋. Z grubsza j膮 przeciera i odczytuje, 偶e na butelce napisane jest:
"Kon jak".
My艣li sobie pewnie koniak.
Schodzi ze strychu i m贸wi do dziadka:
- Dziadek patrz co znalaz艂am. Pe艂na buteleczka koniaku. Pewnie stara.
Dziadek na to:
- To dawaj j膮 op臋dzlujemy.
Wypili ca艂膮 butelk臋, poszli do 艂贸偶ka i figlowali a偶 do rana.
Rano dziadek m贸wi do babki:
- Babka co to za butla by艂a?
Babka przeciera butelk臋 do ko艅ca i czyta:
- Ko艅 jak nie mo偶e dwie krople na wiadro.

Rozmowa dw贸ch Polak贸w...

Rozmowa dw贸ch Polak贸w przed sklepem monopolowym:
- Wezm臋 dwie.
- We藕 jedn膮, tyle nie wypijemy...
- Wezm臋 dwie, damy rad臋.
- Nie damy, zobaczysz.
- Damy rad臋. Bior臋 dwie...
Wchodzi do sklepu:
- Poprosz臋 skrzynk臋 w贸dki i dwie lemoniady.

Spotykaj膮 si臋 Amerykanin...

Spotykaj膮 si臋 Amerykanin i Rosjanin i wdaj膮 si臋 w rozmow臋:
- Ja mam 3 samochody w domu, pierwszy do pracy, drugi na zakupy i podr贸偶e, a trzecim je偶d偶臋 do s膮siad贸w - m贸wi Amerykanin.
Na co Rosjanin rzecze:
- Ja mam 2 samochody w domu, pierwszy do pracy, a drugi na zakupy i podr贸偶e.
- A czym do s膮siad贸w je藕dzicie? - pyta Amerykanin.
- A do s膮siad贸w to my je藕dzimy czo艂gami.

Diabe艂 rozkaza艂 Polakowi,...

Diabe艂 rozkaza艂 Polakowi, Niemcowi i Ruskowi przejecha膰 przez rzek臋 g贸wna.
Najpierw Niemiec pr贸bowa艂 przejecha膰 mercedesem i zaton膮艂 od razu.
Nast臋pnie Rusek pr贸bowa艂 przejecha膰 polonezem, dojecha艂 do po艂owy i zaton膮.
Na koniec Polak wsiad艂 w malucha i przejecha艂 ca艂膮 rzek臋.
Diabe艂 pyta polaka, jak to zrobi艂e艣??
Na to polak: g贸wno zawsze po g贸wnie przejedzie.

Jest Rus, Czech i Polak. ...

Jest Rus, Czech i Polak.
Znale藕li skrzyni臋 jab艂ek.
Musieli si臋 jako艣 podzieli膰.
Polak m贸wi:
- kto wymy艣li wierszyk bierze jab艂ko.
Rus m贸wi:
- Mickiewicz pisze pi臋kne wiersze wi臋c wezm臋 jab艂ko pierwsze.
Czech:
- Mickiewicz pisze wiersze d艂ugie wi臋c wezm臋 jab艂ko drugie.
Polak m贸wi:
- A h** Wam wszystkim w dup臋, bior臋 jab艂ek ca艂膮 kup臋.

Idzie Rus,Czech,i Polak.Spotyk...

Idzie Rus,Czech,i Polak.Spotykaj膮 diab艂a.Diabe艂 m贸wi-kto wypije pi臋膰 litr贸w wody, i wytrzyma tydzie艅 bez korzystania z toalety to dostanie co b臋dzie chcia艂.

Min膮艂 tydzie艅.

M贸wi do diab艂a Rus:
Nie wytrzyma艂em.

M贸wi Czech:
Nie wytrzyma艂em.

Na to Polak:
Wytrzyma艂em.!

Diabe艂 pyta-
jak to zrobi艂e艣?

Polak na to:
Bo kropelka sklei,sklei 偶e si臋 pupa nie rozklei.

O偶eni艂 si臋 m艂ody 呕yd....

O偶eni艂 si臋 m艂ody 呕yd. Po nocy po艣lubnej przychodzi do rabina i m贸wi:
- Rabbi, nie wchodzi.
- A masli艂 Ty? - pyta zafrasowany rabin.
- Nie masli艂.
- Tu czym pr臋dzej namaslij!
Na drugi dzie艅 呕yd ponownie przychodzi do rabina i m贸wi:
- Rabbi, nie wchodzi!
- A masli艂 Ty?
- Masli艂!
- A smalczi艂 Ty?
- Nie smalczi艂.
- To nasmalczij!
Przychodzi na trzeci dzie艅 i m贸wi:
- Rabbi, nie wchodzi!
- A masli艂 Ty?
- Masli艂!
- A smalczi艂 Ty?
- Smalczi艂!
- A do szklanki z olejem Ty wk艂ada艂?
- Nie wk艂ada艂.
- To w艂贸偶!!
W ko艅cu przychodzi na czwarty dzie艅 i m贸wi:
- Rabbi, nie wchodzi!!!
- A masli艂 Ty?
- Masli艂!
- A smalczi艂 Ty?
- Smalczi艂!
- A do szklanki z olejem Ty wk艂ada艂?
- Nie wchodzi!

Wszystko darmo...

Wszystko darmo
Irlandczyk, W艂och i Polak wchodz膮 do baru na Manhattanie, zamawiaj膮 kolejk臋 i wspominaj膮 inne lokale.
- W Dublinie jest taka knajpa, w kt贸rej kupujesz pierwsz膮 whisky, drug膮 whisky, a trzeci膮 stawia ci w艂a艣ciciel knajpy! - chwali si臋 Irlandczyk.
- To jeszcze nic. W Mediolanie jest taki bar, gdzie kupujesz butelk臋 wina, a drug膮 i trzeci膮 stawia ci szef lokalu! - wzdycha W艂och.
- Eee, panowie, to jeszcze nic - m贸wi Polak. - W Warszawie jest taka knajpa, gdzie kupuj膮 ci pierwsz膮 w贸dk臋, drug膮 w贸dk臋, p艂ac膮 nawet za trzeci膮 i czwart膮, a p贸藕niej odwo偶膮 do domu, rozbieraj膮 i k艂ad膮 do 艂贸偶ka!
- Co? - niedowierza dw贸ch kompan贸w. - By艂e艣 w takiej knajpie?
- Nooo, ja nie... - m贸wi Polak. - Ale moja siostra by艂a.

Rok 1980. Moskwa ceremonia...

Rok 1980. Moskwa ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Na trybun臋 wchodzi Leonid Bre偶niew wyci膮ga tekst przem贸wienia i zaczyna:
- O o o o o.
Szybkim krokiem podchodzi do niego jeden z organizator贸w igrzysk i m贸wi:
- Towarzyszu sekretarzu generalny tekst przem贸wienia zaczyna si臋 nieco wy偶ej a to co teraz czytacie to k贸艂ka olimpijskie!

Chwali si臋 Ruski Polakowi...

Chwali si臋 Ruski Polakowi jacy to w Rosji s膮 dobrzy lekarze:
- U nas to facet straci艂 oko, to takie mu zrobili z drewna i tak wymalowali, 偶e wygl膮da jak prawdziwe. Ma艂o tego jeszcze na nie widzi.
Na to Polak:
- A u nas ch艂op sobie odr膮ba艂 fiuta, to mu przyszyli krowi cycek i nie do艣膰, 偶e zrobi艂 pi膮tk臋 dzieci. Ma艂o tego to jeszcze codziennie daje wiadro mleka.
Ruski na to:
- Jasne, tylko ciekawe kto to widzia艂?
Polak:
- Jak kto kto widzia艂, ten tw贸j z drewnianym okiem