Między blondynkami: - Wiesz, mój mąż jest strasznie rozrzutny. Szasta pieniędzmi na prawo i lewo, kupuje jakieś bezsensowne rzeczy. Wyobraź sobie, że pół roku temu kupił gaśnicę i do tej pory ani razu jej nie użył.
Blondynka zamawia pizze. Kelner się pyta: - Pokroić pizze na 6 kawałków czy na 12??? - Poproszę na 6 bo12 nie zjem
- Chodzisz z Krzyśkiem już od roku - mówi matka do blondynki. - Czy prosił cię już o rękę? - O to jeszcze nie.