#it
emu
psy
syn

studentowi straszliwie...

studentowi straszliwie podoba┼éa si─Ö kole┼╝anka z roku. Postanowi┼é wi─Öc, ┼╝e doprowadzi "do konsumpcji tego rodz─ůcego si─Ö uczucia".
Wymy┼Ťli┼é plan:
1. Kolacja w dobrej restauracji.
2. Wizyta u niego na stancji.
3. Konsumpcja w┼éa┼Ťciwa.
Zacz─ů┼é wprowadza─ç plan w ┼╝ycie. Zaprosi┼é dziewczyn─Ö do restauracji w Grand Hotelu, siedli przy stoliku, kelner przynosi menu. Tu nast─Öpuje lekki szok u ch┼éopaka, gdy┼╝ dziewczyna wybiera kilka przek─ůsek, danie w┼éa┼Ťciwe, jakie┼Ť wino i to wszystko z "g├│rnego przedzia┼éu cenowego". No ale czego si─Ö nie robi, ┼╝eby zdoby─ç kobiet─Ö. "Odbij─Ö to sobie u mnie na stancji" - my┼Ťli student. Gdy kelner dostarcza potrawy i stolik jest ju┼╝ prawie ca┼éy zastawiony ch┼éopak pyta:
- Czy ty zawsze tak du┼╝o jesz?
- Nie - odpowiada dziewczyna - tylko wtedy gdy mam okres...

Komentarze

Obrazek u┼╝ytkownika Iksik

I dupa! w przeno┼Ťni i dos┼éownie :P

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Ma pani jakie┼Ť trudne puzzle?
- ┼ü─ůka 500 element├│w.
- Eee ... to na 5 minut...
- To może koń 1000 elementów?
- A to na 10 minut...
- No to najtrudniejszy zestaw - zachód słońca 3000 elementów!
- to na 15 minut...
- Panie! Id┼║ sobie pan do piekarni, kup bu┼ék─Ö tart─ů i posk┼éadaj sobie z niej pan rogalika!

Przychodzi krasnoludek...

Przychodzi krasnoludek do apteki i m├│wi:
- Poprosz─Ö tabletk─Ö na ┼╝o┼é─ůdek.
- Zapakowa─ç?
- Nie poturlam.

Rozmowa dw├│ch kumpli...

Rozmowa dw├│ch kumpli na studenckiej imprezie:
- Widzisz tego kolesia pod ┼Ťcian─ů? Chodz─Ö z nim na jedne zaj─Öcia. Jest taki zafascynowany matematyk─ů, ┼╝e ┼Ťwiata poza ni─ů nie widzi. To jego ca┼ée ┼╝ycie, pasja i hobby. Nawet m├│wi─ů na niego "iloraz".
- Fascynuj─ůce... Sp├│jrz lepiej na t─Ö panienk─Ö na parkiecie... M├│wi─ů na ni─ů "ileraz"...

Przy wsp├│lnym obiedzie...

Przy wsp├│lnym obiedzie rozmawiaj─ů katolik, protestant, muzu┼émanin i ┼╝yd.
Katolik:
- Jestem tak bogaty, ┼╝e zamierzam kupi─ç CitiBank.
Protestant:
- Ja jestem bardzo bogaty i kupi─Ö sobie General Motors.
... Muzułmanin:
- Ja jestem bajecznie bogatym ksi─Öciem... Kupi─Ö Microsoft
Zapad┼éa cisza, wszyscy czekaj─ů co odpowie ┼╝yd. Ten spokojnie zamiesza┼é kaw─Ö, obliza┼é ┼éy┼╝eczk─Ö i od┼éo┼╝y┼é j─ů na spodek. Nast─Öpnie popatrzy┼é na pozosta┼éych biesiadnik├│w i m├│wi:
- A ja nie sprzedaj─Ö.

Po długiej upojnej nocy...

Po d┼éugiej upojnej nocy on zauwa┼╝y┼é na jej stoliku przy nocnej lampie zdj─Öcie faceta. Zacz─ů┼é si─Ö niepokoi─ç.
- Czy to jest tw├│j m─ů┼╝? - nerwowo zapyta┼é.
- Nie g┼éuptasie - odpowiedzia┼éa przytulaj─ůc si─Ö do niego.
- Czy to twój chłopak? - kontynuował.
- Nie, co┼Ť ty - odpowiedzia┼éa.
- Czy to twój ojciec lub brat? - pytał.
- Nie, nie, nie - odpowiedzia┼éa delikatnie gryz─ůc go w ucho.
- A więc kto to jest? - nalegał.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.

Co robi rumun przy komputerze?...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Ej , laska! ...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Co powinien wiedzie─ç...

Co powinien wiedzie─ç profesor?
Profesor powinien wiedzie─ç, gdzie s─ů docenci.