#it
emu
psy
syn

studentowi straszliwie...

studentowi straszliwie podoba艂a si臋 kole偶anka z roku. Postanowi艂 wi臋c, 偶e doprowadzi "do konsumpcji tego rodz膮cego si臋 uczucia".
Wymy艣li艂 plan:
1. Kolacja w dobrej restauracji.
2. Wizyta u niego na stancji.
3. Konsumpcja w艂a艣ciwa.
Zacz膮艂 wprowadza膰 plan w 偶ycie. Zaprosi艂 dziewczyn臋 do restauracji w Grand Hotelu, siedli przy stoliku, kelner przynosi menu. Tu nast臋puje lekki szok u ch艂opaka, gdy偶 dziewczyna wybiera kilka przek膮sek, danie w艂a艣ciwe, jakie艣 wino i to wszystko z "g贸rnego przedzia艂u cenowego". No ale czego si臋 nie robi, 偶eby zdoby膰 kobiet臋. "Odbij臋 to sobie u mnie na stancji" - my艣li student. Gdy kelner dostarcza potrawy i stolik jest ju偶 prawie ca艂y zastawiony ch艂opak pyta:
- Czy ty zawsze tak du偶o jesz?
- Nie - odpowiada dziewczyna - tylko wtedy gdy mam okres...

Komentarze

Obrazek u偶ytkownika Iksik

I dupa! w przeno艣ni i dos艂ownie :P

Wchodzi go艣ciu z reklamy...

Wchodzi go艣ciu z reklamy odkurzacza do domu kobiety i zaczyna rozsypywa膰 wsz臋dzie okruszki po bu艂ce.
- Co pan robi?!
- Ot贸偶, poka偶e pani, jak ten odkurzacz 艣wietnie poch艂onie te okruszki.!
- Ale prosz臋 pana...
- A jak ten odkurzacz nie da rady, to ja zjem te okruszki.!
- ... Chce pan Ketchup?
- A po co mi?
- Bo to nowy budynek i jeszcze pr膮du nie ma Wink

Dw贸ch koleg贸w w pracy :...

Dw贸ch koleg贸w w pracy :
Ty stary czy rozmawiasz z 偶on膮 po stosunku
Jak zadzwoni to czemu nie!

Do znakomitego lekarza...

Do znakomitego lekarza specjalisty przychodz膮 rodzice pewnego m艂odego cz艂owieka i biadol膮:
- Panie doktorze, nie mo偶emy odci膮gn膮膰 syna od komputera.
- No c贸偶 - wyrokuje lekarz - trzeba b臋dzie go leczy膰.
- Ale czym?!
- Normalnie! Dziewcz臋tami, papierosami, piwem...

Dlaczego rudy nie wygrywa...

Dlaczego rudy nie wygrywa w milionerach?

Poniewa偶 nie ma telefonu do przyjaciela...

Pewien go艣膰, w艂a艣ciciel...

Pewien go艣膰, w艂a艣ciciel sklepu, bardzo nie lubi艂 Chi艅czyk贸w. Pewnego dnia przyszed艂 do niego Chi艅czyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuj臋 go dla m贸j kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawi膰 w domu, ja go nie bra膰 ze sob膮 do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chi艅czyk rad nie rad poszed艂 po kota do domu, a gdy wr贸ci艂 otrzyma艂 Whiskas. Dwa dni p贸藕niej przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcie膰 kupi膰 Pedigripal dla m贸j pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chi艅czyk oburzony:
- Ja nie chodzi膰 z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burkn膮艂 sprzedawca. Tak si臋 i sta艂o, po przyj艣ciu z psem, Chi艅czyk otrzyma艂 sw贸j Pedigripal. Nast臋pnego dnia Chi艅czyk przychodzi do sklepu z du偶膮 papierow膮 torb膮 i m贸wi do sprzedawcy:
- Pan tu w艂o偶y膰 r臋ka.
- A po co?
- Pan w艂o偶y膰
Sprzedawca wk艂ada r臋k臋 do torby, a Chi艅czyk m贸wi:
- Pan pomaca膰! Mi臋kkie?
- No tak...
- Ciep艂e?
- No tak...
Na to Chi艅czyk uprzejmym g艂osem prosi:
- Ja chcie膰 kupi膰 papier toaletowy!

- Halo, wie偶a? Tu lot...

- Halo, wie偶a? Tu lot 453.Jeste艣my nad Atlantykiem, mamy awari臋 obu
silnik贸w!!!
- Lot 453, tu wie偶a. Zrozumia艂em, skre艣lam was.

Jeden rolnik chcia艂 kupi膰...

Jeden rolnik chcia艂 kupi膰 od drugiego 艣wini臋. Spotkali si臋 wi臋c i rozmawiaj膮.
- A zwa偶ysz mi t臋 艣wini臋?
- Wiesz, nie mam wagi, ale mamy taki stary, rodzinny spos贸b.
Chwyta 艣wini臋 za ogon, wsadza go do ust, ssie przez chwil臋, po czym oznajmia:
- 180kg.
Na to drugi rolnik oburzony:
- No chyba sobie jaja robisz! Possa艂e艣 ogon 艣wini i st膮d wiesz ile wa偶y? W ch*ja mnie robisz!
- No jak w ch*ja? To nasz sprawdzony spos贸b, zreszt膮 zobacz. Jasiek!
Przychodzi syn rolnika i ojciec ka偶e mu zwa偶y膰 艣wini臋. Bierze ogon do ust, ssie, po czym m贸wi:
- 180kg.
- No bez jaj... - irytuje si臋 nabywca.
- Jasiek, we藕 no zawo艂aj Antka.
Po chwili przychodzi drugi syn, wa偶y 艣wini臋 tym samym sposobem i z tym samym wynikiem. Nabywca nadal nie jest przekonany.
- Jasiek, zawo艂aj Helk臋 - m贸wi rolnik.
- Helka zaj臋ta, wa偶y teraz listonosza.

Po d艂ugiej upojnej nocy...

Po d艂ugiej upojnej nocy on zauwa偶y艂 na jej stoliku przy nocnej lampie zdj臋cie faceta. Zacz膮艂 si臋 niepokoi膰.
- Czy to jest tw贸j m膮偶? - nerwowo zapyta艂.
- Nie g艂uptasie - odpowiedzia艂a przytulaj膮c si臋 do niego.
- Czy to tw贸j ch艂opak? - kontynuowa艂.
- Nie, co艣 ty - odpowiedzia艂a.
- Czy to tw贸j ojciec lub brat? - pyta艂.
- Nie, nie, nie - odpowiedzia艂a delikatnie gryz膮c go w ucho.
- A wi臋c kto to jest? - nalega艂.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.

Umiera papie偶. U wr贸t...

Umiera papie偶. U wr贸t raju 艢w.Piotr go pyta:
- Kto艣 ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarz臋.
- No, namiestnik Pa艅ski na Ziemi.
- To B贸g ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem g艂ow膮 ko艣cio艂a katolickiego!
- A co to takiego?
Papie偶 zrobi艂 g艂upi膮 min臋 i a偶 mow臋 mu odebra艂o.
- Dobra - m贸wi 艢w.Piotr - Czekaj tu, id臋 spyta膰 szefa. (tup, tup, tup)
- Panie Bo偶e, masz chwilk臋? Jest tu taki jeden, m贸wi, ze jest papie偶em, Twoim namiestnikiem na Ziemi, glow膮 czego艣 tam..
- Nie kojarz臋. Ale moment... Jezusie, mo偶e ty co艣 o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarz臋. Ale p贸jd臋 z nim pogada膰. Po chwili wraca Jezus zwijaj膮c si臋 ze 艣miechu i m贸wi:
- Pami臋tacie to k贸艂ko rybackie, kt贸re zak艂ada艂em 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory dzia艂aj膮!