emu
psy
syn

Świebodzin. ...

Świebodzin.
W tamtejszej szkole podstawowej doszło do bójki między nauczycielem WF a Zajęć Praktyczno-Technicznych. Wygrał pan od ZPT.
Wprawdzie karate to karate, ale co młotek, to młotek!

Nauczycielki to najlepsze...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pani pyta si─Ö dzieci...

Pani pyta si─Ö dzieci na lekcji jakie znaj─ů cz─Ö┼Ťci cia┼éa cz┼éowieka:
- R─Öce.
- A do czego one potrzebne? - pyta nauczycielka
- A bo mo┼╝na nimi zrobi─ç jak─ůkolwiek prac─Ö.
- Co jeszcze?
- Nogi, ┼╝eby na nich chodzi─ç.
Ale r─Ök─Ö podnosi te┼╝ Jasio. Pani wie, ┼╝e mo┼╝e co┼Ť g┼éupiego paln─ů─ç, ale ryzykuje.
- Sk├│ra - m├│wi Jasio.
- Bardzo dobrze Jasiu, a do czego ona służy?
- No jakby nie było skóry to by mężczyźni nie mieli w czym jajec nosić.

Nauczycielka bierze do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pyta sie Pani na lekcji...

Pyta sie Pani na lekcji dzieci o zawody ich tatusi├│w.
Przyszla kolej na Jasia.
- Mój tata jest gejem i tańczy na rurce w klubie GO GO.
- Nauczycielka na to nie martw sie tak bardzo Jasiu to ┼╝adna tragedia.
Skończyła się lekcja.
Dzieci pytaja sie Jasia:
- Dlaczego ok┼éama┼ée┼Ť Pani─ů na lekcji,
A Jasio na to:
- A co miałem powiedzieć że jest posłem Samoobrony?

Młody nauczyciel i stary...

M┼éody nauczyciel i stary id─ů razem na lekcj─Ö.
M┼éody - stosy kser├│wek, teka wypchana ksi─ů┼╝kami, dziennik w z─Öbach.
Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali.
Młody mówi z podziwem:
- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
- Nie synu, w dupie...

Prezes spółki giełdowej...

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Prosz─Ö si─Ö pakowa─ç.
Sekretarka po przyj┼Ťciu do domu przekazuje nowin─Ö m─Ö┼╝owi:
- Krystian, jad─Ö z szefem w delegacj─Ö. Biedactwo, b─Ödziesz musia┼é sobie jako┼Ť poradzi─ç sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyje┼╝d┼╝a na weekend, zabawimy si─Ö nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum m─Öskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam kork├│w. Mog─Ö do ciebie wpa┼Ť─ç na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do m─Ö┼╝a:
- Krystian, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobot─Ö.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak b─Öd─ů. Nie mog─Ö wpa┼Ťc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyje┼╝d┼╝amy...

Pani mówi: Jasiu wymień...

Pani mówi: Jasiu wymień zdanie z ptakiem.
Jasiu: Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
Pani: Teraz z dwoma ptakami.
Jasiu: Tata przyszed┼é nawalony jak szpak i wywin─ů┼é or┼éa.
Pani: A jak wymienisz z pi─Öcioma dostaniesz sz├│stk─Ö.
Jasiu: Tata przyszed┼é do domu nawalony jak szpak, wywin─ů┼é or┼éa po czym wylecia┼éy mu dwa gile, pu┼Ťci┼é pawia i poszed┼é dalej nawala─ç na s─Öpa.

Dzieci dostały w szkole...

Dzieci dostały w szkole zadanie:
"Napisz opowiadanie z czterema w─ůtkami:
miłosnym, religijnym, historycznym i sensacyjnym".
Jasio napisał:
"O m├│j Bo┼╝e {w─ůtek religijny} - szepn─Ö┼éa hrabina {w─ůtek historyczny} - jestem w ci─ů┼╝y {w─ůtek mi┼éosny}, ale nie wiem, z kim! {w─ůtek sensacyjny}".

Pani kazała dzieciom...

Pani kaza┼éa dzieciom u┼éo┼╝y─ç jak─ů┼Ť rymowank─Ö o Himalajach. Zg┼éasza si─Ö Jasiu:
-W wielkich górach Himalajach słoń powiesił się na jajach.
-Ale┼╝ Jasiu! Ty nie mo┼╝esz tak brzydko powiedzie─ç!
-No to w wielkich g├│rach Himalajach s┼éo┼ä powiesi┼é si─Ö na tr─ůbie...
-Bardzo dobrze Jasiu!
-I jajami w drzewo r─ůbie!