emu
psy
syn

Syn rozmawia z matk─ů...

Syn rozmawia z matk─ů na temat kandydatki na ┼╝on─Ö:
- Mamo jak znale┼║─ç t─ů jedyn─ů?
- S┼éuchaj synu... zr├│b tak - we┼║ dziewczyn─Ö ┼Ťci─ůgnij spodnie i zapytaj sie "co to jest?" jak nie b─Ödzie wiedzia┼éa to to bedzie ta jedyna
Syn pos┼éucha┼é matki. Wzi─ů┼é pierwsz─ů dziewczyn─Ö i pyta si─Ö:
- Co to jest?
- No ch**
Zrozpaczony nie spotka┼é si─Ö z ni─ů juz wi─Öcej. P├│┼║niej tak bra┼é jedn─ů po drugiej, ale ka┼╝da dawa┼éa t─ů sam─ů odpowied┼║. A┼╝ w ko┼äcu ┼Ťci─ůga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- ptaszek - odpowiada dziewczyna.
My┼Ťli sobie to jest ta jedyna. Wzi─ů┼é j─ů pod r─Öke i si─Ö z ni─ů o┼╝eni┼é. No, ale matka doradzi┼éa mu, ┼╝e musi j─ů u┼Ťwiadomi─ç i wyt┼éumaczy─ç kilka spraw podczas nocy po┼Ťlubnej, bo jeszcze si─Ö wyg┼éupi kiedy┼Ť w towarzystwie. Zatem syn po raz kolejny pos┼éucha┼é matki. ┼Üci─ůga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- no ptaszek...
- Nie kochanie, to nie jest ptaszek. To jest ch**!!
┼╗ona zaczyna si─Ö ┼Ťmiac i m├│wi:
- To Ty ┼╝e┼Ť chyba jeszcze na oczy ch*ja nie widzia┼é!!

W swoje czwarte urodziny...

W swoje czwarte urodziny dziewczynka pyta:
- Mamuniu, a sk─ůd ja si─Ö wzi─Ö┼éam na ┼Ťwiecie?
- Znale┼║li┼Ťmy ci─Ö w kapu┼Ťcie, male┼äka.
- W kapu┼Ťcie? W STYCZNIU?!
W├│wczas wtr─ůca si─Ö tata:
- W kiszonej, c├│reczko, w kiszonej...

M─ů┼╝ wpatruje si─Ö w ┼Ťwiadectwo...

M─ů┼╝ wpatruje si─Ö w ┼Ťwiadectwo ┼Ťlubu.
- Czego tam szukasz? - pyta ┼╝ona.
- Terminu wa┼╝no┼Ťci!

- Mamo, mamo!...

- Mamo, mamo!
- Co synku?
- W moim łóżku jest potwór!
- Co ┼╝e┼Ť sobie z dyskoteki przyprowadzi┼é, to masz...

Do banku spermy wpada...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Młode małżeństwo przyjechało...

M┼éode ma┼é┼╝e┼ästwo przyjecha┼éo do bacy na miodowy miesi─ůc. Zamkn─Öli si─Ö w pokoju i kilka dni w og├│le nie wychodzili. Baca zainteresowany puka┼é i puka┼é, a┼╝ mu otworzyli, po czym wda┼é si─Ö w rozmow─Ö a w ko┼äcu pyta:
- Czym zes wy zyjecie, nicego wy przeca nie jedli te pare dni.
Na to młoda para odpowiada:
- ┼╗yjemy owocami mi┼éo┼Ťci
Na to baca:
- Ale skorek od tych owowcow to przez okno nie wyrzucajcie bo kury sie dlawia...

┼╗ona skar┼╝y si─Ö psychoterapeuc...

┼╗ona skar┼╝y si─Ö psychoterapeucie:
- Mam wielki problem, doktorze. Za ka┼╝dym razem, gdy jeste┼Ťmy w ┼é├│┼╝ku i m─ů┼╝ dochodzi do szczytu, wydaje rozdzieraj─ůcy uszy okrzyk.
- Ależ to zupełnie naturalne, droga pani odpowiedział lekarz - ja w tym nie widzę żadnego problemu.
- Ale ja widz─Ö - bo to mnie budzi!

Ja┼Ť m├│wi do Babci...

Ja┼Ť m├│wi do Babci
-Babciu,babciu ładnie narysowałem dziadka?
-Tak ale czemu narysowa┼ée┼Ť dziadkowi niebieskie w┼éosy?
-Bo nie miałem łysej kredki.

Rankiem, po sylwestrowych...

Rankiem, po sylwestrowych szaleństwach, żona zwraca się do swego skacowanego małżonka :
- Czy m├│g┼éby┼Ť mi pom├│c pozmywa─ç naczynia ?
- Dlaczego zawsze wyje┼╝d┼╝asz z takimi pomys┼éami, kiedy lec─Ö z n├│g ?! - irytuj─Ö si─Ö m─ů┼╝.
- Chcia┼éam ci─Ö tylko wypr├│bowa─ç - powiada ┼╝ona. - Naczynia s─ů ju┼╝ dawno umyte.
- Ale┼╝ kochanie - obejmuje j─ů m─ů┼╝ - ja tylko tak g┼éupio sobie za┼╝artowa┼éem. Oczywi┼Ťcie, gdyby tylko zasz┼éa potrzeba...
- To znakomicie! Ja też sobie tylko zażartowałam...

- Tw├│j m─ů┼╝ pami─Öta dat─Ö...

- Tw├│j m─ů┼╝ pami─Öta dat─Ö Waszego ┼Ťlubu?
- Na szcz─Ö┼Ťcie nie.
- Na szcz─Ö┼Ťcie?
- Wspominam mu o rocznicy kilka razu do roku i zawsze dostan─Ö co┼Ť fajnego...