psy
emu
#it
syn
hit
fut

ÔÇô Szefie, szefie ...............

ÔÇô Szefie, szefie ............ wszystkiego najlepszego.
ÔÇô Kowalski ale dzisiaj jest Dzie┼ä Kobiet !
ÔÇô No ja wiem no ale z szefa taka k...a przecie┼╝.

Przychodzi facet do urz─Ödu...

Przychodzi facet do urz─Ödu i m├│wi:
- Nie podoba mi się moje nazwisko i chciałbym je zmienić.
- A jak si─Ö pan nazywa?
- Moje nazwisko to Bezjajcew.
- To faktycznie pan kwalifikuje do zmiany. Jak pan chce si─Ö nazywa─ç?
- Sam nie wiem... Mo┼╝e tak jako┼Ť z ameryka┼äska, co?
- To mam wybra─ç?
- Tak.
- To ja co┼Ť wymy┼Ťl─Ö. Prosz─Ö za dwa tygodnie przyj┼Ť─ç po odbi├│r dokument├│w.
Dwa tygodnie p├│┼║niej facet otwiera nowy dow├│d i czyta swoje nowe nazwisko: Yonderbrack...

Dzwoni klient do serwisu,...

Dzwoni klient do serwisu, odbiera obsługa:
- U┼╝ywam Windows...
- Tak.
- No i komputer nie działa poprawnie.
- To mi już pan powiedział.. .

Stra┼╝ Po┼╝arna. Dzwoni...

Stra┼╝ Po┼╝arna. Dzwoni telefon.
Dy┼╝urny:
- Słucham?
- W zesz┼éym roku posadzi┼éem sobie konopie indyjskie. Wyros┼éy takie jakie┼Ť cherlawe, ┼╝adnego speeda nie daj─ů...
- Dok─ůd dzwonisz, palancie! - denerwuje si─Ö dy┼╝urny. Dzwo┼ä na policj─Ö do sekcji narkotyk├│w - tam Ci pomog─ů.
I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek telefonu:
- A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że nawet pojęcia nie masz!
- Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję!
I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon:
- Sam jeste┼Ť palant! Nie odk┼éadaj s┼éuchawki... Dzwoni─Ö... bo u s─ůsiada cha┼éupa si─Ö pali... A jak przyjedziecie, zaczniecie biega─ç z tymi swoimi w─Ö┼╝ami... patrzcie pod nogi... nie zadepczcie..

Przychodzi facet do kiosku:...

Przychodzi facet do kiosku:
- Paczk─Ö sport├│w poprosz─Ö.
Kioskarka podaje, facet czyta na paczce: "Palenie powoduje impotencj─Ö!", po czym rzuca paczk─Ö na lad─Ö i m├│wi:
- Da mi pani te z rakiem!

Do baru wchodzi m─Ö┼╝czyzna....

Do baru wchodzi m─Ö┼╝czyzna. Siada na sto┼éku i zamawia piwo. Wypija je, zagl─ůda do swojej kieszeni, krzywi si─Ö i zamawia nast─Öpny kufel. ┼üyka piwo, znowu zagl─ůda do kieszeni, krzywi si─Ö i zamawia jeszcze raz. Powtarza operacj─Ö kilkakrotnie. Zaintrygowany barman pyta:
- Dlaczego za ka┼╝dym razem po wypiciu piwa zagl─ůda pan do kieszeni?
- Mam tam zdj─Öcie ┼╝ony. Je┼╝eli patrz─Ö na ni─ů i zaczyna mi si─Ö podoba─ç, to jest to znak, ┼╝e czas ju┼╝ do domu.

Rozmawiaj─ů dwie pi─Ötnastolatki...

Rozmawiaj─ů dwie pi─Ötnastolatki na ulicy:
- Wiesz w kinie na rogu graj─ů ┼Ťwietny film. Mo┼╝e by┼Ťmy si─Ö wybra┼éy np. jutro?
- Wiem, ale on jest od 18 lat, wi─Öc nas nie wpuszcz─ů.
- Masz racj─Ö. Wiesz, w┼éa┼Ťciwie to i tak mi nie pasuje, bo nie mam z kim dziecka zostawi─ç.

- Harald, nie zapomnia┼ée┼Ť...

- Harald, nie zapomnia┼ée┼Ť czego┼Ť u mnie jak wpad┼ée┼Ť po p┼éytki?
- Nie wiem, czego mogłem zapomnieć... Papierosów, portfela, kluczy, swetra? nie mam pojęcia
- hmm... a mo┼╝e c├│rki?
- ... k***a, ju┼╝ jad─Ö!!!! WYBACZ STARY

Rozmawia dw├│ch dresiarzy:...

Rozmawia dw├│ch dresiarzy:
- Znasz takich: Beethoven, Mozart?
- A, co? Kroimy ich?
- Nie. Spoko go┼Ťcie. Melodyjki do kom├│rek pisz─ů.

┼╗ebrak do eleganckiej...

┼╗ebrak do eleganckiej kobiety:
-nie jadłem od 4 dni.
Kobieta:
-chcia┼éabym mie─ç twoj─ů si┼é─Ö woli!