U lekarza: - Niech Pan zdejmie spodnie, to zmierzymy temperaturę. - Ale czemu tak? - No bo ja mam tylko taki termometr - do badania per rectum. Zmierzyli. - Niedobrze... Ma Pan 38,9 stopni. - Hmm... No patrz Pan. I to na dodatek w cieniu...
Panie doktorze, mój mąż strasznie mnie obraził. - I dlatego musi mnie pani budzić w środku nocy? Tak, bo teraz trzeba go będzie pozszywać.