Ojciec mówi do maturzysty: -Zamiast się uczyć, za dupami się uganiasz. -To nie tak, tato... -Nie przerywaj! Kto w końcu jest ojcem, ja czy ty? -Obaj tato, obaj.
- Tato, w parku znowu jakiś facet mnie zaczepiał i obmacywał... - To trzeba było uciekać, synku! - W szpilkach???... po żwirze???