#it
emu
psy
syn

Te艣ciowa do zi臋cia:...

Te艣ciowa do zi臋cia:
- Dzi艣 w radiu pu艣cili przeb贸j mojej m艂odo艣ci!
- "Bogurodzic臋"?!

Przybiega s膮siad do s膮siada...

Przybiega s膮siad do s膮siada i m贸wi:
- S膮siedzie dacie mi dwa wiadra wody?
- A na co Wam woda skoro macie studni臋 u siebie.
- Tak tylko te艣ciowa wpad艂a do studni a woda jej si臋ga do brody.

Pewnego dnia m膮偶 przychodzi...

Pewnego dnia m膮偶 przychodzi zm臋czony z pracy.
呕ona:
- kochanie, nasza rodzina powi臋kszy si臋 o jedn膮 osob臋!
- Kotku! Tak strasznie si臋 ciesz臋!
- Ja te偶 si臋 ciesz臋, 偶e ty si臋 cieszysz bo jutro wprowadza si臋 do nas moja mamusia!

Lipcowy dzie艅. Pogrzeb...

Lipcowy dzie艅. Pogrzeb te艣ciowej. Zi臋膰 kl臋ka przed trumn膮 i przyk艂ada do swojej twarzy r臋k臋 zmar艂ej. 呕ona pyta si臋 go:
- Pogodzi艂e艣 si臋 wreszcie z mam膮?
- Nie, ale mama taka zimna, a dzisiaj jest tak gor膮co.

Gazda Walek wzi膮艂 te艣ciow膮...

Gazda Walek wzi膮艂 te艣ciow膮 na r臋ce i zani贸s艂 j膮 w g贸ry. Stoj膮c nad przepa艣ci膮 tak do niej m贸wi:
- Franek od Bachled贸w rar膮ba艂 swoj膮 te艣ciow膮 siekier膮,Bronek od G膮sienic贸w swoj膮 udusi艂.... A jo cie puszczom wolno!.

- Wiesz J贸zek - m贸wi...

- Wiesz J贸zek - m贸wi m艂ody 偶onko艣 do kolegi, kt贸rego zaprosi艂 do domu - moja te艣ciowa to stara ku**a spod ciemnej gwiazdy.
Widz膮c przera偶ony wzrok kolegi i dostrzegaj膮c k膮tem oka stoj膮c膮 w bojowej pozie "mamusi臋", dodaje szybko:
- Oczywi艣cie w pozytywnym tego s艂owa znaczeniu!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje samoch贸d.
-O co chodzi panie w艂adzo?
Jecha艂em z przepisow膮 pr臋dko艣ci膮-dziwi si臋 kierowca.
-A mo偶e pan to udowodni膰?
-Jasne,jecha艂em po te艣ciow膮.

Facet postanawia unieszkodliwi...

Facet postanawia unieszkodliwi膰 swoj膮 te艣ciow膮. Wpada wi臋c do sklepu zoologicznego.
- Panie, s膮 jadowite w臋偶e??
- Nie ma
- A jadowite paj膮ki?
- Te偶 nie ma.
- A co jest, jak nic nie ma?
- S膮 pelikany.
- A one s膮 niebezpieczne?
- Tak, potrafi膮 zadzioba膰 szkodnika w kilka sekund.
Facet kupi艂 dwa pelikany i uda艂 sie do domu aby wypr贸bowa膰 nowy nabytek.
- Pelikany na st贸艂!!! - pelikany rozwalaj膮 stolik w py艂.
Facet wniebowzi臋ty m贸wi:
- Pelikany na krzes艂o!!! - krzes艂o rozwalone w drobny mak.
Nagle wpada te艣ciowa i od progu wo艂a:
- A na ch** Ci pelikany???!!!

Jest pi臋kna pogoda, kwitn膮...

Jest pi臋kna pogoda, kwitn膮 jab艂onie, rowerem jedzie kobieta, lekko po sze艣膰dziesi膮tce, zatrzymuje j膮 policjant, po czym okazuje si臋, 偶e to jego te艣ciowa. - Dok膮d to mamusia tak jedzie?
- No na cmentarz. - No dobra, a rower kto przyprowadzi?