#it
emu
psy
syn

Toast...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Siedzi sobie dziewczyna...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wchodzi Ja┼Ť do sypialni...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Siedz─ů sobie dwa punki....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Otwieraj─ůc nowe centrum...

Otwieraj─ůc nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzyma┼é wi─ůzank─Ö kwiat├│w. Zastanowi┼éa go zawarto┼Ť─ç do┼é─ůczonego bileciku:
"B─Ödzie nam ciebie brakowa─ç - koledzy".
Kiedy pr├│bowa┼é odgadn─ů─ç od kogo mog─ů pochodzi─ç te kwiaty zadzwoni┼é telefon. By┼éa to kwiaciarka, kt├│ra przeprasza┼éa, ze przes┼éa┼éa niew┼éa┼Ťciwa wi─ůzank─Ö.
- Och, nie ma za co - powiedzia┼é w┼éa┼Ťciciel supermarketu. - Jestem biznesmenem, wiec wiem, ┼╝e takie rzeczy si─Ö zdarzaj─ů.
- No tak, - doda┼éa kwiaciarka - ale pa┼äska wi─ůzanka w wyniku tej pomy┼éki zosta┼éa wys┼éana na pogrzeb.
- Ciekawe... A co było napisane na bileciku? - zapytał przedsiębiorca.
- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".

Wpada szara kom├│rka do...

Wpada szara komórka do głowy mężczyzny, a tam pusto, nikogo. Krzyczy: hop! hop! Halo!! Jest tu kto!? Hop! Hop!Nic. Znowu nawołuje - cisza.
Nagle si─Ö pojawia druga szara kom├│rka i m├│wi: Czego si─Ö, k***a, drzesz??!! Jeste┼Ťmy. Wszystkie. Na dole

Przychodzi facet do banku,podc...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Do restauracji wchodzi...

Do restauracji wchodzi trzech pan├│w, dyrektor├│w firm piwowarskich.
Pierwszy - Okocim.
Drugi - Tyskie.
Trzeci - Le┼╝ajsk.
Siadaj─ů przy stoliku i pierwszy m├│wi:
- Zimne Okocim prosz─Ö.
Drugi:
- Zimne Tyskie prosz─Ö.
Trzeci:
- Coca Col─Ö prosz─Ö.
Ci obaj tak na niego popatrzyli i jeden z nich spytał:
- Czego wzi─ů┼ée┼Ť Coca Col─Ö?
A on odpowiedział:
- Jak wy nie bierzecie piwa, to ja te┼╝ nie.

Małego Abramka wywalili...

Ma┼éego Abramka wywalili ze szko┼éy - ┼╝ydowskiej oczywi┼Ťcie - za brak post─Öp├│w w nauce i niepos┼éusze┼ästwo. Przenie┼Ťli do go innej szko┼éy - te┼╝ ┼╝ydowskiej. Po kilku miesi─ůcach i z tej wylecia┼é z tych samych powod├│w. Do kolejnej - to samo. Po jakim┼Ť czasie w mie┼Ťcie nie zosta┼éo ani jednej ┼╝ydowskiej szko┼éy, w kt├│rej by ju┼╝ Abramka nie znali, zosta┼é wi─Öc umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu, jakim wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle najlepszym uczniem w szkole.
Tata po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka:
- Abramek, co si─Ö z tob─ů sta┼éo? M├│wi─ů mi, ┼╝e jeste┼Ť najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wz├│r cn├│t. CO ONI Z TOB─ä ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadzi┼é mnie do ciemnego pokoju, w kt├│rym wisia┼é jaki┼Ť pan przybity do krzy┼╝a i powiedzia┼é:
"Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem".
I wtedy zrozumiałem, że to nie przelewki!

Wszyscy lubi─ů male┼äkie...

Wszyscy lubi─ů male┼äkie szczeniaczki, male┼äkie koci─Öta, male┼äkie ptaszki, czy male┼äkie kaczuszki. Tylko male┼äki fiut nikomu si─Ö nie podoba.