#it
emu
psy
syn

W BANKU......

W BANKU...
(J)Ja, (I)Interesant

Kolejny pan po kart─Ö dla te┼Ťciowej...
[J] - Prosz─Ö podpisa─ç odbi├│r.
[I] - A ile ta karta b─Ödzie wa┼╝na?
[J] - 5 lat
[I] - Aha... czyli do końca życia...

WYMARZONY PRACOWNIK...

WYMARZONY PRACOWNIK

Poranna sytuacja:
Ja i drugi kierownik, dopadli┼Ťmy nowego pracownika. Zacz─Öli┼Ťmy zadawa─ç standardowe pytania typu - gdzie pracowa┼é?, co robi┼é?.
No, ale ┼╝e nasza firma zajmuje si─Ö bran┼╝─ů budowlan─ů, musia┼éo pa┼Ť─ç i takie pytanie:
- A jak u Ciebie z alkoholem?
- Mog─Ö przynie┼Ť─ç.
B─Öd─ů z niego ludzie. Od jutra zaczyna u nas robot─Ö.

Odbywa si─Ö rozprawa w...

Odbywa si─Ö rozprawa w sadzie. M─Ö┼╝czyzna oskar┼╝ony jest o zamordowanie te┼Ťciowej.
- Co oskar┼╝ony ma na swoj─ů obron─Ö?
- Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To by┼éo tak: siedzia┼éem sobie w kuchni i obiera┼éem pomara┼äcze, gdy w pewnym momencie wy┼Ťlizgn─Ö┼éa mi si─Ö z r─Öki sk├│rka, a potem wypad┼é mi n├│┼╝ i w┼éa┼Ťnie wtedy do kuchni wesz┼éa te┼Ťciowa, i po┼Ťlizgn─Ö┼éa si─Ö na sk├│rce, i upadla na n├│┼╝... i tak siedem razy...

Te┼Ťciowa przyje┼╝d┼╝a do...

Te┼Ťciowa przyje┼╝d┼╝a do zi─Öcia i m├│wi:
- Dzień Dobry zięciu, przyjechałam tu na tyle ile będziesz chciał.....
- To mamusia nawet herbatki si─Ö nie napije?

Przychodzi Michal Wisniewski...

Przychodzi Michal Wisniewski do lekarza....
Lekarz m├│wi:
- No nareszcie

AUTENTYCZNE OGŁOSZENIA...

AUTENTYCZNE OGŁOSZENIA PARAFIALNE
==========================

1. Ca┼éa wsp├│lnota dzi─Ökuje ch├│rowi m┼éodzie┼╝owemu, kt├│ry na okres wakacji zaprzesta┼é swojej dzia┼éalno┼Ťci.

2. Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka w przedsionku.

3. Pan Kowalski zosta┼é wybrany na urz─ůd kustosza naszej parafii. Nie mogli┼Ťmy znale┼║─ç nikogo lepszego.

4. W niedziel─Ö ksi─ůdz rektor przewodniczy┼é swej po┼╝egnalnej mszy. Ch├│r od┼Ťpiewa┼é "klaskajmy wszyscy w d┼éonie".

5. Dzisiejszy temat dyskusji: "Czy wiesz, jak jest w piekle?". Przyjdź i posłuchaj naszego organisty.

6. W czwartek o 16:00 "wsp├│lne lody". Panie daj─ůce mleko prosz─Ö przyj┼Ť─ç wcze┼Ťniej.

7. W ┼Ťrod─Ö spotkanie ┼╝e┼äskiego klubu literackiego. Pani Kowalska za┼Ťpiewa "Po┼é├│┼╝ mnie do ┼é├│┼╝eczka" razem z ksi─Ödzem wikarym.

8. W podziemiu panie zrzuci┼éy r├│┼╝nego rodzaju ubranie. Mo┼╝na je ogl─ůda─ç w ka┼╝dy pi─ůtek po po┼éudniu.

9. W ka┼╝d─ů ┼Ťrod─Ö spotykaj─ů si─Ö m┼éode mamy. Na te panie, kt├│re chc─ů do nich do┼é─ůczy─ç, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem.

Je┼Ťli k┼é├│cisz si─Ö z idiot─ů,...

Je┼Ťli k┼é├│cisz si─Ö z idiot─ů, on najprawdopodobniej robi dok┼éadnie to samo.

KULTURALNE PRZYWITANIE...

KULTURALNE PRZYWITANIE

Jedna z naszych starszych kole┼╝anek zosta┼éa przez nas nakr─Öcona, co by se towara na parkiecie wyrwa┼éa. Sami go wybrali┼Ťmy i za chwil─Ö densowali dzielnie. Wyszli┼Ťmy z sali, na zewn─ůtrz, do naszego stolika.
Kole┼╝anka po chwili wr├│ci┼éa ze swoj─ů "zdobycz─ů". Kole┼Ť tak na oko ze 20 lat, ca┼ékiem nawet pocieszny, ale znalaz┼é si─Ö w z┼éym miejscu, o z┼éym czasie.
- To zapoznaj si─Ö. To moi przyjaciele.
Kolo kiwn─ů┼é g┼éow─ů i m├│wi:
- Cze┼Ť─ç Wam. Kubu┼Ť jestem.
Wyci─ůgn─Öli┼Ťmy do niego ruki:
- Cze┼Ť─ç Kubu┼Ť. A my jeste┼Ťmy Hefalumpy...

NIEZŁE JAJKA...

NIEZŁE JAJKA

W radiu Daukszewicz przed chwil─ů opowiada┼é, jak to wraca┼é sobie z ryb i zatrzyma┼é si─Ö w pewnym zaje┼║dzie na Mazurach, w celu uzupe┼énienia kalorii. W zaje┼║dzie zamawia jajecznic─Ö, chlebek z mas┼éem i kaw─Ö. Kobieta przyjmuje zam├│wienie, wychodzi na zaplecze i s┼éycha─ç, ┼╝e dzwoni gdzie┼Ť podekscytowana. Po paru minutach pod zajazd podje┼╝d┼╝a samoch├│d z piskiem opon, wbiega do ┼Ťrodka zdyszany facet z zapasem jaj w r─Ökach i zwraca si─Ö do Daukszewicza:
- Panie Krzysiu, Iwonka od razu pana pozna┼éa i zadzwoni┼éa. Jajka przywioz┼éem, bo widzi pan, nam Sanepid wczoraj kuchni─Ö zamkn─ů┼é, ale specjalnie dla pana usma┼╝ymy.
Pono─ç jako┼Ť straci┼é apetyt...

W dniu, w którym planowałem...

W dniu, w kt├│rym planowa┼éem zabra─ç dziewczyn─Ö do kina, potem na romantyczny spacer i na koniec na kolacj─Ö z winem przy ┼Ťwiecach, ta powiedzia┼éa mi, ┼╝e jest w ci─ů┼╝y, ┼╝e zbyt szybko nasz zwi─ůzek si─Ö rozwin─ů┼é i musimy si─Ö zastanowi─ç, co dalej. Tak na marginesie: "pierwszy raz" z t─ů dziewczyn─ů planowa┼éem mie─ç tego w┼éa┼Ťnie wieczoru. YAFUD