W BANKU......

W BANKU...
(J)Ja, (I)Interesant

Kolejny pan po kart臋 dla te艣ciowej...
[J] - Prosz臋 podpisa膰 odbi贸r.
[I] - A ile ta karta b臋dzie wa偶na?
[J] - 5 lat
[I] - Aha... czyli do ko艅ca 偶ycia...

My艣liwy zaprosi艂 swoich...

My艣liwy zaprosi艂 swoich koleg贸w i chwali si臋 swoimi trofeami:
- Oto sk贸ra nied藕wiedzia upolowanego na biegunie po艂udniowym, tu dzik z bor贸w tucholskich, a tu lew zdobyty w Afryce.
Koledzy patrz膮, a na 艣rodku 艣ciany wisi g艂owa kobiety.
- A to co?
- To jest moja te艣ciowa.
- A co ona taka u艣miechni臋ta?
- Ca艂y czas my艣la艂a, 偶e 偶artuj臋...

Moja dziewczyna przysz艂a...

Moja dziewczyna przysz艂a do mnie na wiecz贸r gier planszowych z moj膮 rodzin膮. W po艂owie gry w Monopol, wywi膮za艂a si臋 wielka awantura mi臋dzy moimi pijanymi rodzicami o to, 偶e m贸j ojciec na pewno zdradzi艂 matk臋 z jak膮艣 dz*wk膮 podczas pobytu w wi臋zieniu (tym monopolowym oczywi艣cie). W膮tpi臋, 偶eby moja dziewczyna chcia艂a mie膰 wi臋cej do czynienia ze mn膮 czy moj膮 rodzin膮. YAFUD

W niedziel臋 przed obiadem...

W niedziel臋 przed obiadem zi臋膰 przegl膮da gazet臋, czekaj膮c a偶 podadz膮 do sto艂u. W pewnym momencie wo艂a te艣ciow膮 i m贸wi:
- Mamusia podejdzie i przeczyta. Kto艣 tutaj dzi臋kuje mamusi... Jest w og艂oszeniach.
Te艣ciowa patrzy, a tam napisane: "Rodzice dzi臋kuj膮 kobiecie, kt贸ra wyssa艂a jad z rany po uk膮szeniu naszego syna przez 偶mij臋 w lesie, dnia...

Kumpel postanowi艂 mi...

Kumpel postanowi艂 mi dzi艣 dla 偶artu 艣ci膮gn膮膰 spodnie na 艣rodku galerii handlowej. Nie mia艂em majtek. YAFUD

PREZENT...

PREZENT

艢wie偶a historyjka opowiedziana przez znajom膮 pani膮 - babci臋.
Babci urodzi艂 si臋 w艂a艣nie trzeci wnuczek i na to konto zajmowa艂a si臋 dw贸jk膮 starszych (lat 5 i 3), 偶eby mama malucha dosz艂a do siebie po porodzie.
I tak si臋 zajmowa艂a, zajmowa艂a, a偶 postanowi艂a p贸j艣膰 z ch艂opakami na zakupy - pocieszki. w sklepie wymy艣li艂a, 偶e ch艂opcy kupi膮 po prezencie na nowego braciszka. I tak, jeden kupi艂 maskotk臋, a m艂odszy, trzyletni Jasiek gumowa kaczuszk臋 do k膮pieli.
Wracaj膮. Babcia zerka, a Ja艣 smutny czego艣.
- No, co tam Jasiu? Smutny jeste艣?
- Nie jestem smutny, babciu. Ja my艣l臋.
- Aaa... My艣lisz? O czym tak my艣lisz, syneczku? O mamusi? Ju偶 nied艂ugo pojedziesz.
- Ja my艣l臋 babciu - odpowiedzia艂 powa偶nie Ja艣. - Ze ta 偶贸艂ta kaczuszka do k膮pieli to jednak b臋dzie moja.

Niedawno spotka艂em w...

Niedawno spotka艂em w parku dziewczyn臋 kt贸ra bardzo wpad艂a mi w oko. Spacerowa艂a sobie z m艂odszym bratem, a poniewa偶 znamy si臋 ju偶 do艣膰 dobrze podszed艂em do niej od razu zagl膮daj膮c do w贸zka w kt贸rym siedzia艂 jej 9 miesi臋czny braciszek. Chc膮c popisa膰 si臋 podej艣ciem do dzieci najpierw chwil臋 pobawi艂em si臋 z dzieckiem, a poniewa偶 przypad艂o to ma艂emu do gustu wzi膮艂em go na r臋ce i zacz膮艂em delikatnie podnosi膰 do g贸ry i opuszcza膰, ma艂y 艣miej膮c si臋 wniebog艂osy zwymiotowa艂 mi do prosto do ust. Widoku miny kole偶anki nie zapomn臋, a jedyne o czym zapomnie膰 mog臋 to to, 偶e kiedykolwiek mnie poca艂uje. YAFUD

To by艂o kilka lat temu,...

To by艂o kilka lat temu, kiedy jeszcze losowania lotto by艂y w telewizji o 22.00. Siedzia艂em u mamy w pokoju gapi膮c si臋 w jaki艣 program razem z ni膮. W pewnej chwili m贸wi, 偶e idzie si臋 k膮pa膰 i 偶ebym spisa艂 jej numery lotto. Po jej wyj艣ciu wpad艂em na genialny plan:) Je艣li mnie o to poprosi艂a to musi mie膰 gdzie艣 kupon, no i taki si臋 znalaz艂 w jej torebce. Spisa艂em liczby z kuponu jako te wylosowane, kupon na swoje miejsce i czekam na powr贸t. Wchodzi mama i si臋 pyta czy spisa艂em. Tak oczywi艣cie, no i wyci膮gn臋艂a z torebki i patrzy patrzy, m贸wi co jest. Widz臋 u艣miech, 艂zy, za chwil臋 krzyk. No ale nie chcia艂em, by pad艂a wi臋c jej powiedzia艂em, 偶e 偶artuje ale szybko musia艂em opu艣ci膰 pok贸j, bo krzyk szcz臋艣cia przeni贸s艂 si臋 na krzyk z艂o艣ci w moim kierunku. YAFUD

Odebra艂em dzisiaj kumpel臋...

Odebra艂em dzisiaj kumpel臋 ze szpitala po operacji. Wci膮偶 by艂a na silnych lekach i generalnie nie czu艂a si臋 najlepiej. Po艂o偶y艂em j膮 do 艂贸偶ka i na jej pro艣b臋 pomaga艂em uwolni膰 si臋 z grubych, zimowych ciuch贸w, kiedy zemdla艂a. W tym momencie wesz艂a jej wsp贸艂lokatorka "nakrywaj膮c" mnie na rozbieraniu nieprzytomnej dziewczyny. YAFUD

Szereg lat te艣ciowa wierci艂a...

Szereg lat te艣ciowa wierci艂a dziur臋 w brzuchu zi臋ciowi 偶膮daniem, 偶e po 艣mierci chce by膰 pochowana z honorami na Pow膮zkach. Faceta doprowadza艂o to do furii. Wreszcie pewnego dnia wpada zdyszany do domu po pracy i od progu krzyczy:
- Niewa偶ne jak, niewa偶ne z kim i niewa偶ne za ile, ale za艂atwi艂em! Niech mamusia b臋dzie gotowa na jutro na 8 rano...