psy
fut
emu
#it
hit
syn

W czasie przechodzenia...

W czasie przechodzenia przez skrzy偶owanie kobieta zosta艂a potr膮cona przez rowerzyst臋. Zaczyna mu z艂orzeczy膰 a facet na to m贸wi:
- Czego si臋 tak, babo, drzesz?! Bogu powinna艣 raczej dzi臋kowa膰. Szcz臋艣ciara...
- A dlaczego mam si臋 czu膰 szcz臋艣liwa?
- Dzisiaj mam wolny dzie艅, a normalnie to na tej trasie je偶d偶臋 autobusem

Le偶y na intensywnej terapii...

Le偶y na intensywnej terapii trzech go艣ci, dw贸ch po zawale, jeden po udarze. I zaczynaj膮 rozmow臋, jak trafili na OIOM. Zaczynaj膮 zawa艂owcy:
- Pracuj臋 w sklepie, od czasu do czasu jaki艣 towar na lewo zejdzie, a tu wpad艂a policja podatkowa. To ja dup o pod艂og臋...
Drugi opowiada:
- Jestem przesi臋biorc膮. Towar si臋 kr臋ci tu i tam, a tu wpada policja podatkowa. I te偶 pad艂em.
Obracaj膮 si臋 do ''udarowca'' a ten opowiada:
- Jestem grabarzem. No i ostatnio mamy pogrzeb, trumna czarna, lakierowana, za jakie艣 pi臋膰-siedem ko艂a baks贸w, w niej facet w gajerze za drugie tyle, palce w pier艣cieniach, wszystkie z臋by z艂ote.... No i nie mog臋 spa膰 noc, drug膮, trzeci膮... Podj膮艂em decyzj臋. Id臋 na cmentarz, wykopuj臋 trumn臋, otwieram wieko, a ta swo艂ocz u艣miecha mi si臋 w twarz wszystkimi swoimi 32 z艂otymi z臋bami i cedzi:
- POCH脫WEK KONTROLOWANY!

Na butach importowanych...

Na butach importowanych z Chin: "Nie chodzi膰 po deszczu."

Powodowana nag艂膮 potrzeb膮...

Powodowana nag艂膮 potrzeb膮 fizjologiczn膮 zakonnica wchodzi do baru. W barze panuje standardowy zgie艂k, jednak co par臋 minut ga艣nie 艣wiat艂o i ca艂a sala zaczyna wiwatowa膰. Zakonnica podchodzi do baru i pyta, gdzie znajdzie toalet臋.
- Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzi膰.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- Bo w toalecie stoi pos膮g nagiego m臋偶czyzny, przykrytego jedynie listkiem figowym.
- Nie szkodzi - odpowiada zakonnica. - Nie b臋d臋 patrzy膰 w jego stron臋.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy barowy ha艂as. Jednak kiedy go艣cie zauwa偶aj膮 jej wej艣cie, przerywaj膮 rozmowy i zaczynaj膮 bi膰 jej brawo. Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana.
- Prosz臋 pana, o co im chodzi, bij膮 mi brawo, bo by艂am w toalecie?
- Nie, bij膮 brawo, bo zosta艂a siostra jedn膮 z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - m贸wi wci膮偶 zaskoczona zakonnica.
- Widzi siostra, ilekro膰 kto艣 uniesie listek na pos膮gu, w barze ga艣nie 艣wiat艂o.

Z si贸dmych mistrzostw...

Z si贸dmych mistrzostw 艣wiata w posuwaniu na czas witaj膮 pa艅stwa Dariusz Szpakowski i W艂odzimierz Szaranowicz. Dzi艣 jest dzie艅 rozgrywek fina艂owych. Eliminacje wy艂oni艂y naprawd臋 najwy偶szej klasy zawodnik贸w, w szranki, staj膮 Speedy Gonzales, Stru艣 P臋dziwiatr i Szybki Peda艂 Lopez.
Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem?
- Trudno powiedzie膰, wszyscy zawodnicy s膮 艣wietnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trener贸w przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych.
- No, ale my tu gadu-gadu, a tu ju偶 rozpocz臋艂y si臋 zawody. Zawodnicy maj膮 5 minut na posuni臋cie jak najwi臋kszej ilo艣ci os贸b, pierwszy rozpocz膮艂 Speedy Gonzales.
Narzuci艂 naprawd臋 niez艂e t臋po, mo偶e zabrakn膮膰 mu si艂y na finisz, 10..20..30..40..46!
- 艢wietny wynik, pozostali b臋d膮 musieli si臋 nie藕le napoci膰.
Ale teraz do zawod贸w staje Stru艣 P臋dziwiatr.
- I ruszy艂, 10..20.. on jest fenomenalny! 60..70..77!!
- Chyba nikt nie jest w stanie odebra膰 mu z艂otego medalu!
Ale teraz do zawod贸w staje Szybki Peda艂 Lopez.
- I rozpocz膮艂 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rz膮d, drugi rz膮d, trzeci rz膮d, W艁ODZIU SPIER...MY!!!

Rozmawiaj膮 koledzy po pracy:...

Rozmawiaj膮 koledzy po pracy:
- Jak min臋艂y 艢wi臋ta?
- Wspaniale! 呕ona serwowa艂a mi same zagraniczne dania.
- A jakie?
- Barszcz ukrai艅ski,fasolk臋 po breto艅sku,pierogi ruskie i sznycle z kapust膮 w艂osk膮.

Dla przes膮dnych:...

Dla przes膮dnych:

Rozsypa艂a si臋 s贸l - B臋dzie k艂贸tnia.
Rozsypa艂 si臋 cukier - B臋dzie zgoda.
Rozsypa艂a si臋 kokaina 鈥 B臋d膮 wizje.
Upad艂 widelec - kto艣 przyjdzie.
Upad艂o myd艂o - oczekuj nieoczekiwanego.
Jask贸艂ki nisko 艂ataj膮 - B臋dzie deszcz.
Krowy nisko lataj膮 - Rozsypa艂a si臋 kokaina.
P臋k艂o lustro - B臋dzie nieszcz臋艣cie.
P臋k艂 rozporek - B臋dzie wstyd, mniejszy lub wi臋kszy...
P臋k艂a prezerwatywa - lepiej, 偶eby p臋k艂o lustro.
Sw臋dzi nos - B臋dzie pija艅stwo.
Sw臋dzi dupa - myd艂o upad艂o...

Ta艅czy艂 walca....

Ta艅czy艂 walca.
...przejecha艂 partnerk臋.

- S艂ysza艂em, ze chcesz...

- S艂ysza艂em, ze chcesz wyjecha膰 z Polski na sta艂e.
- Tak, z dw贸ch powod贸w.
- Jakich?
- Pierwszy jest taki, 偶e ostatnio w wyborach wygra艂a prawica.
- Nie martw si臋. Teraz prawica porz膮dzi, ale za cztery lata zn贸w do
w艂adzy dojdzie lewica.
- I to jest w艂a艣nie ten drugi pow贸d.

Do prezydenta Rosji przyszed艂...

Do prezydenta Rosji przyszed艂 fryzjer. Strzy偶e go i zagaduje, w ka偶dym zdaniu wymieniaj膮c s艂owo "Czeczenia". Putin najpierw pr贸buje ignorowa膰 gadanie, ale wkr贸tce staje si臋 ono niezno艣ne. - Panie, jeste艣 pan z Czeczenii? Masz tam kogo艣 bliskiego? Co艣 pana wi膮偶e z Czeczeni膮? - pyta zdenerwowany.
- Absolutnie nie - grzecznie odpowiada fryzjer.
- To dlaczego w k贸艂ko m贸wisz pan o Czeczenii?
- Bo za ka偶dym razem, gdy wymawiam s艂owo "Czeczenia", w艂osy staj膮 panu d臋ba, a to bardzo u艂atwia strzy偶enie...