W dyskotece bez światła:...

W dyskotece bez światła:
- Świetnie tańczysz
- Ty też
- Świetnie całujesz
- Ty też
- Mam na imię Julek
- O kurka! Ja też!!!:D

W sądzie:...

W sądzie:
- Czy oskarżony zabił tę kobietę?
- Nie, wysoki sądzie.
- Czy oskarżony wie, że za fałszywe zeznania grozi kara?
- Tak, ale znacznie mniejsza, niż za zabójstwo.

• Jeśli chcesz być kimś...

• Jeśli chcesz być kimś wielkim - zaczynaj od rzeczy małych.

Dzwoni Baba na stację...

Dzwoni Baba na stację Kolejową i Pyta Obsługę:
- Ile jedzie Pociąg ze Szczecina do Warszawy?
- chwileczkę...
- Dziękuje.!

Mój kuzyn jest tak gruby,...

Mój kuzyn jest tak gruby, że wysłaliśmy go do lekarza. Diagnoza była straszna - Bulimia i Alzheimer.
Najpierw się grubas nawpie**ala a później zapomni wyrzygać.

Premier Indii przyjechał...

Premier Indii przyjechał z wizytą do Rosji. Putin postanowił najpierw pokazać mu Moskwę, więc zabrał go do limuzyny i obwozi po mieście. W pewnej chwili Putin przypomniał sobie, że gdy był z wizytą w Indiach, na ulicach panował straszny brud. Postanowił zażartować:
- Gdy byłem w Indiach, zauważyłem, że na ulicach leży pełno odchodów.
Premier Indii zawstydził się, ale zniewagę jakoś przełknął. Jadą dalej; nagle widzą, jak na środku Placu Czerwonego jakiś mężczyzna kuca, zsuwa majtki i zaczyna robić kopę. Premier Indii z triumfem w oczach pokazuje tę scenkę Putinowi. Putin wkurzony, szepcze do szofera:
- Wania, zastrzel tego matoła, bo robi obciach całej Rosji.
Wania wychodzi z limuzyny, podchodzi do robiącego kopę, zamieniają ze sobą kilka zdań. Po chwili szofer wraca do limuzyny i mówi do Putina:
- Nie mogłem go zastrzelić, to ambasador Indii.

Do sadu przychodzą dwaj...

Do sadu przychodzą dwaj złodzieje kraść jabłka. Po chwili właściciel sadu zorientował się, iż ktoś kradnie jego owoce. Sadownik wyrusza do sadu, aby złapać złodziei i złapał jednego a drugi uciekł. Wkurzony sadownik złapał złodzieja za jaja i pyta:
- Ktoś ty???
On nic nie mówi
- Ktoś ty??!! - i mocniej przekręcił za jaja
On nie odezwał sie ani słowem
Sadownik tak mu wykręcił jaja, że mu się łzy polały i pyta
- Ktoś ty???!!!!!
a on na to
- Jasiek niemowa z Krakowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Matka pakuje syna na...

Matka pakuje syna na wycieczkę:
- Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
- Po co?
- Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
- A gwoździe!?
- Tu są. Przecież spakowałam.

Pod saloon podjeżdża...

Pod saloon podjeżdża na swoim koniu podniecony kowboj. Wchodzi do środka i pośród tłumów podpitych kowbojów zauważa w rogu sali piękną Mary. Wyciąga rewolwer i po kolei, z zimną krwią zabija wszystkich - poza piękną Mary.
Zaraz potem podchodzi do niej i mówi:
- Nareszcie sami!