psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

W kawiarni siedzi bardzo...

W kawiarni siedzi bardzo seksowny kociak, pali papieroska, kusz膮co macha n贸偶k膮, nagle podje偶d偶a super bryka, wysiada James Bond i m贸wi:
- My name is Bond, James Bond.
Kociak wolno si臋 odwraca, wydmuchuje spokojnie dym..
- My name is Off, fu** Off.

Do gabinetu dyrektora...

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podw艂adny. Wylewa dyrektorowi kaw臋 na koszul臋, pokazuje mu j臋zyk, puszcza b膮ka i wygarnia wszystko. W tym samym te偶 momencie do gabinetu wpadaj膮 koledzy.
- Stasiu, Stasiu! To by艂 偶art, wcale nie wygra艂e艣 w totka!

Mourinho wybra艂 si臋 do...

Mourinho wybra艂 si臋 do Barcelony, aby podejrze膰 metody treningowe Guardioli
-Jak ty to robisz, 偶e oni tak 艣wietnie graj膮?
-Zadaj臋 im pytanie na my艣lenie, a to pomaga - m贸wi Guardiola, po czym wo艂a do siebie Messiego.
-Messi, kto to jest: syn twojego ojca, ale nie tw贸j brat?
-Eee, proste! To przecie偶 ja!
Mourinho zastanowi艂 si臋 chwil臋 i wr贸ci艂 na sw贸j stadion. Zwo艂a艂 wszystkich zawodnik贸w i obja艣ni艂 im cudown膮 metod臋 Barcelony.
-Dobra kolego - zwr贸ci艂 si臋 do Cristiano Ronaldo.
-Kto to jest syn twego ojca, ale nie tw贸j brat?
-Trenerze, zaskoczy艂 mnie pan! To niesprawiedliwe! Prosz臋 o czas do namys艂u.
-OK. Masz czas do jutra.
Po treningu Ronaldo podchodzi do Ozila i pyta si臋 go:
-Kto to jest syn twego ojca, ale nie tw贸j brat?
-Nie wiesz? To przecie偶 ja!
Nast臋pnego dnia Mourinho wo艂a do siebie Ronaldo i pyta:
-Zastanowi艂e艣 si臋?
-Tak! Chodzi艂o o Ozila! - odpowiada pewny siebie Ronaldo.
Mourinho w艣ciek艂 si臋 i m贸wi:
-Ty g艂膮bie! To przecie偶 Messi!

przychodzi facet do kina...

przychodzi facet do kina i podchodzi do kasy biletowej
- dzien dobry
- dzien dobry
chcialbym bilet na najnowszy kryminal
bileterka daje mu bilet i mowi
- moze jeszcze kupi pan dra偶e
- nie , dziekuje
- a moze kupi pan chipsy
- nie , dziekuje
mowi coraz bardziej poirytowany meszczyzna
- a moze cos do picia
- nie , nie mam swoje !
- no to moze ciastko
- mowilem pani ze NIC nie chce !
i odchodzi od kasy . nie pocieszona bileterka wystawia glowe przez okienko i krzyczy :
- a morderca jest szofer , sknerusie !

Jaki jest najszcz臋艣liwszy...

Jaki jest najszcz臋艣liwszy dzie艅 w 偶yciu rudego?
.
.
.
Ten w kt贸rym zaczyna siwie膰 lub 艂ysie膰!

Jakie pytanie najcz臋艣ciej...

Jakie pytanie najcz臋艣ciej zadaj膮 Polscy filozofowie m艂odego pokolenia?
.
.
.
.
.
.
A mo偶e frytki do tego?

Dwie s膮siadki posz艂y...

Dwie s膮siadki posz艂y na imprez臋. Wracaj膮 obie pijane. Ida ko艂o cmentarza i jednej zachcia艂o si臋 sika膰 - to idzie miedzy grobowce, a drugiej z tego wszystkiego zachcia艂o si臋 sra膰 - no to posz艂a miedzy grobowce. Pierwsza zapomnia艂a za艂o偶y膰 majtek, a druga nie mia艂a si臋 czym podetrze膰 - to wzi臋艂a z grobu wi膮zank臋 i za艂atwi艂a spraw臋. Na drugi dzie艅 spotykaj膮 si臋 s膮siedzi i jeden do drugiego:
- Janek u mnie to b臋dzie rozw贸d, moja ze wczorajszej imprezy wr贸ci艂a bez majtek!
Drugi odpowiada:
- U mnie b臋dzie dopieeerooo rozw贸d!!! Nie do艣膰, 偶e moja 偶onka wr贸ci艂a bez majtek, to jeszcze z kokarda w dupie z podpisem: "od koleg贸w z Piaseczna"

Czy ten zegarek chodzi?...

Czy ten zegarek chodzi?
- pyta klient zegarmistrza
- Nie,trzeba go nosi膰 - odpowiada sprzedawca

艢rodek grudnia. Od dw贸ch...

艢rodek grudnia. Od dw贸ch miesi臋cy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze w艂a艣nie dzwoni telefon.
- Dzie艅 dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwoni臋 by spyta膰 co by pan chcia艂 dosta膰 na 艣wi臋ta.
Ambasador nie jest g艂upi. Doskonale zna zasady, wi臋c nie b臋dzie 偶adnego skandalu.
- Prosz臋 pos艂ucha膰, Panie Smith: nie chc臋 偶adnego prezentu. Wykluczone! To mog艂oby by膰 postrzegane jako 艂ap贸wka i ja do tego nie dopuszcz臋. Do widzenia.
Nast臋pnego dnia znowu telefon.
- Dzie艅 dobry, to znowu ja, mo偶e si臋 pan jednak namy艣li艂 i powie co chcia艂by otrzyma膰 jako prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyja艣nia dlaczego nie bierze 偶adnych prezent贸w i rozmowa wkr贸tce si臋 ko艅czy. Nast臋pnego dnia dziennikarz z New York Timesa dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest ju偶 wyra藕nie wkurzony.
- Panie! My艣la艂em, 偶e sobie ju偶 wszystko wyja艣nili艣my! 呕adnych prezent贸w!
Jednak po chwili nieco si臋 uspokaja i spokojnym g艂osem dodaje:
- No dobrze, niech b臋dzie koszyk owoc贸w. Tak, owoce b臋d膮 w porz膮dku. Naprawd臋. Teraz ambasador ma nadziej臋, dziennikarz da mu spok贸j. To pewne, wszak owoce s膮 niegro藕ne i nie spowoduj膮 niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni p贸藕niej The New York Times publikuje:

Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdk臋:
Niemiecki ambasador 偶yczy sobie stabilnej ekonomii na 艣wiecie.
Francuski ambasador 偶yczy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich stosunk贸w.
Szwedzki ambasador 偶yczy sobie aby znikn膮艂 problem g艂odu trzeciego 艣wiata.
Norweski ambasador chce koszyk owoc贸w