psy
fut
lek
emu
hit
#it
syn

Jasio patrzy zafascynowany,...

Jasio patrzy zafascynowany, jak jego mama k艂adzie maseczk臋 na twarz.
- Po co to robisz, mamusiu? - pyta.
- Bo chc臋 by膰 pi臋kna.
Po pewnym czasie mama zaczyna zmywa膰 maseczk臋.
- Co si臋 sta艂o? - pyta Jasio. - Podda艂a艣 si臋?!

Dziadek spowiada si臋...

Dziadek spowiada si臋 w ko艣ciele. Ksi膮dz udzieli艂 mu ju偶 rozgrzeszenia i puka w konfesjona艂:
- O, ku*.*a, ale mnie ksi膮dz przestraszy艂!

Jakie pytanie najcz臋艣ciej...

Jakie pytanie najcz臋艣ciej zadaj膮 Polscy filozofowie m艂odego pokolenia?
.
.
.
.
.
.
A mo偶e frytki do tego?

Pewien go艣膰, w艂a艣ciciel...

Pewien go艣膰, w艂a艣ciciel sklepu, bardzo nie lubi艂 Chi艅czyk贸w. Pewnego dnia przyszed艂 do niego Chi艅czyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuj臋 go dla m贸j kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawi膰 w domu, ja go nie bra膰 ze sob膮 do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chi艅czyk rad nie rad poszed艂 po kota do domu, a gdy wr贸ci艂 otrzyma艂 Whiskas. Dwa dni p贸藕niej przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcie膰 kupi膰 Pedigripal dla m贸j pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chi艅czyk oburzony:
- Ja nie chodzi膰 z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burkn膮艂 sprzedawca. Tak si臋 i sta艂o, po przyj艣ciu z psem, Chi艅czyk otrzyma艂 sw贸j Pedigripal. Nast臋pnego dnia Chi艅czyk przychodzi do sklepu z du偶膮 papierow膮 torb膮 i m贸wi do sprzedawcy:
- Pan tu w艂o偶y膰 r臋ka.
- A po co?
- Pan w艂o偶y膰
Sprzedawca wk艂ada r臋k臋 do torby, a Chi艅czyk m贸wi:
- Pan pomaca膰! Mi臋kkie?
- No tak...
- Ciep艂e?
- No tak...
Na to Chi艅czyk uprzejmym g艂osem prosi:
- Ja chcie膰 kupi膰 papier toaletowy!

Dw贸ch m臋偶czyzn bije si臋...

Dw贸ch m臋偶czyzn bije si臋 na ulicy.
Tej sytuacji przygl膮da si臋 ma艂e dziecko, po chwili przychodzi funkcjonariusz i pyta si臋 dziecka:
- kt贸ry z nich to Tw贸j tata?
- w艂a艣nie o to si臋 bij膮.

Trzech braci spa艂o na...

Trzech braci spa艂o na wersalce przy meblo艣ciance, za kt贸r膮 "figlowali" rodzice. W pewnym momencie tu偶 ko艂o g艂owy jednego z nich spad艂 kwiatek w doniczce, za chwil臋 drugi...
- Wiecie co - m贸wi najstarszy z braci - przesu艅my t臋 wersalk臋 pod drug膮 艣cian臋 ...Jednego zmajstruj膮, a trzech zabij膮!!

Jasio praktykuje u fryzjera....

Jasio praktykuje u fryzjera. A szef jest ci臋ty, 偶e nie pogadasz. Przychodzi sta艂y klient i siada na fotelu. Szef m贸wi do Jasia:
- Masz go艣cia ogoli膰 elegancko, a spr贸buj go zaci膮膰 to dostaniesz w 艂eb.
Jasio dr偶膮cymi r臋kami zabiera si臋 do klienta. Goli.. goli.. i CIACH. Krew si臋 leje. Szef wkurzony podbiega i bomba. Jasio ma podbite oko.
Ale klient da艂 si臋 udobrucha膰. Jasio ko艅czy robot臋 Goli.. goli.. i CIACH. Znowu zaci膮艂 klienta.
Szef podbiega i bomba, ale... Jasio nie g艂upi ch艂opiec, uchyli艂 si臋 i oberwa艂 klient. Szef przeprasza, kaja si臋. Klient znowu wybacza. Jasio ko艅czy robot臋 Goli.. goli.. i CIACH, ucho spad艂o na pod艂og臋 ! Jasio rozgl膮da si臋 przestraszony i m贸wi do klienta
- Panie kopnij Pan to pod st贸艂, bo nas szef pozabija.

Spotkanie z prof. Miodkiem,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Janek, co艣 taki markotny?...

- Janek, co艣 taki markotny?
- Nie wiesz?! Zbysio nie 偶yje!
- No co艣 ty?! Jak to?!
- Wr贸ci艂 przedwczoraj do domu, wypi艂, po艂o偶y艂 si臋 do 艂贸偶ka, zapali艂
szluga, po艣ciel si臋 zaj臋艂a.
- I spali艂 si臋?!
- Nie. Zd膮偶y艂 okno otworzy膰 i wyskoczy膰.
- I po艂ama艂 si臋 na 艣mier膰?
- Nie. Stra偶 wezwa艂. Stra偶acy rozci膮gn臋li takie ko艂o z gumy i tam skoczy艂.
- P臋k艂o?
- Nie. Jako艣 tak si臋 od tego odbi艂 i z powrotem wskoczy艂 do cha艂upy.
- I si臋 spali艂?
- Nie! Odbi艂 si臋 od framugi i spad艂.
- Rozbijaj膮c si臋?
- Ot贸偶 nie! Sta艂 tam w贸z stra偶acki. Z plandek膮. Trafi艂 w to, odbi艂 si臋 i
znowu wskoczy艂 do okna.
- Zgin膮艂?
- Nie. Spad艂, odbi艂 si臋 zn贸w od tej gumy i wlecia艂 do mieszkania!
- O rzesz ja pie****e! To jak ten Zbysio zgin膮艂?!
- Zastrzelili go, bo ich zacz膮艂 wkurza膰.

Nauczyciel biologii pyta...

Nauczyciel biologii pyta Jasia:
-Po czym poznasz drzewo kasztanowca?
-Po rosn膮cych na nim kasztanach.
-A je艣li kasztan贸w na nim nie ma?
-To ja poczekam...