#it
emu
psy
syn

W niedziele ksi─ůdz rektor...

W niedziele ksi─ůdz rektor przewodniczy┼é swej po┼╝egnalnej mszy.
Ch├│r od┼Ťpiewa┼é klaskajmy wszyscy w d┼éonie.

Wchodzi facet to sklepu...

Wchodzi facet to sklepu zoologicznego i chce kupi─ç papug─Ö.
Rozgl─ůda si─Ö i widzi papug─Ö w klatce z dwoma wst─ů┼╝eczkami przy pazurach wi─Ö─ç si─Ö pyta:
- Panie po co te wst─ů┼╝ki?
- Jak Pan poci─ůgniesz za lew─ů to papuga m├│wi po angielsku a jak za praw─ů to po niemiecku.
- A jak poci─ůgn─Ö za obie?
- To si─Ö spadn─Ö - m├│wi papuga.

Zrezygnowana Mamusia...

Zrezygnowana Mamusia - posiadaczka synka i obfitych zakup├│w.
Nobliwa Staruszka - przedstojaca mamusi w kolejce do kasy.
Wymalowana Blondyna - przedstojaca Nobliwej Staruszki, model
"tipsy, tapeta i woda utleniona".
Miejsce i czas akcji: Znany Supermarket, godziny wieczorne.

Energiczny Chlopczyk biega
Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj.
Energiczny Chlopczyk biega dalej
Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj. Prosze.
Energiczny Chlopczyk biega dalej
Zrezygnowana Mamusia: Natychmiast przestan biegac.
Energiczny Chlopczyk biega dalej
Nobliwa Staruszka zyczliwie, z promiennym usmiechem: Ach, zupelnie jak m├│j
prawnuczek. Niech sie pani nie denerwuje. Dziecko ma dosyc zakup├│w.
Ja zreszta tez.
Zrezygnowana Mamusia z nieskrywana ulga: Tak, ja tez.
Wymalowana Blondyna: O tej godzinie bachory to juz powinny byc w l├│zkach!
Nobliwa Staruszka: A k***y w pracy!

- Fajny mam Internet,...

- Fajny mam Internet, nie do┼Ť─ç, ┼╝e nielimitowany, to jeszcze darmowy.
- Jak to?
- Kiedy zak┼éadali┼Ťmy net, ojciec poszed┼é do s─ůsiad├│w z g├│ry i dogada┼é si─Ö, ┼╝e da im has┼éo do WiFi, a w zamian oni b─Öd─ů p┼éaci─ç w nieparzyste miesi─ůce - a on w parzyste.
- No i?
- Potem poszed┼é do tych z do┼éu i zaproponowa┼é im, ┼╝e oni b─Öd─ů p┼éaci─ç w parzyste miesi─ůce, a on w nieparzyste.

Co to jest: zaro┼Ťni─Öte,...

Co to jest: zaro┼Ťni─Öte, spocone i lata mi─Ödzy majtkami?
- Bosman

Pobożny muzułmanin wsiadł...

Pobo┼╝ny muzu┼émanin wsiad┼é do taks├│wki w Londynie i s┼éysz─ůc muzyk─Ö szorstko rzek┼é do taks├│wkarza:
- Wy┼é─ůcz radio, nie mog─Ö s┼éucha─ç muzyki, bo w czasach proroka jej nie by┼éo, a szczeg├│lnie zachodniej muzyki,kt├│ra jest muzyk─ů niewiernych.
Taks├│wkarz grzecznie wy┼é─ůczy┼é radio, po czym zatrzyma┼é auto i otworzy┼é drzwi.
- Co robisz? - zapytał muzułmanin.
- W czasach proroka nie by┼éo taks├│wek, wi─Öc wypie****aj i poczekaj sobie na wielb┼é─ůda!

Wchodz─ů 3 wampiry do baru....

Wchodz─ů 3 wampiry do baru.
Jeden m├│wi:
- Poprosz─Ö setk─Ö krwi - i j─ů wypija.
Drugi m├│wi:
- Poprosz─Ö setk─Ö krwi - i j─ů wypija.
Trzeci m├│wi:
- Poprosz─Ö szklank─Ö wrz─ůcej wody.
Koledzy zdziwieni.
Barman podaj mu szklank─Ö i pyta:
- A ty dzi┼Ť co, inaczej ni┼╝ koledzy?
A wampir wyjmuje zu┼╝ytego tampona i m├│wi maczaj─ůc go w wodzie:
- Ja dzisiaj herbatk─Ö!

Chłopak poderwał laskę...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Stoi facet na brzegu...

Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. Ponieważ nie umiał pływać, zawołał na pomoc wędkarza:
- Ratuj moja żonę. Ja nie umiem pływać! Dam ci stówę.
Wędkarz wskoczył do wody, uratował babę i powiedział do faceta:
- Dawaj st├│w─Ö, kt├│r─ů mi obieca┼ée┼Ť.
Facet na to:
- Jest pewien problem. Kiedy by┼éa pod wod─ů, my┼Ťla┼éem, ┼╝e to moja ┼╝ona, ale teraz widz─Ö, ┼╝e to te┼Ťciowa.
- Rozumiem. - m├│wi w─Ödkarz, si─Ögaj─ůc do kieszeni. - Ile jestem winien?

Jaki jest morał dziewczyny...

Jaki jest mora┼é dziewczyny wracaj─ůcej z wakacji?
-Ani adresu, ani okresu