emu
psy
syn

W nowoczesnej odmianie...

W nowoczesnej odmianie szach├│w istnieje jedna nieznana wcze┼Ťniej mo┼╝liwo┼Ť─ç: wolno zamieni─ç kr├│low─ů na kr├│la lub odwrotnie. Takie posuni─Öcie nosi nazw─Ö "Ruch Palikota".

- Cze┼Ť─ç ma┼éa, nie bola┼éo...

- Cze┼Ť─ç ma┼éa, nie bola┼éo jak spada┼éa┼Ť z nieba?
- My┼Ťlisz, ┼╝e z┼éapi─Ö si─Ö na taki tani podryw?
- Nie, powa┼╝nie, wygl─ůdasz jak Felix Baumgartner.

Wypijemy jedno piwko!

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Holms wybrał się z dr....

Holms wybrał się z dr. Watsonem na wekend do lasu. Na polance rozbili namiot. O 2-giej w nocy Holms budzi przyjaciela.
- Powiedz drogi Watsonie, co widzisz spogl─ůdaj─ůc w g├│r─Ö.
- Miliony gwiazd drogi Holmsie. A czemu mnie budzisz drogi Holmsie.
- Bo ja patrz─ůc w g├│r─Ö widz─Ö, ┼╝e nam zaje...li namiot.

Adam pyta Boga: - Panie...

Adam pyta Boga: - Panie Bo┼╝e, dlaczego stworzy┼ée┼Ť Ew─Ö tak zniewalaj─ůco pi─Ökn─ů? - ┼╗eby┼Ť m├│g┼é si─Ö w niej zakocha─ç, Adamie! - Ale dlaczego w takim razie stworzy┼ée┼Ť j─ů tak bezkrytyczn─ů i naiwn─ů? - ┼╗eby ona mog┼éa si─Ö zakocha─ç w tobie!

Firma zatrudnia nowego...

Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydat├│w: matematyka, filozofa, ekonomist─Ö i prawnika. Pierwszy na rozmow─Ö kwalifikacyjn─ů do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, je┼╝eli spojrzymy na to pod k─ůtem matematyki to 4, ale je┼╝eli we┼║miemy pod uwag─Ö zasad─Ö zysk├│w korporacyjnych... itp. itd.
- Dzi─Ökuj─Ö, skontaktujemy si─Ö z panem.
Nast─Öpnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by si─Ö zastanowi─ç nad symbolik─ů liczby dwa... mo┼╝na by zacz─ů─ç od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by te┼╝ pomy┼Ťle─ç o aspektach znaczenia po┼é─ůczenia obu dw├│jek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i słyszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaci─ůga ┼╝aluzje, zamyka drzwi na klucz. wraca na swoje miejsce, siada, spogl─ůda prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma by─ç?

T─Öpi ludzie s─ů jak t─Öpe...

T─Öpi ludzie s─ů jak t─Öpe no┼╝e. Specjalnej krzywdy nie zrobi─ů, ale jak wnerwiaj─ů...

Młoda, ortodoksyjna para...

M┼éoda, ortodoksyjna para ┼╗yd├│w przygotowuje si─Ö do ┼Ťlubu. Poszli do rabina, aby zada─ç mu kilka pyta┼ä.
- Czy to prawda, ┼╝e kobieta i m─Ö┼╝czyzna nie mog─ů ze sob─ů ta┼äczy─ç?
- Tak, to prawda - odpowiada rabin. - Z powod├│w moralno┼Ťci kobieta i m─Ö┼╝czyzna mog─ů ta┼äczy─ç tylko osobno.
- Nawet je┼Ťli s─ů ma┼é┼╝e┼ästwem?
- Tak.
- A co z seksem?
- Będziecie małżeństwem, więc nie będzie z tym żadnego problemu.
- A mo┼╝emy pr├│bowa─ç r├│┼╝nych pozycji?
- Oczywi┼Ťcie.
- Kobieta mo┼╝e by─ç na g├│rze?
- Jak najbardziej.
- Mo┼╝emy to robi─ç na pieska?
- Je┼Ťli lubicie.
- A na stoj─ůco?
- Na stoj─ůco kategorycznie nie!
- Ale Rabbi, czemu na stoj─ůco nie?
- Bo to może się skończyć tańcem!