#it
emu
psy
syn

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie...

W ogrodzie kto┼Ť notorycznie wy┼╝era┼é jab┼éka z drzew. Ogrodnik postanowi┼é zaczai─ç si─Ö na z┼éodzieja. Gdy w nocy co┼Ť zacz─Ö┼éo szele┼Ťci─ç w ga┼é─Öziach, ogrodnik podkrad┼é si─Ö do jab┼éonki i ujrza┼é na niej ciemn─ů posta─ç. Niewiele my┼Ťl─ůc, z┼éapa┼é z┼éodzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, kto┼Ť ty?! - Odpowiedzia┼éa cisza. ┼Üciska wi─Öc mocniej:
- Gadaj, p├│kim dobry, kto┼Ť ty??!!!! - Dalej cisza... ┼Ťcisn─ů┼é z ca┼éej si┼éy:
- Gadaj draniu, kto┼Ť ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony g┼éos wyj─ůka┼é:
- ....J├│zek..... nie...mo...wa.... ze wsi........

- Kochany, pami─Ötasz...

- Kochany, pami─Ötasz jak rano biega┼éam po mieszkaniu i rado┼Ťnie krzycza┼éam: "HURRRA, ZNALAZ┼üAM WRESZCIE TE j***nE KLUCZE!"?
- Tak...
- Nie wiesz, gdzie je położyłam?

Dlaczego m├│wi si─Ö, ┼╝e...

Dlaczego m├│wi si─Ö, ┼╝e suchary s─ů suche?
A widzia┼ée┼Ť kiedy┼Ť mokrego?

Id─ů sobie dwa o┼é├│wki...

Id─ů sobie dwa o┼é├│wki i kredka. Pytanie: Z kt├│rym o┼é├│wkiem kredka zasz┼éa w ci─ů┼╝e? Odpowiedz: Z tym bez gumki!

Była burza, ale Jezus...

By┼éa burza, ale Jezus wyszed┼é z ┼éodzi i poszed┼é po wodzie. Piotr, jako ten energiczny, wyszed┼é szybko za nim, ale zacz─ů┼é si─Ö zapada─ç w wod─Ö. Jezus wo┼éa wi─Öc do niego:
- Po palach idioto.

Przychodzi facet do lekarza,...

Przychodzi facet do lekarza, k┼éadzie sw─ů m─Ösko┼Ť─ç na stole i milczy.
Zdziwiony lekarz pyta:
- Boli pana?
- Nie boli.
- To mo┼╝e za du┼╝y?
- Nie, wcale nie.
- A co, za mały?
- Nie. Nie jest za mały.
- To co w końcu?!
- Fajny, nie?!

Najlepszy dowcip w Anglii. ...

Najlepszy dowcip w Anglii.
Jaka jest r├│┼╝nica mi─Ödzy Polakiem a ET?
- ET zna angielski...
- ET ma rower...
- ET chce do domu...

Jechał facet autem i...

Jecha┼é facet autem i z┼éapa┼é gum─Ö. Zjecha┼é na pobocze, podni├│s┼é auto na lewarku, odkr─Öci┼é ko┼éo, za┼éo┼╝y┼é zapasowe i w tym momencie wszystkie cztery ┼Ťruby wpad┼éy mu do kana┼éu. Nie wiedz─ůc co dalej robi─ç, rozgl─ůda si─Ö woko┼éo i widzi tylko jeden budynek - dom wariat├│w. Nagle wychodzi z niego facet, podchodzi i m├│wi:
- We┼║ pan odkr─Ö─ç po jednej ┼Ťrubie z ka┼╝dego ko┼éa i b─Ödziesz pan mia┼é po trzy w ka┼╝dym.
Go┼Ť─ç zadziwiony:
- Kurde, to jest my┼Ťl! Co pan robisz w takim miejscu?
- Panie, to jest dom wariat├│w, a nie idiot├│w.

Mam dowód w kształcie...

Mam dowód w kształcie koła, ze zdjęciem w rogu.