W pewien poniedzia艂ek...

W pewien poniedzia艂ek mia艂em pisa膰 kolokwium z do艣膰 trudnego przedmiotu. By艂em bardzo zadowolony bo jako jeden z nielicznych chodzi艂em na wyk艂ady i posiada艂em najlepsze notatki z ca艂ego rocznika. W pi膮tek jeden z koleg贸w poprosi艂 mnie czy nie po偶yczy艂bym mu swoich notatek dos艂ownie na godzin臋 bo chcia艂by co艣 sprawdzi膰 i por贸wna膰 ze swoimi. Da艂em mu je do艣膰 niech臋tnie bo wcze艣niej niewiele z tym ch艂opakiem rozmawia艂em, no ale "bra膰 studencka powinna sobie pomaga膰". Na koniec zaj臋膰 odda艂 mi moj膮 teczk臋, a ja ruszy艂em w stron臋 dworca aby wr贸ci膰 do domu. W poci膮gu otworzy艂em teczk臋 i ze zdziwieniem stwierdzi艂em, 偶e wewn膮trz s膮 tylko puste kartki. Pr贸bowa艂em w jaki艣 spos贸b skontaktowa膰 si臋 z tym ch艂opakiem ale niestety telefonu nie odbiera艂, na sms-y nie odpowiada艂, a nikt z rocznika nie widzia艂 gdzie on mieszka. By艂em w艣ciek艂y ale uzna艂em, 偶e skoro inny b臋d膮 si臋 uczy膰 z innych 藕r贸de艂 to i ja sobie poradz臋. Jako 偶e kolokwium by艂o podzielone na grupy, to nie mia艂em okazji spotka膰 tego ch艂opaka aby powiedzie膰 mu co my艣l臋 o jego "偶arciku". Gdy pojawi艂y si臋 wyniki okaza艂o si臋, 偶e znalaz艂em si臋 w niewielkiej grupie os贸b kt贸re nie zaliczy艂y. Wysz艂o te偶 na jaw, 偶e ten ch艂opak zeskanowa艂 moje notatki i rozes艂a艂 je do wi臋kszo艣ci student贸w. Wszyscy kt贸rzy mieli moje notatki zaliczyli na 5, a ja musz臋 podchodzi膰 do kolokwium jeszcze raz. Teraz przynajmniej mam skany swoich w艂asnych notatek i nauczy艂em si臋, 偶e na pomaganiu innym wychodzi si臋 藕le. YAFUD

BLI殴NIAKI...

BLI殴NIAKI

B臋d膮c w Austrii na 艣wi臋ta, zas艂ysza艂am tam autentyk, kt贸ry pono膰 mia艂 miejsce gdzie艣 na p贸艂nocy kraju. Ot贸偶 jaki艣 pan popi艂 sobie, a potem wsiad艂 za k贸艂ko i oczywi艣cie zatrzyma艂a go policja, a konkretniej dw贸ch policjant贸w. Dokumenciki, itd, standardzik... W pewnym momencie [K]ierowca pyta si臋 jednego z [P]olicjant贸w:
[K] - A wy to bli藕niaki jeste艣cie?
Policjanci lekko zdziwieni, bo ani troch臋 podobni:
[P] - Nie, a czemu pan tak my艣li?
[K] - A bo mama was tak samo ubra艂a...

CHODZ膭CY ROZK艁AD JAZDY...

CHODZ膭CY ROZK艁AD JAZDY

Znajomy mojego taty jecha艂 poci膮giem w delegacj臋 do Szczytna. Siedzi sobie w pu艣ciutkim przedziale, poci膮g rusza. Luz... Lecz nie dane mu by艂o d艂ugo si臋 cieszy膰 spokojem. Wpadaj膮 dwie... a jak偶e, babcie. Taszcz膮 jakie艣 wie艅ce, siadaj膮 zajmuj膮c 4 miejsca, co艣 tam szepc膮, 偶e ledwie zd膮偶y艂y i w og贸le. Po chwili pytaj膮 wspomnianego s膮siada z przedzia艂u:
- Ten poci膮g jedzie do Krakowa?
- Nie, do Szczytna.
- Jak to? Na pewno???
- Jasne, prosz臋 spojrze膰 na m贸j bilet - faktycznie jak byk stoi napisane "stacja docelowa: Szczytno".
Babcie w panik臋, 偶e maj膮 jakie艣 spotkanie, 偶e musz膮 zd膮偶y膰...
- Dobrze prosz臋 si臋 nie martwi膰, trzeba wysi膮艣膰 na nast臋pnej stacji, wr贸ci膰 na Warszaw臋 Wschodni膮 i pojecha膰 nast臋pnym do Krakowa.
Babinki wylewaj膮 si臋 w podzi臋kowaniach, facet jeszcze pom贸g艂 im wysi膮艣膰 i wraca zadowolony do przedzia艂u. Po wyje藕dzie z Wawy przychodzi kanar. Wiadomo bilet prosz臋 i jak zawsze... Jednak nie tym razem. Tak patrzy jako艣 dziwnie na faceta i m贸wi:
- Panie, pan zg艂upia艂? Do Krakowa pan jedzie na bilecie do Szczytna??

WY呕EBRANY LAPTOP...

WY呕EBRANY LAPTOP

Znajomy mieszkaj膮cy na drugim ko艅cu Polski cz臋sto molestuje mnie telefonami w stylu "pad艂 mi komputer (a nic nie robi艂em) i co teraz". Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e odwiedzi艂 rodzin臋 w mojej okolicy i wy偶ebra艂 ode mnie na kilka dni laptopa. Dzwoni razu pewnego i m贸wi do mnie:
- Nie da si臋 wy艂膮czy膰.
M贸wi臋, 偶e wy艂膮cza si臋 tak samo jak jego desktopa. Odpowied藕:
- Hmm. Wyci膮gam wtyczk臋 z gniazdka i nic si臋 nie dzieje.

Podczas jazdy do pracy...

Podczas jazdy do pracy komunikacj膮 miejsk膮 ma艂a dziewczynka zapyta艂a mnie czy jestem w ci膮偶y. Odpar艂am, 偶e tak. Smutna prawda jest niestety taka, 偶e wcale nie jestem, ale by艂am tak za偶enowana swoj膮 wag膮, 偶e wstydzi艂am si臋 do tego przyzna膰. YAFUD

KOBIECY ORGAZM...

KOBIECY ORGAZM

Wczoraj odwiedzi艂a nas siostra mojej niezrzeszonej jeszcze po艂贸wki. Rozmowa zesz艂a na tematy seksowe, i w pewnym momencie chcia艂em si臋 pochwali膰, i偶 wiem jak naukowo nazywa si臋 oddanie nasienia. M贸wi臋 wi臋c Basi (tej siostrze), 偶e to nazywa si臋 鈥瀍jakulacja鈥. Ona stwierdzi艂a, 偶e pewnie co艣 wymy艣li艂em bo ona pierwsze s艂yszy. Sprawdzi艂a w google (za bardzo nie zna si臋 na komputerach i internecie, ale google akurat zna) i nie otwieraj膮c konkretnych stron, czyta艂a te ma艂e fragmenty tekst贸w ze stron. Ju偶 w pierwszym by艂o, 偶e mam racj臋, ale ona wci膮gni臋ta w interesuj膮cy temat, czyta艂a kolejne wy艣wietlone fragmenciki. W pewnym momencie wypali艂a:
- A wiecie jak naukowo nazywa si臋 orgazm kobiety?
- Jak?
- Wikipedia.

JEMU TO NIE PASUJE...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

S膮dz膮c po ok艂adkach niezliczon...

S膮dz膮c po ok艂adkach niezliczonych ilo艣ci magazyn贸w dla kobiet, najpopularniejszymi dwoma tematami s膮:
1. Dlaczego m臋偶czy藕ni to obrzydliwe 艣winie?
oraz
2. Jak przyci膮gn膮膰 m臋偶czyzn?

KULTURA PRZEDE WSZYSTKIM...

KULTURA PRZEDE WSZYSTKIM

Id臋 ulic膮 miasteczka. Ludzi wok贸艂 niewiele, ja zatopiony w my艣lach i s艂onecznym skwarze.
Dzieci臋cy g艂osik:
- Dzie艅 dobry!
Rozgl膮dam si臋 zaskoczony. Sam umiem przywita膰 dobrym s艂owem osob臋 zupe艂nie nieznajom膮, a i obce dzieci potrafi膮 czasami odezwa膰 si臋 tak do mnie; teraz jednak nie spodziewa艂em si臋 niczego takiego, gdy偶 ulica zupe艂nie pusta.
Kto wo艂a?
Aha. Po drugiej stronie, za bram膮, na ciasnym podw贸rku pomi臋dzy niezbyt zadbanymi budynkami stoi ch艂opiec - przedszkolak, mo偶e pocz膮tkuj膮cy ucze艅 podstaw贸wki, jednym s艂owem: f膮felek. Stoi bokiem, prawie 偶e ty艂em, ale g艂owa wykr臋cona patrzy na mnie i czeka na odpowied藕.
- Dzie艅 dobry - odpowiadam i od razu uznaj臋 f膮felka za dziecko kulturalne a偶 do przesady, skoro wita przechodnia krocz膮cego kilka metr贸w za plecami. Jednocze艣nie widz臋, 偶e 贸w dobrze wychowany ch艂opiec nieprzypadkowo stoi frontem w inn膮 stron臋.
On odlewa si臋 na krzak porzeczki.

Pod biurem w Krakowie,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.