#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

W pewniej rodzinie urodzila...

W pewniej rodzinie urodzila sie sama glowka.
Po 20 latach wszyscy siedza przy stole wigilijnym jedza barszcz z uszkami. Glowka zajada, az jej sie jej wlasne uszy trzesa.
W ko艅cu trzeba by艂o rozwijac paczki z prezentami. Glowka potoczyla sie pod choinke. Rozwija paczke i wrzeszczy:
- Kurde! Znowu czapka!!!!

- Tato co to jest "Bezpieczny...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- C贸re艅ko, chcesz mie膰...

- C贸re艅ko, chcesz mie膰 braciszka?
- Tak, tatku.
- To 艣pij!

- Tato, zgubi艂em piersi贸wk臋....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W kominku p艂onie p艂omie艅....

W kominku p艂onie p艂omie艅. Przed kominkiem, na bujanym fotelu siedzi dziadunio. Wok贸艂 dziadunia siedz膮 wnucz臋ta i s艂uchaj膮 jego historii:
- Jak by艂em m艂ody, pojecha艂em na safari. Niestety, zepsu艂 mi sie samoch贸d. Wzi膮艂em strzelb臋, i zacz膮艂em przemierza膰 sawann臋 pieszo. Nagle z wysokiej trawy wyskakuje na mnie lew. Mierz臋 do niego z karabinu, strzelam... Niestety karabin nie by艂 nabity. No to ja zaczynam ucieka膰. Lew coraz bli偶ej. Dobiegam do wielkiego baobabu. Odwracam si臋, widz臋, 偶e lew jest coraz bli偶ej. Gdy by艂 tak blisko, 偶e widzia艂em jego 艣lepia, lew wyskoczy艂. Zesra艂em si臋...
- Nic nie szkodzi dziadku - odpowiadaj膮 wnucz臋ta - ka偶dy w takiej sytuacji by si臋 zesra艂.
- Nie, nie wtedy. Teraz si臋 zesra艂em.

-Babciu zawsze m贸wisz,...

-Babciu zawsze m贸wisz, 偶eby za z艂o odp艂aca膰 dobrem.
-Tak wnusiu.
-To daj mi dych臋, bo Ci st艂uk艂em okulary.

Jasio pisze list do Ma艂gosi:...

Jasio pisze list do Ma艂gosi:
- nie mog臋 je艣膰 艣niadania, bo my艣l臋 o tobie, nie mog臋 je艣膰 obiadu, bo my艣l臋 o tobie, nie mog臋 je艣膰 kolacji, bo my艣l臋 o tobie, nie mog臋 spa膰, bo... jestem g艂odny.

Syn wraca ze szko艂y i...

Syn wraca ze szko艂y i zadaje ojcu pytanie zwi膮zane z zadaniem domowym:
- Tato, co to takiego "alternatywa"?
- Hmmm... dok艂adnej definicji nie pami臋tam, ale podam ci przyk艂ad: wyobra藕 sobie, 偶e masz jedn膮 kur臋 i jakiego艣 koguta (mo偶e by膰 od s膮siada) i ta kura znosi ci jajko. Mo偶esz je zje艣膰 na par臋 sposob贸w albo pozwoli膰, by wyklu艂a si臋 z niego jeszcze jedna kurka... Ona r贸wnie偶 b臋dzie znosi膰 jajka, kt贸re mo偶esz zje艣膰 lub oczywi艣cie pozostawi膰 do wyl臋gu. I tak dalej i tak dalej... Masz ju偶 synku ogromn膮 ferm臋, 20 tysi臋cy kur, kt贸re znosz膮 jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarket贸w, masz zabezpieczenie, wi臋c bierzesz kredyty, unowocze艣niasz ferm臋, budujesz pi臋kny dom, kupujesz Merca, inwestujesz i wszystko si臋 kr臋ci. Kury nios膮 jajka, ty zarabiasz, sp艂acasz kredyty i tak dalej... A偶 tu pewnego dnia, po ulewnych deszczach pobliska rzeczka wylewa. W gospodarstwie masz p贸艂 metra wody, wszystkie kury si臋 topi膮, samoch贸d nie do u偶ytku, a tu trzeba p艂aci膰 kredyty... I jak to m贸wi膮 synku - jeste艣 udupiony...
- No dobra ojciec, a gdzie tu alternatywa?
- Kaczki synu, kaczki...

- Tato, chcia艂am ci powiedzie膰...

- Tato, chcia艂am ci powiedzie膰, 偶e jestem zakochana. Adama pozna艂am na eDarling, potem zostali艣my przyjaci贸艂mi na Facebooku, cz臋sto gadali艣my na WatsApp, teraz o艣wiadczy艂 mi si臋 na Skype.
- C贸rciu, wobec tego we藕 艣lub na Twitterze, dzieci kupcie na eBay, a po kilku latach, jak ci si臋 m膮偶 znudzi, to wystaw go na Allegro.

Syn pyta taty:...

Syn pyta taty:
- Tato, kto to jest alkoholik?
- Widzisz te 4 drzewka synu? Alkoholik widzi 8.
- Ale tato, tam s膮 2 drzewka.