kot
psy
syn

W pracy kolega do kolegi: ...

W pracy kolega do kolegi:
- Dlaczego masz podbite oko?
- Żona mnie pobiła.
- Za co?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła?
- Zapyta┼éa mnie, czy by┼Ťmy si─Ö nie pokochali, bo nie kochali┼Ťmy si─Ö ju┼╝ od roku, a ja jej odpowiedzia┼éem "chyba ty".

My┼Ťliwy oddaje strza┼é. ...

My┼Ťliwy oddaje strza┼é.
- Id┼║, sprawd┼║ co to za zwierz─Ö - m├│wi do kolesia od nagonki.
Go┼Ťciu idzie, patrzy i wraca:
- W dowodzie ma "Klemens Wi┼Ťniak".

przychodzi maz z pracy...

przychodzi maz z pracy a zona zjezdrza z poreczy, na to maz:
- co robisz?
- grzeje ci pieroga na obiad

- Robiłam dzisiaj zakupy...

- Robi┼éam dzisiaj zakupy i zabrak┼éo mi pieni─Ödzy - m├│wi ┼╝ona do m─Ö┼╝a. Wst─ůpi┼éam wi─Öc do Twojego biura. W Twoim pokoju nie by┼éo nikogo, wzi─Ö┼éam Ci z marynarki trzysta z┼éotych. Nie gniewasz si─Ö?
- Ale┼╝ sk─ůd kochanie. Tym bardziej, ┼╝e dzisiaj poszed┼éem do pracy w swetrze.

Przychodzi Kowalski do...

Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla ┼╝ony. Nast─Öpnego dnia przychodzi do sprzedawcy i chce je zwr├│ci─ç.
Sprzedawca pyta:
- Dlaczego chce pan odda─ç te rajstopy?
Na to Kowalski:
- Wie pan. Stopy to si─Ö owszem mieszcz─ů, ale raj ju┼╝ nie wejdzie...

M─ů┼╝ do zony:...

M─ů┼╝ do zony:
-Podaj mi ┼Ťrubokr─Öt.
-Gwiazdkowy?
-Nie, ku**a wielkanocny.

Wpada m─ů┼╝ do domu i krzyczy...

Wpada m─ů┼╝ do domu i krzyczy :
Stara ! Pakuj się ! Wygrałem w totka !!!!
A ┼╝ona podekscytowana:
Hurra, wyje┼╝d┼╝amy ?!!
M─ů┼╝:
Nie, wyp......laj !!!!

W zeszłym tygodniu kupiłem...

W zeszłym tygodniu kupiłem żonie piękny bukiet kwiatów.
Wr─Öczam jej ten bukiet, a ┼╝ona na to:
- Tak tak!!! Teraz będę musiała dwa tygodnie nogi rozkraczyć!!!
Na to ja:
- A dlaczego? Nie mamy Wazonu?

W czasie wizyty u dentysty...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wycieczka...

Wycieczka
- Zabieram ci─Ö, kochana ┼╝ono, na wycieczk─Ö!
- Nie pojadę, bo nie mam co na siebie włożyć.
- Po pierwsze, to jest wycieczka piesza, po drugie włożysz mój plecak..