#it
emu
psy
syn

W szpitalu psychiatrycznym,...

W szpitalu psychiatrycznym, lekarz dy┼╝urny id─ůc korytarzem, us┼éysza┼é dziwne ha┼éasy dochodz─ůce zza drzwi jednej z sal.
Wchodzi i widzi, ┼╝e na jednym z ┼é├│┼╝ek siedzi pacjent, kt├│ry ma r─Öce wyci─ůgni─Öte do przodu - "pozycja trzymania kierownicy" i wydaje g┼éo┼Ťne d┼║wi─Öki typu...brrruuum!... brrruuum!... brrruuum!
Lekarz podszed┼é do ┼é├│┼╝ka, wzi─ů┼é kart─Ö choroby do r─Öki i pyta...
- Dok─ůd dzisiaj jedziesz swoim TIR-em?
- Musz─Ö zawie┼║─ç towar do W┼éoch - odpowiada nie patrz─ůc nawet na lekarza - ale najdalej za tydzie┼ä wr├│c─Ö!
- Tylko jed┼║ ostro┼╝nie!
Lekarz powiesi┼é kart─Ö na miejsce i widzi, ┼╝e na ┼é├│┼╝ku obok co┼Ť si─Ö dziwnego dzieje pod ko┼édr─ů.
Podnosi ko┼édr─Ö, a tam szczup┼éy pacjent ┼Ťciska, ca┼éuje i rozpina guziki w poduszce.
- A ty co robisz?
- To jest, narazie gra wst─Öpna - szepcze - czekam, a┼╝ dalej odjedzie to mu tradycyjnie ┼╝on─Ö wygrzmoc─Ö.

Przychodzi facet do apteki,...

Przychodzi facet do apteki, wyci─ůga r─Öke do aptekarza i prosi:
- pi─Öc tabletek viagry!
- panie, a┼╝ pi─Ö─ç???
- tak, pi─Ö─ç kobitek dzi┼Ť do mnie przychodzi!
Nast─Öpnego dnia ten sam go┼Ť─ç znowu pojawia si─Ö w aptece i wyci─ůga do aptekarza obie r─Öce.
Aptekarz pyta:
- Co, dzisiaj 10 tabletek???
- Nie, ma┼Ť─ç do r─ůk, kobitki nie przysz┼éy.....

Podczas przyjecia pani...

Podczas przyjecia pani domu nalewajac gosciom alkohol nieustannie
omija kieliszek jednego z gosci. Wreszcie ten niewytrzymuje i pyta?
- A dlaczego mi pani nie nalewa?
- To pan nie jest abstynentem?
- Nie, ja jestem impotentem.
- No wlasnie, maz mi mowil, ze panu to nie warto dawac

Praktykant pyta ordynatora...

Praktykant pyta ordynatora szpitala:
- Co mam wpisa─ç w rubryce "przyczyna zgonu" ?
- Swoje nazwisko ...

Jak pan mo┼╝e puszcza─ç...

Jak pan może puszczać psa bez kagańca?!
- Ale wie pan, mnie go żal, chory jest biedaczek, niedługo zdechnie, niech się chociaż nacieszy.
- A na co choruje?
- Na w┼Ťcieklizn─Ö.

Wycieczka...

Wycieczka
- Zabieram ci─Ö, kochana ┼╝ono, na wycieczk─Ö!
- Nie pojadę, bo nie mam co na siebie włożyć.
- Po pierwsze, to jest wycieczka piesza, po drugie włożysz mój plecak..

Siedzi ch┼éopak z dziewczyn─ů...

Siedzi ch┼éopak z dziewczyn─ů w parku na ┼éawce i ze sob─ů rozmawiaj─ů.
Nagle dziewczyna m├│wi:
-Boli mnie r─Öka

Ch┼éopak poca┼éowa┼é j─ů w r─Ök─Ö.
-Nadal boli?
-Nie,ju┼╝ nie.

Po chwili:
-Boli mnie policzko.

Ch┼éopak poca┼éowa┼é j─ů w policzko.
-Przestało boleć?
-Tak.

Nagle dziewczyna m├│wi:
-Bol─ů mnie usta.

Ch┼éopak poca┼éowa┼é j─ů w usta.
-Ju┼╝ mnie nie bol─ů.

Nagle jaki┼Ť dziadek kt├│ry przygl─ůda┼é si─Ö ca┼éemu wydarzeniu m├│wi:

-Hemoroidy te┼╝ pan leczy?

Wyjechał rolnik kombajnem...

Wyjecha┼é rolnik kombajnem na pole, pukn─ů┼é si─Ö w czo┼éo i m├│wi:
- O kurde, zapomniałem zasiać!

Przychodzi facet do okulisty,...

Przychodzi facet do okulisty, staje mu przed biurkiem i zaczyna odpina─ç pasek od spodni.
- Prosz─Ö pana, ale pan si─Ö chyba pomyli┼é, ja jestem okulist─ů!
- Moment, moment - facet ┼Ťci─ůga spodnie.
- Nie, no proszę pana. Tu chyba zaszła pomyłka, przecież ja leczę oczy!
- Spokojnie facet, momencik... - go┼Ť─ç ┼Ťci─ůga majty.
- ...ale proszę pana, na pewno się pan nie pomylił?
- S┼éuchaj pan! Go┼Ť─ç wypina na okulist─Ö du*─Ö. Widzisz pan te br─ůzowe kuleczki przy du*ie?
- ...no tak widz─Ö ale nadal nie bardzo wiem o co chodzi?
- Panie, jak ja poci─ůgn─Ö za tak─ů kuleczk─Ö, to a┼╝ mi oczy ┼ézawi─ů!