emu
psy
syn

W tramwaju kanar podchodzi...

W tramwaju kanar podchodzi do grupy szalikowc├│w i m├│wi:
- Poprosz─Ö bilety do kontroli.
- Zje┼╝d┼╝aj st─ůd! - reaguj─ů szalikowcy.
Kanar daje sobie spok├│j, podchodzi do staruszka i prosi o bilet. Na to staruszek:
- Nie słyszał pan co koledzy powiedzieli?

Facet wyjechał na wakacje...

Facet wyjecha┼é na wakacje w g├│ry. Mieszka┼é w pokoju w g├│ralskiej chatce. Pewnego dnia postanowi┼é, ┼╝e si─Ö po┼éo┼╝y i poopala na golasa. Niestety, le┼╝a┼é troch─Ö za d┼éugo i spiek┼é sobie ptaszka. Polecia┼é do ga┼║dziny po pomoc. Nie mia┼éa ┼╝adnych krem├│w, wi─Öc nala┼éa mu ma┼Ťlanki do wiadra i kaza┼éa moczy─ç w tym przyrodzenie. Go┼Ť─ç zadowolony kuca, i moczy.
Nagle do izby wesz┼éa s─ůsiadka. Przygl─ůda si─Ö go┼Ťciowi, i m├│wi ze zdziwieniem:
- Jak się chłop spusca - to jo widziała, ale jak tankuje - to jesce nigdy...

Lumpexie Kochany

Nowy teledysk, tym razem na tapecie jest Lumpex. Spytacie dlaczego?? BO JEST TANI jak wi─Ökszo┼Ť─ç naszych teledysk├│w Blum 3

Kobieta składa życzenia...

Kobieta składa życzenia sławnemu aktorowi:
- Sławy panu nie życzę bo pan ma, pieniędzy panu nie życzę bo pan ma, zdrowia panu nie życzę bo pan ma, no to życzę panu żeby pana żona nie zdradzała!

Ob├│z harcerski. Noc....

Obóz harcerski. Noc. Słychać płacz. Wpada do sali drużynowy.
- Co si─Ö dzieje?!
- Druh Roman płacze i płacze.
- Czemu?
- M├│wi, ┼╝e zawsze przed snem dostaje czekolad─Ö...
- ch** mu du*─Ö, a nie czekolad─Ö!
- Pr├│bowali┼Ťmy, ale p┼éacze dalej...

Do pewnej dobrze prosperuj─ůcej...

Do pewnej dobrze prosperuj─ůcej i wszystkim znanej firmy przyje┼╝d┼╝a delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego.
- Kowalski? - pyta zdziwiony szef - jest, ale on tu sprz─ůta. Patrzy a Niemcy rozmawiaj─ů z Kowalskim jak ze starym znajomym.
Za tydzie┼ä sytuacja si─Ö powtarza gdy przyje┼╝d┼╝a delegacja z Francji, za 2 tygodnie z W┼éoch i za ka┼╝dym razem chc─ů rozmawia─ç z Kowalskim. W ko┼äcu szef nie wytrzyma┼é i m├│wi do Kowalskiego:
- Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znaj─ů?
- No tak - odpowiada skromnie Kowalski.
- Założę się jednak że nie znasz się z papieżem.
Na drugi dzie┼ä znajduj─ů si─Ö w Watykanie i Kowalski m├│wi do szefa.
- Proszę poczekać na Placu Św. Piotra , ja pójdę do papieża, wyjdziemy na balkon i pomacham panu.
Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papieżem. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzień i pyta:
- Ty nie wiesz pan co to za facet w tym białym stoi obok Kowalskiego?

Kowalski skar┼╝y si─Ö Nowakowi:...

Kowalski skar┼╝y si─Ö Nowakowi:
-Dostaj─Ö ostatnio listy z pogr├│┼╝kami.
-Powiniene┼Ť zawiadomi─ç policj─Ö!
--Nie bardzo mog─Ö-to s─ů listy z urz─Ödu skarbowego...

Kelner pyta nowo przybyłego...

Kelner pyta nowo przybyłego do baru klienta:
- Co pan pije?
- Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w krzyżu, a w sobotę kufel piwa w gronie przyjaciół.
- Chyba nie zrozumieli┼Ťmy si─Ö do ko┼äca - m├│wi uprzejmie kelner. Pyta┼éem, co by pan chcia┼é?
- M├│j Bo┼╝e... Chcia┼ébym by─ç bogaty, mie─ç domek nad morzem, podr├│┼╝owa─ç po ┼Ťwiecie...
- Mo┼╝e jeszcze raz zadam pytanie - Czy chce si─Ö pan napi─ç?
- Czemu nie? A co pan ma?
- Ja? Niewiele... K┼éopoty. Dru┼╝yna, kt├│rej kibicuj─Ö przegra┼éa, kiepsko mi tu p┼éac─ů, doskwiera mi samotno┼Ť─ç...