#it
emu
psy
syn

W zimowy wiecz贸r gajowy...

W zimowy wiecz贸r gajowy z艂apa艂 w lesie z艂odzieja, kt贸ry krad艂 艣ci臋te drzewo.
- Co, kradniemy drzewo?
- Panie gajowy, ja tylko zbieram pasz臋 dla kr贸lik贸w!
- Chcesz mi wm贸wi膰 draniu, 偶e kr贸liki jedz膮 drewno?
- Je艣li nie b臋d膮 chcia艂y je艣膰, to napal臋 nim w piecu...

Chuck Norris i Kaczy艅ski...

Chuck Norris i Kaczy艅ski

Chuck Norris jest tak twardy, 偶e s艂ucha Mandaryny.
Jaros艂aw Kaczy艅ski jest tak twardy, 偶e Mandaryna s艂ucha jego.

Chuck Norris dog艂臋bnie rozumie psychik臋 i logik臋 zachowania kobiet.
Jaros艂aw Kaczy艅ski udoskonali艂 t臋 sztuk臋 na psy, koty i inne zwierz臋ta.

Tylko Chuck Norris potrafi poliza膰 sw贸j 艂okie膰.
Tylko Jaros艂aw Kaczy艅ski potrafi poca艂owa膰 klamk臋, stoj膮c wyprostowany.

Chuck Norris policzy艂 do niesko艅czono艣ci dwa razy.
Jaros艂aw Kaczy艅ski robi to samo. Na palcach jednej r臋ki.

Chuck Norris potrafi trzasn膮膰 obrotowymi drzwiami..
Jaros艂aw Kaczy艅ski potrafi zaskrzypie膰 wodnym 艂贸偶kiem.

Brad Pitt wyrwa艂 laseczk臋....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ucze艅 jeszybotu powiedzia艂...

Ucze艅 jeszybotu powiedzia艂 raz do kolegi:
- Wiesz, po d艂ugich rozmy艣laniach doszed艂em do wniosku, 偶e najdziwniejszym napojem na 艣wiecie jest szklanka kawy.
- Dlaczego szklanka kawy?
- Najpierw wsypuje si臋 do niej kaw臋, 偶eby by艂a czarna. Potem dolewa si臋 mleko, 偶eby by艂a bia艂a. Potem dodaje cykori臋, 偶eby by艂a gorzka, a nast臋pnie sypie cukier, 偶eby by艂a s艂odka. W ko艅cu ogrzewa si臋 j膮, 偶eby by艂a gor膮ca, a potem dmucha, 偶eby by艂a zimna...

Baca trzyma swoj膮 te艣ciow膮...

Baca trzyma swoj膮 te艣ciow膮 nad przepa艣ci膮 i m贸wi:
-M贸j dziadek swoj膮 te艣ciow膮 w Dunajcu utopi艂, m贸j ojciec swoj膮 te艣ciow膮 ciupag膮 zaciupa艂, a ja ci臋 puszcz臋 wolno. Le膰!

Coraz bardziej zaciek艂a...

Coraz bardziej zaciek艂a bitwa pomi臋dzy atakuj膮c膮 dzicz膮 a obro艅cami grodu. Krew si臋 leje wok贸艂, obro艅cy padaj膮 jak muchy, szala zwyci臋stwa przechyla si臋 w stron臋 atakuj膮cych.
Przyw贸dca napadaj膮cych z triumfem podnosi w g贸r臋 flag臋 swojej watahy. Rozlega si臋 dziki wrzask atakuj膮cej czeredy. Resztka obro艅c贸w rejteruje z placu bitwy.
Miasto zdobyte!
Dow贸dca trzymaj膮c dumnie drzewce flagi krzyczy:
- Zwyci臋偶yli艣my!!!
Wszyscy:
- URAAAAA!!!!
- Teraz to nasze miasto!!!
Wszyscy:
- URAAAAA!!!
- I teraz to miasto nazwiemy Yrmery!!!
Wszyscy:
- ???
Dow贸dca wyci膮ga kom贸rk臋, wykr臋ca numer i krzyczy:
- No, Wania! Wywin膮艂em si臋!!! Miasto Yrmery! Teraz Tw贸j ruch. Miasto na liter臋 Y. Czekam!!!

Para staruszk贸w zamawia...

Para staruszk贸w zamawia w McDonaldsie jeden zestaw: hamburgera, frytki i col臋. Siadaj膮 przy stoliku. Staruszek dzieli wszystko na dwie r贸wne cz臋艣ci: kroi hamburgera na p贸艂, dok艂adnie liczy frytki i robi z nich dwa stosiki, kt贸re uk艂ada na dw贸ch serwetkach, rozlewa col臋 do dw贸ch kubeczk贸w. Jeden z klient贸w baru wzruszony ub贸stwem dw贸jki starczych ludzi, oferuje im swoj膮 pomoc.
- Dzi臋kujemy, m艂ody cz艂owieku - m贸wi staruszka z u艣miechem. - My po prostu przez ca艂e 偶ycie wszystkim si臋 dzielimy. I tak ju偶 przywykli艣my.
- O, to przepraszam - m臋偶czyzna jest troch臋 speszony. - Ale dlaczego pani nie je swojej cz臋艣ci?
- Bo czekam na z臋by.

PRZYSZLI I POPSULI...

PRZYSZLI I POPSULI

By艂a szefowa (jak ju偶 mnie wyla艂a) opowiada艂a mi o tym jak stacje Aral zmieni艂y si臋 w BP.

- Mogli ju偶 zostawi膰 ten Aral. Wszyscy lubili Aral. By艂o tak 艂adnie, czy艣ciutko, niebie艣ciutko... 艢licznie po prostu...
Wyraz jej twarzy zmieni艂 si臋, w oczach pojawi艂a si臋 nienawi艣膰, po czym doko艅czy艂a
- A potem przysz艂o BP i wszystko, k***a, przemalowali na zielono.