#it
emu
psy
syn

Wchodzi dw├│ch mocno zawianych...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jan pyta ┼╝on─Ö, jak chce...

Jan pyta ┼╝on─Ö, jak chce uczci─ç ich 40-st─ů rocznic─Ö ┼Ťlubu.
- Chcesz nowe futro z norek?
- Nie bardzo.
- Hm, a mo┼╝e nowego Mercedesa?
- Nie.
- A mo┼╝e nowy domek letniskowy gdzie┼Ť na wsi?
- Nie, dzi─Öki - znowu odmawia.
- No to co by┼Ť chcia┼éa?
- Janek, chc─Ö rozwodu! - za┼╝─ůda┼éa.
- Wybacz, dziubku, nie planowałem wydać tak dużo!

Dlaczego kobiety du┼╝o...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dlaczego B├│g stworzyl...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Noc. M─ů┼╝ ┼Ťpi z ┼╝ona w...

Noc. M─ů┼╝ ┼Ťpi z ┼╝ona w ┼é├│┼╝ku, gdy nagle budzi ich g┼éo┼Ťne ┼éup ┼éup ┼éup w drzwi. Przewraca si─Ö na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.
"Kurde, nie b─Öd─Ö si─Ö o tej porze z wyra zrywa┼é", my┼Ťli przewraca si─Ö z powrotem.
S┼éycha─ç g┼éo┼Ťniejsze ┼éup ┼éup ┼éup.
- Id┼║ otw├│rz, zobacz kto to, - m├│wi ┼╝ona.
No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół. Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:
- Dobry wieszor, - be┼ékocze. - Szy mochby pan mnie popchn─ů─ç?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlok┼ée┼Ť mnie pan z ┼é├│┼╝ka,- warczy ma┼║ i zatrzaskuje drzwi. Wraca do ┼╝ony i m├│wi co zasz┼éo.
- No co ty, jak mog┼ée┼Ť? - m├│wi ┼╝ona. - A pami─Ötasz, jak nam si─Ö wtedy zepsu┼é samoch├│d, kiedy jechali┼Ťmy odebra─ç dzieci z kolonii i sam musia┼ée┼Ť puka─ç do kogo┼Ť, ┼╝eby nam pom├│g┼é? Co by si─Ö wtedy sta┼éo, gdyby te┼╝ ci powiedzia┼é, ┼╝eby┼Ť spada┼é?!?!?!?
- Ale kochanie, on był pijany!
- Niewa┼╝ne, potrzebuje pomocy.
No wiec m─ů┼╝ jeszcze raz zwleka si─Ö z ┼é├│┼╝ka, ubiera si─Ö i schodzi na dol.
Otwiera drzwi, ale z powodu ciemno┼Ťci nic nie widzi, wiec wo┼éa:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchn─ů─ç?
Z ciemno┼Ťci dochodzi g┼éos:
- Taaaa...
Ale poniewa┼╝ nadal nie potrafi zlokalizowa─ç faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na hu┼Ťtawce...

- Zenobia, chc─Ö si─Ö rozwie┼Ť─ç.....

- Zenobia, chc─Ö si─Ö rozwie┼Ť─ç...
- O nie, Wacku! Wdow─ů bra┼ée┼Ť, wdow─ů zostawisz!

Facet wpada do salonu...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Rozmowa w kolejce stoj─ůcej...

Rozmowa w kolejce stoj─ůcej przed sklepem.
- Czy pan jest ostatni?
- Nie, s─ů gorsi ode mnie.
- Czy pan stoi na końcu?
- Nie, na nogach.
- Świnia!
- Bardzo mi przyjemnie, Kowalski jestem.
- Niech mnie pan w d*.*ę pocałuje!
- Ależ, proszę pani ja tu przyszedłem po cytryny, a nie po pieszczoty.

Pewnej nocy żona zauważyła...

Pewnej nocy ┼╝ona zauwa┼╝y┼éa swojego m─Ö┼╝a przy ko┼éysce ich nowo narodzonego dziecka. W ciszy obserwowa┼éa m─Ö┼╝a. Kiedy patrzy┼é na ┼Ťpi─ůce male┼ästwo, zauwa┼╝y┼éa na jego twarzy mieszank─Ö emocji: niewiar─Ö, w─ůtpliwo┼Ť─ç, rozkosz, zdziwienie. Wzruszona podesz┼éa do m─Ö┼╝a i przytuli┼éa si─Ö do jego plec├│w, obejmuj─ůc go ramionami.
-Dam grosik za twoje my┼Ťli - szepn─Ö┼éa mu do ucha.
-To niesamowite! - odpowiada m─ů┼╝ - Po prostu nie mog─Ö sobie wyobrazi─ç, jak oni robi─ů takie ko┼éyski tylko za 29,99 z┼é!

Dzień kobiet, a tu jeden...

Dzie┼ä kobiet, a tu jeden z podw┼éadnych przynosi swojemu kierownikowi (m─Ö┼╝czy┼║nie) kwiaty. Na to kierownik zdumiony: Co pan, przecie┼╝ to Dzie┼ä Kobiet...? No wiem, ale pomy┼Ťla┼éem, ┼╝e przynios─Ö, bo z pana taka k***a...