#it
emu
hit
psy
syn

"Wczoraj po艂o偶y艂em strzelb臋...

"Wczoraj po艂o偶y艂em strzelb臋 w przedsionku i za艂adowa艂em sze艣膰 naboi. Zauwa偶y艂em, 偶e nie ma n贸g, wi臋c po艂o偶y艂em j膮 na w贸zku inwalidzkim by mog艂a si臋 艂atwiej porusza膰.
Gdy poszed艂em, listonosz dostarczy艂 mi listy, ch艂opiec z s膮siedztwa posprz膮ta艂 m贸j ogr贸dek, dziewczyna na ulicy spacerowa艂a z psem i kilkana艣cie samochod贸w zatrzyma艂o si臋 na znaku "stop" obok mojego domu.
Po 10 godzinach sprawdzi艂em strzelb臋. Okaza艂o si臋, 偶e pomimo tak wielu okazji nie wyjecha艂a i nikogo nie zabi艂a. Bior膮c pod uwag臋 ca艂y ten szum o niebezpiecznej broni, mo偶ecie sobie wyobrazi膰, jaki by艂em tym zaskoczony.
Albo to ludzie nadu偶ywaj膮cy broni zabijaj膮 innych, albo jestem w艂a艣cicielem najbardziej leniwej strzelby na 艣wiecie.

Nast臋pnym razem sprawdz臋 艂y偶ki. Podobno od nich ludzie robi膮 si臋 grubi."

Kowalski zmar艂 i oczywi艣cie...

Kowalski zmar艂 i oczywi艣cie trafi艂 do piek艂a.
Tam przywita艂 go Diabe艂 i o艣wiadczy艂, 偶e piek艂o jest teraz miejscem bardziej mi艂ym i go艣cinnym i 偶e mo偶e wybra膰 z trzech rodzaj贸w tortur.
Kowalski poszed艂 z Diab艂em do sali, gdzie pokutnik powieszony za stopy by艂 biczowany 艂a艅cuchami.
Kowalski kaza艂 Diab艂u min膮膰 to miejsce.
Dalej doszli do sali gdzie facet powieszony za ramiona biczowany by艂 batogiem uplecionym z ogon贸w kot贸w.
Znowu Kowalski przecz膮co pokr臋ci艂 g艂ow膮.
W ko艅cu doszli do sali, w kt贸rej zobaczyli nagiego m臋偶czyzn臋 przywi膮zanego do 艣ciany.
Pi臋kna kobieta kl臋cza艂a przed nim i uprawia艂a z nim seks oralny. Kowalski rzek艂:
- Tak to jest miejsce, gdzie chc臋 odby膰 sw膮 kar臋.
Diabe艂 na to:
- Jeste艣 pewny? To trwa, a偶 przez 1000 lat, zdajesz sobie z tego spraw臋?
- Tak, jestem pewien. To jest to miejsce!
- OK. - powiedzia艂 Diabe艂.
Podszed艂 do pi臋knej blondynki, pukn膮艂 j膮 w rami臋 i rzek艂:
- Jeste艣 wolna, przyszed艂 tw贸j zmiennik.

- Dlaczego Ma艂ysz tak...

- Dlaczego Ma艂ysz tak d艂ugo szybuje w powietrzu?
- Bo jego sponsorzy zastrzegli sobie w kontraktach, 偶e ma lecie膰 tak d艂ugo, a偶 ka偶dy przeczyta na nim wszystkie napisy reklamowe.

>BIER MI STOND TE SZMATE!<

Konie wcale nie s膮 takie ch臋tne by nosi膰 na grzbiecie cz艂owiek贸w. I czasem siod艂anie wygl膮da tak.

Po wys艂uchaniu awantury...

Po wys艂uchaniu awantury m艂ody cz艂owiek zwraca si臋 do szefa:
- Pracuj臋 tylko na p贸艂 etatu. Czy m贸g艂by pan by膰 tak uprzejmy i
krzycze膰 na mnie o po艂ow臋 ciszej?

Starsza wiekiem Zydowka...

Starsza wiekiem Zydowka leci samolotem z Amsterdamu do Nowego Jorku. Obok niej siedzi mezczyzna.
- Bardzo przepraszam pana, czy jest Pan Zydem ?
- Nie , prosze pani, nie jestem Zydem.
Po dziesieciu minutach - znowu:
- Pan jest Zydem?
- Nie. Nie jestem.
Za chwile zn贸w:
- Jednak jest pan Zydem ?
Znierpliwiony wreszcie odpowiada:
- Tak. Jestem Zydem !
A ona na to :
- A to dziwne - a pan wcale na Zyda nie wyglada...

- Wiesz stary, nie pal...

- Wiesz stary, nie pal tyle tych fajek, one niszcz膮 sk贸r臋.
- Hola hola przyjacielu, a alkohol?
- Alkohol to j膮 nawil偶a, balsamuje.
- G贸wno prawda, on to dopiero niszczy sk贸r臋, szczeg贸lnie na 艂okciach i kolanach.

Blondynka wjecha艂a autem do sklepu

Co mo偶e wywo艂a膰 u艣miech na twarzach przechodni贸w o godzinie 6 rano? Blondynka, kt贸ra wjecha艂a samochodem do sklepu, a konkretnie do punktu op艂at. Drodzy Pa艅stwo to nie 偶art. W czwartek przy ulicy G艂ogowskiej blondw艂osa kobieta wsiad艂a do swojego wys艂u偶onego samochodu Deawoo Nubira.