#it
emu
psy
syn

Wczoraj wieczorem dyskutowali┼Ť...

Wczoraj wieczorem dyskutowali┼Ťmy jak zwykle z ┼╝on─ů o tym i o tamtym...
Dochodz─ůc do jak┼╝e delikatnego tematu eutanazji, o wyborze mi─Ödzy ┼╝yciem
i ┼Ťmierci─ů, powiedzia┼éem:
- Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od
jakichkolwiek urz─ůdze┼ä i karmiony przez rurk─Ö z jakiej┼Ť butelki.
- Je┼Ťli przyjdzie mi znale┼║─ç si─Ö w takiej sytuacji, lepiej
od┼é─ůcz mnie od urz─ůdze┼ä, kt├│re trzymaj─ů mnie przy ┼╝yciu'.

A ona wsta┼éa, wy┼é─ůczy┼éa telewizor i komputer, a piwo wyla┼éa do zlewu...

Głupia baba.!!!

Na wykładzie studentka...

Na wykładzie studentka pyta się profesora seksuologii:
- Co zazwyczaj robi─ů m─Ö┼╝owie po odbytym stosunku?
- 10% odwraca się na drugi bok i zasypia, 10% wychodzi do łazienki....
- A pozostałe 80%? - pyta dalej studentka.
- No c├│┼╝, ubiera si─Ö i wraca do domu.

- Przyjdziesz na m├│j ┼Ťlub?...

- Przyjdziesz na m├│j ┼Ťlub?
- Kiedy?
- W pi─ůtek.
- Z kim si─Ö ┼╝enisz?
- Z tob─ů.
- To przyjd─Ö.

- Przepraszam kochanie,...

- Przepraszam kochanie, że wczoraj nie przyszedłem, ale byłem na wieczorze kawalerskim...
- Na wieczorach kawalerskich zawsze jakie┼Ť dz***i s─ů!
- Nie, mylisz si─Ö, kochanie! Na wieczorach kawalerskich kobietom wst─Öp wzbroniony...
- Nie k┼éam! My┼Ťlisz, ┼╝e ja na wieczorach kawalerskich nie bywa┼éam, czy co?

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie podaj mi kaw─Ö.
- Ojej, dopiero co usiadłem!
- A co przedtem robi┼ée┼Ť?
- Leżałem!

Wieczór. Małżeństwo leży...

Wiecz├│r. Ma┼é┼╝e┼ästwo le┼╝y w ┼é├│┼╝ku. ┼╗ona czyta "Cosmopolitan" - m─ů┼╝ przysypia. Nagle ┼╝ona odk┼éadaj─ůc czasopismo zagaduje do m─Ö┼╝a:
- Śpisz?
- Nieee... - odpowiada ziewaj─ůc.
- A chcesz? - kontynuuje małżonka.
- Jasne - odpowiada momentalnie rozbudzony małżonek.
- To czemu nie ┼Ťpisz?

Rozmowa na pierwszej...

Rozmowa na pierwszej randce:
- Masz jakie┼Ť na┼éogi?
- Nie...
- A jakie┼Ť hobby?
- Lubi─Ö ro┼Ťliny.
- O a jakie ?
- Chmiel, tytoń, konopie.

M─ů┼╝ do ┼╝ony: ...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- Skocz po piwo!
┼╗ona z u┼Ťmiechem:
- Jak powiesz jakie┼Ť magiczne s┼éowo to p├│jd─Ö.
Odpowied┼║ m─Ö┼╝a:
- Fiku miku, Czary mary, Wypier*laj po browary!

M┼éody m─ů┼╝ wraca do domu...

M┼éody m─ů┼╝ wraca do domu z pracy, patrzy, a jego ┼╝ona, blondynka spazmatycznie szlocha.
- Czuj─Ö si─Ö okropnie - m├│wi do niego - Prasowa┼éam tw├│j garnitur i wypali┼éam wielk─ů dziur─Ö na tyle twoich spodni.
- Nie przejmuj si─Ö tym - pociesza j─ů m─ů┼╝ - Pami─Ötasz, mam drugie spodnie do tego garnituru.
- Tak, na szcz─Ö┼Ťcie! - m├│wi ┼╝ona wycieraj─ůc ┼ézy - Dzi─Öki temu mog┼éam naszy─ç ┼éat─Ö.

Młode małżeństwo u ginekologa...

M┼éode ma┼é┼╝e┼ästwo u ginekologa dowiaduje si─Ö, ┼╝e b─Öd─ů mieli dziecko. M┼éody ┼╝onko┼Ť pyta: - Panie doktorze a jak z tymi sprawami w czasie ci─ů┼╝y mo┼╝na czy nie? Lekarz: - W pierwszym trymestrze mo┼╝na bez obaw, normalnie po bo┼╝emu, w drugim trymestrze proponuje na pieska - od ty┼éu bo bezpiecznie dla przysz┼éej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wy┼é─ůcznie na wilka. - A mo┼╝na wiedzie─ç panie doktorze jak to jest na wilka? - Le┼╝ysz pan ko┼éo nory i wyjesz!