#it
emu
psy
syn

Rozmowa w pracy: ...

Rozmowa w pracy:
- Moja żona jest cudowna. Wieczorem, gdy wracam z pracy, ona całuje mnie, pomaga się rozebrać, zdejmuje mi buty, zakłada kapcie i gumowe rękawiczki.
- A po co gumowe r─Ökawiczki?
- Żeby wygodniej się myło naczynia.

Sprawa rozwodowa. S─Ödzia...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- To ju┼╝ nasza 15 -ta...

- To ju┼╝ nasza 15 -ta rocznica ┼Ťlubu - m├│wi m─ů┼╝ do ┼╝ony - a ty wci─ů┼╝ wygl─ůdasz jak wtedy, gdy si─Ö poznali┼Ťmy...
- A jak mam wygl─ůda─ç, skoro ci─ůgle chodz─Ö w tej samej sukience ?!

Moja ┼╝ona, b─Öd─ůc niezadowolon─ů...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Na korytarzu czeka...

- Na korytarzu czeka ojciec pani dziecka z olbrzymim bukietem kwiat├│w -
m├│wi
Salowa w szpitalu do szcz─Ö┼Ťliwej matki - Czy mam go wprowadzi─ç?
- A bro┼ä Bo┼╝e. Tutaj w ka┼╝dej chwili mo┼╝e pojawi─ç si─Ö m├│j m─ů┼╝...

Podczas nocy po┼Ťlubnej...

Podczas nocy po┼Ťlubnej m┼éody ma┼é┼╝onek po wej┼Ťciu do ┼é├│┼╝ka odwr├│ci┼é si─Ö ty┼éem do ┼╝ony i u┼éo┼╝y┼é do snu.
- Wiesz - m├│wi ┼╝ona - a moja mama to mnie zawsze przed snem troch─Ö popie┼Ťci┼éa...
- No, przecie┼╝ nie b─Öd─Ö w ┼Ťrodku nocy po twoja mam─Ö lecia┼é...

Le┼╝y facet na ┼éo┼╝u ┼Ťmierci,...

Le┼╝y facet na ┼éo┼╝u ┼Ťmierci, przy nim ┼╝ona.
Facet s┼éabn─ůcym g┼éosem:
- Czy mo┼╝esz mi co┼Ť obieca─ç?
- Ale┼╝ oczywi┼Ťcie, cokolwiek zechcesz!
- Jak umr─Ö, wyjd┼║ za Mariana.
- Za Mariana?! Przecie┼╝ go nienawidzisz!
- W┼éa┼Ťnie...

Babcia wysyła dziadka...

Babcia wysyła dziadka na zakupy:
- Pamiętaj, masz kupić dwie rzeczy, chleb i masło! Tylko dwie i nic więcej.
Dziadek:
- Dobra, dobra.
A babcia cały czas swoje dwie rzeczy:
- Chleb i masło, chleb i masło.
Dziadek w końcu poszedł, a babcia krzyczała za nim z okna:
- Dwie rzeczy pami─Ötaj, dwie rzeczy.
Dziadek wraca po dw├│ch godzinach z wiadrem farby, a babcia:
- Oj ty ty, przecież mówiłam dwie rzeczy! Gdzie masz pędzel?!

Pewne bogate małżeństwo...

Pewne bogate ma┼é┼╝e┼ästwo postanowi┼éo wyj┼Ť─ç wieczorem na imprez─Ö. Jako,
┼╝e mieli zamiar wr├│ci─ç p├│┼║no, dali swojemu kamerdynerowi wolne do
następnego dnia. Okazało się niestety,iż żona nie bawiła się za
dobrze, wiec postanowi┼éa wr├│ci─ç szybciej do domu. M─ů┼╝ natomiast bawi┼é
si─Ö wy┼Ťmienicie i zosta┼é d┼éu┼╝ej na imprezie. Kiedy kobieta wesz┼éa do
domu, zobaczyła kamerdynera Jana w jadalni. Zaprowadziła go do
sypialni. Spojrzała na
niego
i powiedziała:
- Janie, zdejmij moj─ů sukni─Ö.
Zrobił to powoli.
- Janie, zdejmij teraz me po┼äczochy i podwi─ůzki.
Zdj─ů┼é jak mu kazano.
- Janie, a teraz m├│j stanik i majtki.
Zdj─ů┼é.
Napi─Öcie wci─ů┼╝ ros┼éo, gdy kobieta doda┼éa:
- Janie, jeżeli jeszcze raz założysz moje ciuchy, k***a - wylatujesz...

┼╗ona wielokrotnie namawia...

Żona wielokrotnie namawia męża żeby skończył popijawy z kolegami,
by┼éy ju┼╝ gro┼║by, prosby, ale m─ů┼╝ ca┼éy czas dzie┼ä w dzie┼ä wychodzi z
kolegami do baru i wraca po nocach pijany.
W końcu przestała mu mamrotać nad uchem.
Pewnego dnia m─ů┼╝ wr├│ci┼é, po wizycie w barze, prawie ┼╝e na czworaka.
Żona położyła męża na kanapie, rozebrała go, wzięła prezerwatywę,
naplu┼éa w ni─ů i w┼éo┼╝y┼éa mu w ty┼éek.
Rano uradowana ┼╝ona wstaje idzie do kuchni i widzi ┼╝e jej m─ů┼╝ pali
nerwowo papierosy. Żona zapytała
- Kochanie jak ci min─ů┼é wczorajszy wiecz├│r z kolegami?
Na co m─ů┼╝ nerwowo wrzasn─ů┼é
- Ja nie mam koleg├│w!