#it
emu
hit
psy
syn

Wiejski proboszcz daje...

Wiejski proboszcz daje si臋 ogoli膰 lokalnemu golibrodzie. Ten przez swoj膮 niezdarno艣膰 i trz臋s膮ce si臋 r臋ce zacina ksi臋dza kilkakrotnie. W ko艅cu S艂uga Bo偶y nie wytrzymuje:
- M贸j synu, i tak to w艂a艣nie wygl膮da, gdy si臋 non stop chleje! Fryzjer przytakuje:
- Zgadza si臋, prosz臋 ksi臋dza, sk贸ra si臋 robi przez to taka porowata...

Id膮 Trzej Kr贸lowie do...

Id膮 Trzej Kr贸lowie do Jezusa. Ju偶 wchodz膮 do stajenki, gdy jeden uderza g艂ow膮 we framug臋 i 艂api膮c si臋 za czo艂o krzyczy:
- O Jezu!
Na to Maryja do J贸zefa:
- Widzisz J贸zefie, takie 艂adne imi臋 Jezus. A ty ci膮gle tylko Staszek i Staszek.

M臋偶czy藕ni s膮 najsilniejszymi...

M臋偶czy藕ni s膮 najsilniejszymi stworzeniami na 艣wiecie. Mog膮 przetrwa膰 niezliczon膮 ilo艣膰 czasu maj膮c do dyspozycji tylko piwo i baterie do pilota.

Na policj臋 wpada zziajany...

Na policj臋 wpada zziajany facet i krzyczy:
- Okradli mi sklep!
- A by艂 po艣wi臋cony?
- Nie.
- To nie ma przest臋pstwa.
- A co jest?!
- Kara boska!

Przyszed艂 facet do sklepu...

Przyszed艂 facet do sklepu zoologicznego i prosi o o艣miornic臋. Sprzedawca podaje mu zapakowan膮 o艣miornic臋 i 艂y偶eczk臋 do herbaty. Mocno zdziwiony klient pyta, po co mu ta 艂y偶eczka.
- Nale偶y jej u偶y膰, jak si臋 o艣miornica do czego przyssie.
Facet zabra艂 o艣miornic臋 do domu. Przychodzi nast臋pnego dnia z pracy, a tu o艣miornica nic - do niczego nie przyssana. To samo 2. i 3. dnia. 4. dnia facet przychodzi do domu, a tu o艣miornica obejmuje wszystkimi o艣mioma ko艅czynami krzes艂o i nie zamierza si臋 odessa膰. Wzi膮艂 wi臋c 艂y偶eczk臋 i pr贸buje... Najpierw jedn膮 ko艅czyn臋... Z trudem udaje mu si臋 odczepi膰, potem drug膮, trzeci膮, ale w mi臋dzyczasie o艣miornica zn贸w przysysa si臋 pierwsz膮 艂ap膮. Mocno wkurzony go艣膰 pr贸buje raz po raz, ale zawsze o艣miornica jest szybsza. Zdenerwowany przychodzi do sklepu z reklamacj膮:
- Panie, ta 艂y偶eczka do niczego si臋 nie nadaje! 呕膮dam zwrotu pieni臋dzy!
A sprzedawca:
- Jak to? Niemo偶liwe! Niech pan przyniesie j膮 razem z krzes艂em, to spr贸bujemy razem.
Nie przekonany facet przychodzi nast臋pnego dnia do sklepu z o艣miornic膮 przyssan膮 do krzes艂a. Bierze 艂y偶eczk臋 i zaczyna odkleja膰 ko艅czyny, ale sprzedawca na to:
- Eee, nie tak! Niech mi pan poda t膮 艂y偶eczk臋!
Wzi膮艂 艂y偶eczk臋 i pac! o艣miornic臋 w 艂eb. A o艣miornica (艂api膮c si臋 wszystkimi o艣mioma ko艅czynami za g艂ow臋):
- Au膰!! Moja g艂owa!!

Dzie艅 dobry. Jestem z...

Dzie艅 dobry. Jestem z komitetu osiedlowego, zbieram datki na budow臋 basenu. Czy m贸g艂by pan co艣 da膰 na ten szczytny cel?
- Oczywi艣cie, ch臋tnie dam trzy wiadra wody...

Ma艂a rzmija pyta mamy:...

Ma艂a rzmija pyta mamy:
-Mamo czy ja jestem jadowita?
-Tak skarbie,
a czemu pytasz?
-Bo w艂a艣nie ugryz艂am si臋 w j臋zyk.

Dw贸ch kumpli ginie w...

Dw贸ch kumpli ginie w wypadku samochodowym, jeden z nich idzie do nieba drugi do piek艂a, spotykaj膮 si臋 po paru miesi膮cach, rozmawiaj膮:
Ten z nieba: No jak ci tam w piekle kochany kolego!
Ten z piek艂a: S艂uchaj mam ju偶 do艣膰! Codziennie balangi, kobiety, orgie, alkohol. Nie mam ju偶 si艂!! A tobie jak tam kochany w niebie
Ten z nieba: Praca, praca, praca i jeszcze raz praca.
Ten z piek艂a: ty, a co wy tak pracujecie
Ten z nieba: Ma艂o ludzi kochany, ma艂o ludzi!!!!!!!!!!

Do baru, rze藕niczej speluny...

Do baru, rze藕niczej speluny wchodzi ma艂y wystraszony cz艂owieczek i nie艣mia艂o pyta:
- Panowie, bardzo przepraszam, czyj to rottweiler jest uwi膮zany na zewn膮trz?
Podnosi si臋 olbrzymi, zaro艣ni臋ty dresiarz i rzuca:
- M贸j, bo co k***a?
Na to przestraszony cz艂owieczek:
- Bardzo mi przykro, ale m贸j ratlerek go zabi艂.
- A jak to niby mia艂 zrobi膰?!!
- Stan膮艂 mu w gardle.