psy
emu
#it
hit
fut
syn
lek

Wiejski proboszcz daje...

Wiejski proboszcz daje si臋 ogoli膰 lokalnemu golibrodzie. Ten przez swoj膮 niezdarno艣膰 i trz臋s膮ce si臋 r臋ce zacina ksi臋dza kilkakrotnie. W ko艅cu S艂uga Bo偶y nie wytrzymuje:
- M贸j synu, i tak to w艂a艣nie wygl膮da, gdy si臋 non stop chleje! Fryzjer przytakuje:
- Zgadza si臋, prosz臋 ksi臋dza, sk贸ra si臋 robi przez to taka porowata...

Facet chodzi ca艂y czas...

Facet chodzi ca艂y czas nerwowo po domu. Od 艣ciany do 艣ciany. 呕ona nie wytrzymuje i w ko艅cu zadaje konkretne, kr贸tkie pytanie:
- Co jest?!!!
M膮偶 na to z ogniem w oczach:
- Mam ochot臋 na sex!!!
呕ona chc膮c pom贸c m臋偶owi:
- No to chod藕!!!
- No to chodz臋!!!

Na tabletkach nasennych...

Na tabletkach nasennych Nyto: "Uwaga: mo偶e powodowa膰 senno艣膰."

G贸wno, nie wszyscy mog膮...

G贸wno, nie wszyscy mog膮 mie膰 r贸wno. Na ka偶dego to wypadnie, co ukradnie. A wi臋c mamy przepis 艣wie偶y, ile komu si臋 nale偶y:
- Premier: mercedes, whisky i artystki.
- Minister:ford, koniaki i kociaki.
- Dyrektorzy: opel, starka i sekretarka.
- Kierownicy: fiat, wyborowa i kole偶anka biurowa.
- Pracownicy umys艂owi: autobus, czysta czerwona i w艂asna 偶ona.
- Pracownicy wykwalifikowani: motocykl, dwa piwa i byle dziwa.
- Pracownicy niewykwalifikowani: tramwaj, zupa i byle dupa.
- Robotnicy: 艂opata, taczki i dupa sprz膮taczki.
- Rolnicy: bimber, kilka uli i dupa krasuli.
- Bezrobotni: modlitwa, 艂膮czka i w艂asna r膮czka.
- Wi臋藕niowie: okno, krata i dupa kamrata.
- Emeryci: telewizor, herbatka oraz "Jacek i Agatka".

Dziennikarz pyta znanego...

Dziennikarz pyta znanego akwizytora, jak uda艂o mu si臋 sprzeda膰 du偶膮 ilo艣膰 trylogii Sienkiewicza. On mu odpowiada:
- M... m贸wi... m贸wi艂em: K...kupi...pa...pan k... k... ksi膮偶... ksi膮偶k臋 cz... czy m... mam j... j膮 prze... przeczyt... przeczyta膰 n... na g... g艂ooo... g艂os?!

Nowak cz臋sto je藕dzi艂...

Nowak cz臋sto je藕dzi艂 w delegacje i gdziekolwiek pojecha艂, to po jakim艣 czasie przysy艂ano stamt膮d nakazy potr膮cania aliment贸w z pensji.
Szef wzywa Nowaka i pyta:
- Jak to mo偶liwe, 偶e ma pan tyle nie艣lubnych dzieci, a z w艂asn膮 偶on膮 偶adnego?
- Bo ja, szefie... ja si臋 w niewoli nie rozmna偶am!

Co m贸wi lokomotywa, wchodz膮c...

Co m贸wi lokomotywa, wchodz膮c do sklepu z ubraniami?

Ciuch ciuch!

Jam jest Ojciec Dyrektor...

Jam jest Ojciec Dyrektor Rydzyk tw贸j, kt贸ry ci臋 wywi贸d艂 na plagi egipskie, w radio g艂upoli.

1. Nie b臋dziesz mia艂 Radi贸w cudzych poza moim.
2. Nie b臋dziesz odbiera艂 Radia mego bez wp艂aty.
3. Pami臋taj aby w dzie艅 艣wi臋ty rent臋 przys艂a膰.
4. Czcij Ojca swego i Rozg艂o艣ni臋 swoj膮.
5. Nie zag艂uszaj.
6. Nie cudzos艂ysz.
7. Nie przestrajaj.
8. Nie unikaj fa艂szywego 艣wiadectwa na antenie mojej.
9. Nie po偶膮daj Maybacha Dyrektora swego.
10. Ani 偶adnej kasy, kt贸ra Jego jest.

B臋dziesz wspiera艂 Ojca Dyrektora z ca艂ego serca swego, z ca艂ej duszy swojej, z ca艂ej renty swojej i ze wszystkich si艂 swoich, a Rozg艂o艣ni臋 Jego jak siebie samego.

Facet idzie do fryzjera,...

Facet idzie do fryzjera, siada na fotelu i prosi o golenie: Fryzjer bierze do r臋ki jakie艣 myd艂o do r臋ki i pluje na nie i bierze do r臋ki p臋dzel do golenia. Skonsternowany facet pyta:
- Tak pan traktuje wszystkich swoich klient贸w?!
- Nie, zwyk艂ym klientom plujemy prosto w twarz.