psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

- Wiesz moja teściowa...

- Wiesz moja teściowa jest aniołem.
- Tak? A moja niestety jeszcze żyje!

Teściowa jest jak skarb...

Teściowa jest jak skarb ... zakop ją głęboko .

Do domu klienta apteki...

Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
- Dzień dobry, przepraszam, że pana niepokoje, ale zaszła pomyłka przy wczorajszym zakupie.
- Taaak? A co się stało?
- Kupował pan tymianek dla teściowej, a my omyłkowo wydaliśmy cyjanek.
- No i jaka to różnica?
- Cztery pięćdziesiąt.

Mówi zięć do drugiego...

Mówi zięć do drugiego zięcia:
- Wiesz ile zębów powinna mieć teściowa?
-Nie.
-2.
-Dlaczego?
- Pierwszy żeby otwierać piwo zięciowi, a drugi żeby ją bolał!

Teściowa siedzi przy...

Teściowa siedzi przy stole i kiwa głowa, nic nie słyszy, bo jest głucha. W pewnej chwili zięć się pyta:
- Mama a zjesz pawulon?

Wesoło pogwizdując, machając...

Wesoło pogwizdując, machając koszykiem pełnym aż po brzegi, wraca z lasu grzybiarz. Spotyka go kumpel i pyta:
- Gdzie byłeś?
- Na grzybach.
- Przecież nie lubisz grzybów.
- Teściowej nazbierałem.
- Pokaż!... Ooo, dlaczego same trujące?
- Dlaczego "Dlaczego"?

Rozmowa 2 zięciów:...

Rozmowa 2 zięciów:
- Franek, ja już z nią nie mogę...
- Z kim?
- No, jak to z kim?! Z teściową!
- Acha, rozumiem. Co chcesz zrobić?
- Po prostu nigdy mi niczego nie kupiła, a jest obrzydliwie bogata... Głupia suka.
- Może kup jej Fiata 126p!
- ?!
- Pojeździ, pojeździ. Może się zabije.
Po 2 tygodniach teściowa miała wypadek. Auto poszło do kasacji, teściowa nawet nie poszła do szpitala.
- Skoro fiacik nie pomógł, no to może kup jej "Jaguara"!
Następnego dnia Franek uśmiechnięty, promieniuje przy rozmowie z zięciem:
- No i co? Już po niej?
- Tak! Jaguar zeżarł teściową!

Do rodziny Fąfary przyjechała...

Do rodziny Fąfary przyjechała teściowa. Stęskniony za babcią Jasio próbuje usiąść na kolanach.
- Jasiu, usiądź obok mnie na krzesełku.
- Dlaczego?
- Bolą mnie nogi. Musiałam z dworca iść na piechotę.
- Na piechotę? Przecież tato powiedział, że babcię diabli przynieśli.

Przychodzi facet z jamnikiem...

Przychodzi facet z jamnikiem do weterynarza i mówi:
- Panie doktorze, proszę mu obciąć ogon, najkrócej jak się da.
Na co weterynarz:
- Ale panie, to jamnik, jak on będzie bez ogona wyglądał, to nie ta rasa, żeby ogon przycinać.
- Ja płacę - ja wymagam, tak jak już powiedziałem, ciąć i to przy samym tyłku - żąda zbulwersowany właściciel.
- No dobrze - odpowiada weterynarz. - Ale niech mi pan chociaż powie, dlaczego?
- Przyjeżdża teściowa! Nie ma być żadnych oznak radości!!!

- Panie doktorze, co...

- Panie doktorze, co nocy śni mi się koszmar
- Niech pan opowie
- Moja teściowa ucieka przed krokodylem. Niech pan sobie wyobrazi: te wyłupiaste ślepia; zakrzywione, wystające zęby; zieloną skórę; wszędzie brodawki...
- Brrr, faktycznie, straszny obraz...
- ...a krokodyl wygląda jeszcze gorzej!